KAMIL DROB (Chełmianka): – Nie żałuję, że nie gram w Avii
Dodał: lss o godz. 14:12 dnia 27.11.2009

Bez wątpienia jeden z najlepszych piłkarzy jesiennej rundy IV ligi 2009 Kamil Drob. Nie zdradzimy z kim walczy na tym zdjęciu. Podpowiadamy, ze też z jednym z najlepszych... Bez wątpienia pewny punkt drużyny. Szybki, przebojowy, waleczny. Kamil Drob był jedną z najjaśniejszych postaci w zespole Chełmianki i walnie przyczynił się do pierwszego miejsca swojej drużyny w tabeli IV ligi. Wielu kibiców uważa, że zakończona przed tygodniem rudna jesienna należała właśnie do niego. Na pewno był to najlepszy sezon w wykonaniu Kamila w barwach chełmskiego klubu.

Kamil Drob w zespole seniorów Chełmianki debiutował w wieku 17 lat. Szansę gry zdolnemu juniorowi dał trener Przemysław Delmanowicz. Po spadku chełmskiej drużyny do ligi okręgowej Drob stał się jej podstawowym zawodnikiem. I tak już zostało. Dziś trener Paweł Łapiński skład Chełmianki ustawia zaczynając od nazwiska Kamila Droba.

*****************************

PIOTR STĘPIEŃ (Nowy Tydzień): – Pamiętasz jeszcze mecz barażowy o awans do IV ligi z Victorią Parczew sprzed pięciu lat?

KAMIL DROB: – Jasne. Nie mogę wymazać go z pamięci. Zwłaszcza pierwszego spotkania. Do 72 minuty rozgrywałem dobre zawody. A później ten koszmarny błąd i gol wyrównujący Roberta Czeberaka. Wynik 1:1 przed rewanżem w korzystniejszej sytuacji stawiał rywali. Po tym meczu długo nie mogłem się pozbierać.

N.T. – W Parczewie Chełmianka pokrzyżowała jednak gospodarzom szyki i wygrała 3:2. Finał był szczęśliwy.

K.D. – Gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni, emocje opadły, a ja naprawdę płakałem ze szczęścia. Mój błąd z pierwszego meczu nie miał już żadnego znaczenia. Byliśmy w czwartej lidze. Takie momenty długo się pamięta.

N.T. – Dziś jesteś kluczowym piłkarzem Chełmianki. Jak była runda jesienna w twoim wykonaniu?

K.D. – Na pewno dobra, ale nie jestem z siebie do końca zadowolony.

N.T. – Jesienią w wielu meczach błyszczałeś na prawym skrzydle.

K.D. – Trener Paweł Łapiński znalazł dla mnie odpowiednią pozycję na boisku i naprawdę dobrze się na niej czuję.

N.T. – Widać, że masz ciąg na bramkę. Twoje atuty?

Dariusz Buczek uchwycił czołowych piłkarzy jesieni 2009 w IV lidze. Walczą Łukasz Lalik i Kamil Drob.

K.D. – Na pewno minięcie na pełnej szybkości kilku rywali i mocne, precyzyjne dośrodkowanie w pole karne. Przeważnie, gdy widzę w polu karnym Sylwka Zdunka, staram się właśnie do niego zagrywać piłki. Ale są też i słabsze strony. Muszę jeszcze mocno popracować nad dryblingiem i strzałem z lewej nogi. Często schodzę do środka boiska i staram się uderzać po długim rogu właśnie lewą nogą. Nie zawsze piłka po tych strzałach szybuje w światło bramki.

N.T. – Czujesz się pewniakiem w drużynie? Uważasz, że jesteś jej mocnym ogniwem?

K.D. – Zdaję sobie sprawę, że jestem potrzebny zespołowi. Podobnie jest też z innymi zawodnikami, bez których nie bylibyśmy dziś na pierwszym miejscu w tabeli IV ligi. Nie uważam się natomiast za lidera.

N.T. – W przerwie letniej trenowałeś z Avią Świdnik. Nie żałujesz, że nie doszło do transferu?

