Któż z kibiców nie zna stukotu korków o betonowe podłoże, szatni, prysznica, czy tunelu prowadzącego na boisko. Z tego stukotu można wyczytać wiele, a wnikliwi umieją nawet odczytać nastrój, nastawienie psychiczne, a nawet taktykę. Nerwowy stukot, szybki krok przebieżki, tupanie – to z pewnością zespół, który się obawia o formę. Rytmiczny spokojny krok, pewne stąpanie, znamionują kroki drużyny spokojnej o formę, o ustalonej taktyce i pewnej siebie. Najsłynniejszy lubelski tunel to nie ten którym na stadion na Wieniawę wjeżdżał samotnie Ryszard Szurkowski wyprzedzając peleton wyścigu Pokoju. Najsłynniejszy lubelski TUNEL, to ten, który prowadzi na murawę stadionu na Wieniawie. Któż nim nie wychodził na boisko. Medaliści mistrzostw Świata i Europy, mistrzowie Polski, zdobywcy pucharu, gwiazdy znane na całym świecie. Lubański, Kostka, Deyna, Gadocha, Żmuda…pierwsze nazwiska wysupłane z pamięci. Jezierski, Korynt, Górski, Cieśliński, Rudnicki, Leś, Famulski, Rudak… Legendy, które tworzyły, które „pisały” swoimi głowami i nogami historię lubelskiej piłki.
Moja pierwsza styczność z Wieniawą – zawody lekkoatletyczne i skok w dal. Spiker (nie pamiętam, może to był i Witek Miszczak), czyta nazwiska… Ja i brat, brat stryjeczny i jego brat… czterech o tym samym nazwisku. He… – Do licha, więcej już was mama nie miała? – mówi spiker. Później pobliskie LO, okolicznościowe wagary można było spędzić w na stadionie… Tylko „Szczęki” zmyliły drogę do Kosmosu.
Na meczach siadywało się obok wyjścia na murawę, żeby z bliska zobaczyć gwiazdy.
Oo…już idą, są w tunelu… słychać stukot korków (nie ma w piłce bardziej szczególnego dźwięku)… Wybiegają na murawę. Bramkarz, skrzydłowy, łącznik…
Dzisiaj widzę tunel z innej perspektywy, z boiska… rozmawiam z piłkarzami, trenerami… Ale zawsze, nawet przez ich ramię, zerkam w tunel… Za chwilę schowają się tam piłkarze, którzy grali mecz. Spiker do którego kabiny kiedyś marzeniem było wejść, a który później uczył poznawać tajniki dziennikarstwa pójdzie do domu.
Rozejdą się kibice, których coraz mniej. Zostanie pusty stadion…
I on TUNEL, cichy, niemy świadek historii, która wciąż biegnie…
I jakby chciał zapytać – dokąd biegniesz historio…
Dokąd więc biegniesz historio stadionu na Wieniawie?
Henryk Sieńko
***************
PS. Tak pisaliśmy rok temu. Ile lat jeszcze trzeba będzie powtarzać ten falieton?
Szkoda tylko tych chłopaków co grają w lubliniance! ten obrazek obiektu jest skandaliczny! kto w ogóle dopuszcza żeby tam grać? to jest coś strasznego!









