Z ŁUKASZEM LALIKIEM, pomocnikiem Olendra Sól i jednym z najlepszych piłkarzy w IV lidze, rozmawia Piotr Podleśny
= Jak ocenia pan rundę jesienną w wykonaniu Olendra?
= Myślę, że było nieźle. Choć szczerze mówiąc powinno być lepiej i zamiast 9 punktów straty do Chełmianki powinniśmy mieć tylko 3. Szkoda najbardziej 2 przegranych z Roztoczem i POM-em. Reszta meczy uważam, że była w porządku w naszym wykonaniu
= Nie to nie jest tak. Raczej więcej takich podań wykonują koledzy z drużyny, a ja im tylko w tym pomagam. Mając w składzie takiego napastnika jak Tomek Albingier to strzelamy dużo bramek. Jemu nawet czasami nie trzeba dogrywać, strzeli coś sam z niczego
= Trener Andrzej Orzeszek wymienia pana wśród zawodników, których z chęcia widziałby wiosną w Hetmanie Zamość. Czy zatem można spodziewać się powrotu do Zamościa?
= Na pewno chciałbym pomóc kolegom z Zamościa. Jednak jak na razie mam podpisaną umowę z Zartmetem do czerwca. Mam nadzieję, że usłyszymy od prezesów słowo „tak” i zakończymy ten sezon następnym awansem.

= Nawiążmy jeszcze do Hetmana. W tym roku mija 75-lecia utworzenia klubu, a sytuacja w jakiej znalazł się Hetman jest fatalna. Czy wierzy pan, że dla klubu z Al. Królowej Jadwigi nadejdą lepsze czasy i jeszcze kiedyś zagra w I lidze?
= Jak najbardziej tak. To klub z wielkimi tradycjami i mam nadzieję, że znajdą się ludzie którzy zechcą pomóc Hetmanowi w trudnej sytuacji i jeszcze zobaczymy wielki Hetman.
= Na koniec rozmowy chciałbym poprosić o kilka porad dla młodych chłopaków, którzy rozpoczynają przygodę z piłką. Co mógłby pan im poradzić?
= Na pewno trzeba trenować wytrwale. Nie można poddawać się i trzeba wierzyć do końca w swoje możliwości, efekty przyjdą same.
Lalo jest WPORZO:D