K.D. – Treningi z Avią wiele mi dały. W sparingach grałem przeciwko dość mocnym zespołom, KSZO Ostrowiec, Górnikowi Łęczna, Motorowi Lublin. Na pewno pobyt w Świdniku miał wpływ na moją formę. Co innego, gdy gra się z zespołami z wyższych lig, nawet gdy są to tylko mecze towarzyskie. Każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. Czy nie żałuję, że nie zostałem w Avii? W Chełmiance stworzyliśmy fajną drużynę, jest dobra atmosfera i mamy wielkie szanse na awans do III ligi.

N.T. – Osiem punktów przewagi to dużo, czy mało?

K.D. – Przewaga jest spora i wiosną zrobimy wszystko, aby jej nie stracić. Na pewno stać nas na to, aby jeszcze ją powiększyć. Gramy o wiele lepiej niż rok temu.

N.T. – Miałeś kilka przerw w swojej karierze. Najpierw była szkółka policyjna.

K.D. – Rok przerwy dla piłkarza to dużo. Ale nie żałuję. Wiele się tam nauczyłem, przede wszystkim stałem się silniejszy pod względem fizycznym. Tak się akurat złożyło, że w tym czasie mieszkałem z przyszłymi antyterrorystami i gdy graliśmy w piłkę, większość pojedynków bark w bark przegrywałem. Zabrali mnie na siłownię, trochę systematycznych treningów i sam byłem zaskoczony efektami.

N.T. – Później na kilka miesięcy z gry wyeliminowała cię bolesna kontuzja.

K.D. – To był trudny okres w moim życiu. Wielu lekarzy w Chełmie nie dawało mi szans na powrót do sportu. Nie poddawałem się jednak i szukałem sposobu dotarcia do specjalistów. Udało mi się nawiązać kontakt z doktorem Tomaszem Piontkiem, głównym lekarzem ze sztabu medycznego Lecha Poznań, który wyleczył wielu znanych w Polsce piłkarzy. To on dał mi nadzieję, że wrócę na boisko. Operacja, jaką przeprowadził w pełni się udała. Zainwestowałem w to, ale opłacało się. Doktorowi Piontkowi zawdzięczam fakt, że dalej gram w piłkę. Miałem aż siedem miesięcy przerwy. Zimą tego roku wznowiłem zajęcia.

N.T. – Na co dzień pracujesz zawodowo w chełmskiej policji. Obowiązki w pracy nie kolidują ci z grą w piłkę?

K.D. – Na szczęście mam wyrozumiałych szefów. Zarówno komendant Zbigniew Grochmal jak i jego zastępca komendant Wiesław Pawluk lubią piłkę nożną. Ten ostatni do dziś gra w jednym z klubów ligi okręgowej i chętnie występuje w wielu turniejach. Z kolei mój naczelnik Zdzisław Stangryciuk, to przecież świetny przed laty bramkarz Chełmianki.

Źródło: Nowy Tydzień / ps





Skomentowano 6 razy
Anonim | 27 listopada 2009, 14:32

BRAWO KAMIL WSPANIAŁA RUNDA JAK DLA MNIE NAJLEPSZY PLAYER W LIDZE .ABY TAK DALEJ.

ArtiRKS | 27 listopada 2009, 14:54

Kamil super runda, ale TY wiesz, że moze być jeszcze lepiej ! ;) Walczymy o III ligę dla Chełmianki !!!

CH&M | 27 listopada 2009, 17:08

Drobsiak BRAWO!!!
Musi być III liga ;)

poklepa | 30 listopada 2009, 8:20

dla mnie to najlepszy piłkarz Iv ligi jesienią

KIBIC | 11 grudnia 2009, 19:10

zgodzę się że Drob jest najlepszym piłkarzem w czwartej lidze i dlatego szkoda takiego gracza żeby grał w takim słabym klubie

xxxxxx | 30 sierpnia 2010, 11:07

dropsiak odpalił


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka