Mimo bardzo wcześniej pory na wyjazd udała się również spora grupka kibiców, którzy swoim dopingiem wspierali drużynę. Mecz w pierwszej połowie był wyrównany, bardzo zacięty, a drużyny walczyły o zdominowanie środka pola.
Druga odsłona meczu była zdecydowanie bardziej emocjonująca i obfitowała w więcej sytuacji podbramkowych. Po kolejnej nie najlepszej ocenie sytuacji przez sędziego Szymon Klewek za dyskusje z sędzią meczu w 55 min. otrzymał drugi żółty kartonik a w konsekwencji czerwony.
Drużyna Piekiełka pomimo straty jednego zawodnika nie oddała inicjatywy i nadal atakowała. Po jednej z takich akcji i złym wybiciu obrońcy gospodarzy, Łukasz Piszczek znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy nie marnując okazji. Jak się później okazało była to jedyna bramka.
Grając w przewadze jednego zawodnika gospodarze rzucili się do odrabiania strat jednak konsekwentnie i mądrze grająca drużyna Piekiełka nie pozwoliła sobie wydrzeć zwycięstwa. Zespół jest liderem klasy C z kompletem punktów.
I jeszcze uwaga – Łukasz Piszczek nie zmienił barw klubowych z Herthy Berlin na Piekiełko. Piszczek z Przykwy dopiero pracuje na swoją pozycję.
Piekiełko w Miłocinie w meczu z SMS Wojciechów zagrało w składzie:
Daniel Parzyszek – Łukasz Stachurski, Tomasz Lipiec, Gabriel Parzyszek, Konrad Klewek – Marcin Prządka, Mateusz Gajek, Łukasz Piszczek, Marcin Lipiec (89′ Przemysław Łukasiak) – Szymon Klewek, Michał Filipek (88′ Robert Gruza)
Źródło: piekielkpoprzykwa.futbolowo.pl
Tweet Wierzę, ze wasz wszędobylska redakcja zrobi rozmowę z Łukaszem Piszczkiem z Piekiełka.