„Dużo kopaniny, ani my, ani Lada nie graliśmy jakoś specjalnie dobrze. Łada bardziej grała piłką, ale to my stwarzaliśmy sytuacje…”. Te słowa młodego bramkarza Rafała Jaśkowiaka po meczu, dobitnie oddają „treść” spotkania, którą można ocenić dwojako. Z jednej strony cieszy remis z tak klasowym zespołem jak Łada – pamiętajmy, że jeszcze półtora roku temu Orion grał w okręgówce a Łada spadła właśnie z III ligi.
Z drugiej szkoda trochę znakomitej gry Orionu w drugiej połowie. Dwie stuprocentowe sytuacje Tomka Kury zemściły się w końcówce i Orion nie utrzymał przewagi jednej bramki wypracowanej w pierwszej połowie. Łada wyrównała grając w dziesiątkę po tym jak za dyskusję z sędzią czerwoną kartką ukarany został grający trener naszych gości Ireneusz Zarczuk. Człowiek legenda Biłgorajskiego futbolu reklamował rękę jednego z naszych obrońców w polu karnym. Szkoda straconych 2 punktów, ale cieszy dobra gra naszych zawodników. Bramkę dla Orionu w pierwszej połowie zdobył po efektownej główce Piotr Kucharski.
Oto, co obydwaj szkoleniowcy powiedzieli po meczu:
Waldemar Wiater:- Powiedzmy sobie szczerze – nie był to mecz na dobrym poziomie. Obydwa zespoły grały dość chaotycznie. Szkoda 2 punktów – Tomek Kura miał dwie sytuacje, – ale cieszymy się również z jednego. Takie mecze się zdarzają, to jest przecież końcówka sezonu. Mieliśmy dobrą passe i trzeba się cieszyć, że nadal nie przegrywamy. Na luzie jedziemy do Krasnegostawu, bo po dzisiejszym meczu widać, że jesteśmy w tej lidze w stanie wygrać z każdym.
Ireneusz Zarczuk:- Wydaje mi się, że z przebiegu gry zasłużyliśmy w pełni na ten punkt. Po straconej bramce Orion miał jeszcze dwie sytuacje, ale wynikały one chyba bardziej z tego, że się odkryliśmy. Uważam, że sędzia nieco pomylił się w tej kontrowersyjnej sytuacji. Ewidentna ręka w polu karnym, piłka zmierzała w stronę bramki. Trochę pochopnie arbiter ukarał mnie czerwoną kartką za skomentowanie tej sytuacji. Duże uznanie dla moich chłopaków, którzy grając w dziesięciu walczyli do końca zdołali zdobyć w końcówce wyrównującą bramkę na – jakby nie było – bardzo gorącym terenie w Niedrzwicy. Jak dotąd Orion chyba punktu u siebie nie stracił, więc tym bardziej duże uznanie dla naszej młodej drużyny. Piątka juniorów, która grała na boisku zaprezentowała się dziś bardzo przyzwoicie.
ZAPRASZAM DO GALERII ZDJĘĆ Z MECZU
Źródło: orion-niedrzwica.pl / Łukasz Słotwiński
Normalnie WIATeR w plecy.
nieco | 3 lutego 2010, 22:16Rafał Jaśkowiak to najlepszy bramkarz jakiego znam. jeśli przepuszcza jakieś bramki to tylko z uwagi na to że oprócz piłki która jest dla Niego na miejscu pierwszym jestem także ja – dziewczyna ideał ;d haha! ;d kocham Goooooooooooo ;*









