Łuków: Za co płacimy?
Dodał: lss o godz. 19:09 dnia 19.08.2009

Po spadku do IV ligi wydawałoby się, że oczywistym następstwem jest obniżenie cen biletów na spotkania Orląt. Wystarczy pobieżnie przejrzeć cenniki innych klubów w wyższych ligach by dowiedzieć się, że zdarzają się tańsze bilety niż te przewidziane na sezon 2009/2010 w Łukowie. Co więcej, zdarzają się tez kluby, których kibice wchodzą na mecz za darmo. Pierwszym z brzegu przykładem jest grająca w jednej lidze z Orlętami Lublinianka. W Łukowie taka sytuacja nie ma racji bytu. Sam powrót do wpuszczania kobiet za darmo nie poprawi frekwencji. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się za co łukowscy działacze każą sobie płacić 5 i 7 złotych.

Trudno napomknąć aspekt sportowy, chociaż i tutaj zauważalne są braki w logice. Skoro w sezonie 2007/2008 za bilety w starej silniejszej IV lidze kibice płacili 3 i 5 złotych, to z jakiej racji w nowej słabszej IV lidze mają oni płacić więcej? Jeżeli podwyżka po awansie do III ligi była uzasadniona to dlaczego ceny w sytuacji, kiedy będziemy rywalizować na najniższym i najsłabszym poziomie rozgrywkowym od lat nie poszły w dół? Pomijając własną drużynę (kompletowaną zresztą metodami na wariata), w poprzednich rozgrywkach sympatycy Orląt mieli możliwość oglądania przeciwników z wyższej półki, mogących pochwalić się sukcesami i piękną historią (m.in. Resovia i Stal Mielec).

Idąc dalej, czy warte wygórowanych cen jest oglądanie meczu na krzesełkach, które kompletnie nie nadają się do siedzenia. Są one popękane, a przede wszystkim brudne. Jeżeli widz meczów Orląt nie wpadł w domu na pomysł zabrania ze sobą gazety, musiał liczyć się z pobrudzeniem ubrania na pewnej części ciała albo zdecydować się na przestanie całego spotkania. Doprawdy, czy tak trudne jest umycie tych kilkuset krzesełek? Być może działacze liczą na szybką jesień i to, że deszcz załatwi za nich robotę. A wtedy nad łukowskim stadionem pojawi się składany dach z parasolek. Bo chociażby na kawałek trybuny krytej łukowscy kibice nie mogą doczekać się od lat. Nie warto wspominać o jakiejkolwiek gastronomii lub chociaż lodówce z napojami do kupienia.

Wypada się zastanowić panowie działacze czy to wszystko jest warte takiej ceny. A może przede wszystkim, czy Wasze kolejne posunięcia są warte przychodzenia na stadion. Frekwencja na meczu ze Spartą mówi sama za siebie. A może być chyba tylko gorzej.

Źródło: orleta.lukow.pl





Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka