
Niestety drugi w tym sezonie mecz wyjazdowy znowu zakończył się porażką Lewartu. Tym razem „biało-niebiescy” okazali się za słabi w starciu z Unią Bełżyce. Podkreślić należy jednak, że do pierwszej bramki mecz był dość wyrównanym widowiskiem.
Dość niespodziewanej dla bełżyckich kibiców lepiej w mecz weszła nasza jedenastka.
Już w drugiej minucie strzał na bramkę Karola Kurzępy oddał Michał Serwin. Jednak lekkie uderzenie nie sprawiło bramkarzowi żadnych problemów.
W 6 minucie mogło być 1:0 dla Unii. Idealną piłkę na 7 metrze otrzymał jeden z bełżyckich graczy i huknął na bramkę Michała Wilkołka. Na nasze szczęście piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole.
Po kwadransie znowu groźnie zaatakowali gospodarze. Tym razem uderzenie Rafała Samoleja z linii bramkowej wybił Grzegorz Dajek.
Po chwilowej dekoncentracji i zachwianiu do gry z werwą wrócili „biało-niebiescy”. Okazję bramkową mieli Marek Korzeniowski, Łukasz Mitaszka. Jednak obaj młodzi zawodnicy zgodnie uderzali obok bramki Kurzępy.
Po pół godzinie gry znowu zagotowało się na Zamkowej. Tym razem na 3 metrze z piłką minął się Piotr Gałkowski. Kibice Unii nie mogli uwierzyć, jak można nie wykorzystać takiej sytuacji.
Chwilę później sytuację sam na sam z miejscowym bramkarzem przegrał aktywny w I połowie Korzeniowski.
Do końca pierwszej połowy emocji już nie było i rezultat do przerwy brzmiał 0:0.
Po gwizdku arbitra oznaczającego początek drugiej połowy lepiej zaatakowali miejscowi. Już w 47 minucie Michał Wilkołek musiał wyłapywać groźne dośrodkowanie z rzutu wolnego.
Pięć minut później bełżycki stadion uciszyć mógł Sławomir Latek. Jednak dośrodkowanie Michała Serwina było zbyt wysokie i nasz napastnik minął się z piłką.
Niestety w 63 minucie okazji bramkowej nie zmarnował Piotr Gałkowski, który wyprowadził swój zespół na jednobramkowe prowadzenie.
Kilka minut później mogliśmy przegrywać już 0:2. Na nasze szczęście kontra gospodarzy zakończyła się strzałem w boczną siatkę.
W 85 minucie został ustalony wynik spotkania na 0:2 dla Unii. Po błędzie w środku pola piłkę przejęli miejscowi. Jeden z nich szarżę lewą stroną zakończył idealnym podaniem wprost na głowę Rafała Samoleja.

Unia Bełżyce – Lewart Lubartów 2-0 (0-0)
Piotr Gałkowski 63′, Rafał Samolej 85′
Żółte kartki Lewart: Michał Wilkołek, Michał Serwin, Konrad Krzyżanowski
Sędziował: Konrad Kostrubała (OKS Zamość)
Lewart: Wilkołek – Pszczoła, Cyranek, Maleszyk, Dajek – Krzyżanowski, Mitaszka (78′ Marcin Greń), Mitura, Serwin – Latek, Korzeniowski
Piotr Podleśny / lewartlubartow.pl
Dobrze ze tak sie stalo









