W rozegranym w Kąkolewnicy zaległym meczu XII kolejki Bialskopodlaskiej Klasy Okręgowej, Victoria Parczew pokonała miejscowy Grom 4:2 (1:1).
Spotkanie to lepiej rozpoczęła drużyna Victorii, która już w 5 minucie objęła prowadzenie po strzale z dystansu Przemysława Macieszki. Gospodarze wyrównali po kontrowersyjnym rzucie karnym w 25 minucie meczu. Po tej decyzji sędziego na boisku zaczęło się robić nerwowo, nie brakowało ostrych wejść ze strony obydwu drużyn.
Victoria mogła objąć jeszcze prowadzenie w 45 minucie – jednak strzał głową Kamila Jabłońskiego był minimalnie niecelny. Tym akcentem sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania.
Drugą połowę lepiej zaczęli piłkarze Victorii, którzy w 51 minucie gry objęli prowadzenie w tym meczu, strzał z dystansu Tomasza Kaczorowskiego zdołał odbić bramkarz gospodarzy jednak wobec dobitki Jabłońskiego był już bezradny. Niespełna 60 sekund po tym trafieniu błąd środkowych pomocników Gromu wykorzystał Kaczorowski i strzałem z około 30 metrów pokonał zasłoniętego w tej sytuacji bramkarza Gromu. Po tej bramce do ataku rzucili się zawodnicy gospodarzy jednak ich akcje kończyły się w polu karnym Victorii bądź strzały znacznie mijały bramkę strzeżoną przez Tomasza Chudzika. W 66 minucie mieliśmy już 4:1 dla Victorii, dośrodkowanie Patryka Błaziaka z prawej strony zamykał grający dziś dobry mecz Przemysław Macieszko i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Gospodarze strzelili jeszcze bramkę w 68 minucie meczu zmieniając rozmiary porażki, jednak był to kolejny błąd sędziego w tym meczu bowiem nie powinna zostać ona uznana ponieważ w tej sytuacji faulowany był zawodnik gości.
Do końca meczu Grom rzucił się do rozpaczliwych ataków, kolegów z drużyny próbował poderwać jeszcze do walki były zawodnik Victorii Artur Idzikowski jednak ani on ani jego koledzy z zespołu nie potrafili oni już odmienić losów meczu. W doliczonym czasie gry Victoria mogła powiększyć jeszcze swój dorobek bramkowy w tym meczu jednak strzał Błaziaka minął światło bramki. Chwile potem sędzia zagwizdał w tym meczu poraz ostatni i zwycięstwo Victorii stało się faktem i 3 punkty pojechały do Parczewa. Podopieczni trenera Cezarego Główki zagrali dzisiaj w dość ciekawym ustawieniu a mianowicie 1-4-5-1.
Zwycięstwo Victorii jak najbardziej zasłużone bowiem jej piłkarze zdominowali każdy centymetr boiska oraz zachowali zimną krew w niektórych sytuacjach. Warto też dodać ze mimo złej pogody w Kąkolewnicy zjawiła się około 30 osobowa grupka kibiców z Parczewa.
Przypomnijmy że Victoria jest niepokonana od 4 meczy w których straciła tylko 2 punkty remisując w Łazach. Szkoda, że runda jesienna dobiegła końca bowiem nasza drużyna złapała „wiatr w żagle” grając z meczu na mecz coraz lepiej. Miejmy nadzieje, że runda wiosenna będzie dla naszej drużyny równie udana jak końcówka obecnej.
Grom Kąkolewnica – Victoria Parczew 2:4 (1:1)
Bramki: Sałata (25, z karnego), Wajszczuk (68) – Macieszko (6, 66), Jabłoński (51), Kaczorowski (52).
Grom: Ł. Kaczanowski, J. Sokołowski, Idzikowski, Wajszczuk, Pływacz (80 Rogowski), Ślusarczyk (70 Kosel), Wysokiński (46 Góralski), Sałata, Sokół, K. Kaczanowski (46 T.Sokołowski), C. Michaluk.
Victoria: Chudzik, Gołofit, Naumiuk, Białacki, Korszeń, Mirończuk, Wójcik, Macieszko, Kaczorowski, Błaziak, Jabłoński.
Źródło: victoriaparczew.futbolowo.pl









