Piłkarze Orionu zrewanżowali się Huraganowi za porażkę w ostatnich minutach jesienią. Mecz nie był zbyt widowiskowy, chociaż woli walki nie można było odmówić obu zespołom. Bramkarza gospodarzy w pierwszej połowie najgroźniej zaskoczył jeden z jego obrońców, który niefortunnie próbował wybijać głową strzał jednego z naszych zawodników.
Gol padł w 78 min. Po strzale Przemysława Witka – Piotr Boguszewski, który zawsze wie gdzie się znaleźć w każdej sytuacji zakończył akcję bramką dla Orionu.
Waldemar Wiater powiedział po meczu:
- Jeśli ktoś oglądał nasze poprzednie spotkanie z Huraganem na wiosnę i dzisiejszy mecz to różnica miedzy tymi dwoma imprezami jest ogromna. Huragan zrobił bardzo ogromny postęp, jako drużyna. Można nawet śmiało powiedzieć, że jest to całkiem inny zespół. Te same słowa mogę powiedzieć pod adresem naszych piłkarzy. Murawa i pogoda pozawalała na szybką grę i może nie było zbyt wiele stuprocentowych sytuacji, ale pod obiema bramkami działo się dosyć dużo. W drugiej połowie kąsaliśmy przez cały czas wiedząc, że będą musieli się w końcu odkryć. Tak się tez stało w końcówce spotkania, Boguszewski strzelił bramkę, cieszymy się i bardzo udany debitu Przemka Witka w Orionie, po którego strzale właśnie nogę dołożył Boger.
Łukasz Słotwiński / orion-niedrzwica.pl









