Twierdza Kraśnik zdobyta – Kępka i Nowak pogrążyli Stal
Dodał: lss o godz. 18:00 dnia 30.10.2009

Wojciech Kępka i Konrad Nowak, strzelcy bramek dla Wisły - do swojego obecnego klubu trafili ze Stali Kraśnik.

Duet byłych zawodników Stali Kraśnik zapewnił dziś cenną wyjazdową wygraną puławskiej Wiśle w 13 kolejce III ligi. Dzięki tej wygranej podopieczni Jacka Fiedenia przełamali klątwę Kraśnika, gdzie Wisła nie wygrała od przeszło 10 lat.

Od pierwszego gwiazdka sędziego Andrzeja Kucharskiego z Zamościa do zdecydowanych ataków ruszyli wiślacy, którzy chcieli pokazać swoim kibicom, którzy do Kraśnika mimo mało korzystnego terminu dotarli w kilkanaście osób, że sobotnia porażka z Podlasiem to tylko wypadek przy pracy.

Już w 3 minucie z dobrej strony próbował pokazać się Łukasz Giza, który jednak znalazł się na minimalnym spalonym i skończyło się tylko na strachy dla Stali. W 12 minucie pierwszy raz bardzo groźnie zaatakowali gospodarze, a konkretnie Daniel Beszczyński, który popisał się pięknym uderzeniem główką, które jednak poszybowało nad bramką Pawła Sochy. Na kolejne emocje bardzo skromna kraśnicka publiczność musiała czekać aż do 24 minuty, kiedy to kolejny raz z dobrej strony pokazał się przymierzany do Wisły Kamil Beszczyński, który wygrał pojedynek sam na sam z Danielem Krakiewiczem. Wiślacy swego dopięli dopiero w 35 minucie gry, kiedy to były stal owiec Wojciech Kępka , który wykorzystał dogranie z prawej strony innego eks- kraśniczanina Konrada Nowaka. Uderzenie popularnego Heńka było tak idealne, że wylądowało w okienku bramk Beszczyńskiego. iTrudno opisać radość jaka zapanowała na ławce rezerwowych puławskiej drużyny. 4 minuty później Duma Powiśla powinna prowadzić w Kraśniku już 2:0, ale niestety kolejny raz dobrze w kraśnickiej świątyni zachował się Kamil Beszczyński odbijając uderzenie Kępki z 5 metrów. Minutę później swojej szansy poszukiwał także najlepszy strzelec III ligi Łukasz Giza, ale i tym razem dobrą interwencją popisał się bramkarz gospodarzy. Pierwszą połowę gracze Stali zakończyli niezłą akcją Łukasza Gromby, jednak tym razem czujnością wykazał się Paweł Socha.

W przerwie szkoleniowiec Stali postanowił przeprowadzić jedną zmianę. Za mało produktywnego Dudka wszedł Nazr Litun, który od początku drugiej części gry zdecydowani ożywił grę gospodarzy i co chwila stwarzał zagrożenie pod puławską bramką. Już 4 minuty po rozpoczęciu drugiej odsłony mocniej serca zadrżały kibicom Wisły ,bowiem znakomitą sytuację do wyrównania miała Stal a konkretnie Siergiey Sawczuk, który jednak z 5 metrów przestrzelił nad bramką Sochy.

Kolejny raz obrońcy Wisły dali możliwość interwencji Pawłowi Sosze w 56 minucie spotkania, kiedy ładnie z przed pola karnego uderzył Daniel Szewc. Bramkarz Wisły zbił piłkę na bok a dobitka Łukasza Gromby poszybowała wysoko w trybuny kameralnego i pustawego dziś stadionu w Kraśniku.Wiślacy, w drugiej części gry grali głównie z kontry. Szczególnie aktywni byli Kępka i Nowak, którzy kilka razy próbowali zagrozić bramce Stali, jednak bez zarzutu spisywał się w niej Kamil Beszczyński.
Młody wychowanek Tłoków Gorzyce skapitulował dopiero w 80 minucie, po ładnej akcji Konrada Nowaka, który po przedrylowaniu całej połowy zamarkował podanie i z 10 metrów strzelił nie do obrony. Piłka po uderzeniu Kondiego wpadła pod porzeczkę bramki Stali.

Po bramce Nowaka wiadomo, było, ze już tylko katastrofa może pozbawić podopiecznych Jacka Fiedenia 3 punktów i odczarowania stadionu Stali. I mimo ambitnych prób podopiecznych Sławomira Adamusa do końca meczu nie padła już żadna bramka i to wiślacy mogli cieszyć się z kolejnej zasłużonej wygranej.

Po meczu gospodarze, wielkie pretensje mieli do arbitra głównego Pana Andrzeja Kucharskiego, który ich zdaniem nie był obiektywny i przeszkodził im dziś w strzeleniu choćby bramki honorowej.
W zupełnie odmiennych nastrojach byli wiślacy, których z trybun obserwował dziś prezes Andrzej Śliwa, którzy w znakomitych nastrojach opuścili obiekt przy Żwirki i Wigury z poczuciem dobrze wykonanego zadania.

Teraz przed naszymi zawodnikami ostatni mecz w Zwoleniu. Już 7 listopada zmierzymy się w ostatnim meczu jesieni u siebie ze Stalą Mielec. Miejmy nadzieję, że i tym razem Wisła okaże się lepsza od drużyny Stali.

Stal Kraśnik: Wisła Puławy 0:2 ( 0:1)
Kępka 35
Nowak 80

Stal Kraśnik Beszczyński Kamil, Beszczyński Daniel, Savczuk, Ławryszyn, Reba, Pacek, Iwanowski, Szewc, Dudek ( 46 Litun), Drozd ( 83 Dydo), Gromba
Wisła: Socha, Dryk, Pietroń,Procyk, Gawrysiak, Matyjaszek ( 63 Rzędzicki) , Chmielnicki ( 88 Mokiejewski), Krakiewicz ( 85 Chwiszczuk), Nowak, Kępka ( 90+2 Leszczyński), Giza

Sędziował Andrzej Kucharski ( Zamość)
Widzów 80

źródło: wislapulawy.pl





Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka