
Pełne emocji widowisko zobaczyli kibice w Szczebrzeszynie. Miejscowe Roztocze od początku grało agresywnie, kreując sytuacje na strzelenie bramki. Jednak już w 5. minucie meczu niespodziewanie odnowiła się kontuzja napastnika szczebrzeszynian – Andrzeja Świrczyńskiego. Na jego miejsce wszedł Marcin Bździuch. Już po 3 minutach gry mógł doprowadzić do prowadzenia swojej drużyny, kiedy to po zamieszaniu w polu karnym i podaniu Damiana Bielca, miał dogodną sytuację na strzelenie bramki. Zawiodła jednak celność i piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Gra gości w tej połowie niczym nie zadziwiła, gdyż nie zdołali wyprowadzić żadnej akcji, która zagroziłaby bramce Łukasza Sobolewskiego.
Druga odsłona meczu zdecydowanie ożywiła emocje. POM próbował wyprowadzać kontry, które czasem wyglądały groźnie, lecz były nieskuteczne. Emocje brały górą w tej połowie nie tylko wśród kibiców, ale i piłkarzy POMu, którzy pod koniec grali w dziewięciu.
Roztocze dalej atakowało i pod zamieszaniu w polu karnym sędzia wskazał na wapno. Egzekutorem jedenastki był niezastąpiony w takich sytuacjach Paweł Sawic. Nie mogło być inaczej – Roztocze prowadziło już 1:0 na własnym boisku. Taki wynik utrzymał się do końca i tym sposobem Roztocze zainkasowało pierwsze punkty w tym sezonie.
Bramka: Paweł Sawic (k) 61′
Rotocze: Łukasz Sobolewski, Paweł Lipiec, Paweł Rysak, Paweł Sawic, Grzegorz Antoszek, Tomasz Duda, Radosław Józefowski, Damian Bielec, Piotr Lipiec, Wojciech Rugała, Andrzej Świerczyński (4′ kontuzja – M. Bździuch)
Źródło: roztocze.szczebrzeszyn.pl
…i dopiero się Roztocze rozkręca…:D
Anonim | 31 sierpnia 2009, 8:04Brawo chlopaki tak trzymac
ale | 31 sierpnia 2009, 8:07To byl wspanialy mecz









