Felieton… / Widziane z oddali – pisze Jamcito
Dodał: lss o godz. 9:46 dnia 19.12.2009

Czasem z oddali warto oddać się piłkarskim refleksjom i powiedzieć kilka słów prawdy..l. W czasie trwania rozgrywek cała uwaga kibiców jest skupiona na poczynaniach ulubionej drużyny. Na bieżąco dokonuje się porównań z innymi drużynami, oceny poziomu, szansach. To naturalne. Czasem jednak warto wyjść poza najbliższe opłotki i zobaczyć, co się dzieje w szerszym świecie. W przypadku V-ligowej piłki nożnej sensowne jest porównanie grup rozgrywających mecze w podobnych warunkach. Takim właśnie terytorium jest Lubelszczyzna, której poszczególne regiony są do siebie pod wieloma względami zbliżone. Bezsensowne natomiast byłoby porównywanie ligi okręgowej Lubelszczyzny i Śląska – inny świat, inne możliwości. Natomiast zespoły Huczwy Tyszowce i Ruchu Izbica funkcjonują w podobnych warunkach i można je porównywać. Jedynie grupa lubelska, skupiająca drużyny z ośrodków bardziej zurbanizowanych, nieco odbiega od standardu, ale nie na tyle, by płynące z porównań wnioski uczynić błędnymi.

Spójrzmy zatem jak wygląda zamojska liga okręgowa na tle swoich lubelskich sąsiadów. Lubelszczyzna posiada cztery grupy drużyn V-ligowych, tyle samo ile Katowice. Grupy lubelska i zamojska liczą po 16 drużyn, zaś pozostałe – Chełm i Biała Podlaska – po 14. W sumie zatem mamy na tym poziomie rozgrywek 60 drużyn. To dość sporo i w zasadzie każda większa miejscowość ma swojego V-ligowego reprezentanta. Piąta liga gości m.in. w Dęblinie, Opolu Lubelskim, Hrubieszowie, Włodawie, Rykach. Zatem okręgówka daje rozrywkę sporej rzeszy kibiców.

Wróćmy jednak do tabel, bo na ich podstawie można pokusić się o jakiekolwiek porównanie efektów dokonań zespołów grających w poszczególnych grupach.
W grupach skupiających po 16 drużyn – lubelskiej i zamojskiej – zespoły rozegrały po 15 kolejek, w których strzelono łącznie 855 bramek, w tym w grupie lubelskiej 434, a zamojskiej 421 (przy 2 meczach zaległych). W efekcie średnia liczba strzelonych bramek w jednej kolejce jest podobna (odpowiednio: 28,8 oraz 29,0 bramek w kolejce) zaś średnia liczba bramek w meczu jest identyczna i wynosi 3,6 bramki, czyli dużo.

W grupach 14-drużynowych – Chełm, Biała Podlaska – rozegrano 13 kolejek i stąd liczba strzelonych bramek jest niższa. W grupie chełmskiej strzelono 286 bramek, co oznacza 29,6 bramek średnio w kolejce, ale aż 4,2 bramki w meczu. Nic dziwnego, jeśli w tej grupie kibice zobaczyli spotkanie, w którym padło aż 15 bramek (Unia Rejowiec – Włodawianka Włodawa 2:13!!!). Z kolei, piłkarze z okręgu Biała Podlaska wykazali wyjątkową skromność i strzelili w rundzie jesiennej jedynie 306 bramek: średnio 23,5 w kolejce i 3,4 w meczu. Wedle kryterium ilościowego ta grupa może być uważana za najsłabszą, a na pewno za najmniej atrakcyjną dla widzów.

Pytanie, która grupa jest najlepsza pozostanie bez odpowiedzi do czasu, gdy ktoś nie zorganizuje turnieju, w którym spotkają się zwycięzcy poszczególnych grup.
Na razie jest to jednak nierealne, chociażby ze względów finansowych. Ale jakiś zasobny sponsor takiego turnieju mógłby za relatywnie niewielkie pieniądze, przy wsparciu mediów, osiągnąć większy efekt reklamowy niż poprzez zakurzoną, przydrożną tablicę reklamową lub poprzez nie czytane przez nikogo ogłoszenia prasowe. Jeśli w przyszłości taki turniej zostanie jednak zorganizowany to przypomnijcie sobie, kto pierwszy rzucił taki pomysł.

Mnie, gdy chodzi o ligę okręgową na Lubelszczyźnie martwi jedno: siła poszczególnych zespołów zależy głównie od możliwości finansowych klubów, które potęgę budują metodą zaciągu weteranów z wyższych lig.
Brakuje mi zespołów prowadzących sensowną politykę szkoleniową miejscowej młodzieży. Rozumiem presję wyników, ale należy zachować odpowiednią proporcję i nie traktować drużyn juniorów oraz trampkarzy jako zło konieczne. Na stronie łaszczowskiej Korony czytam, że tamtejsi juniorzy otrzymują raz na kilka lat nowe buty. I to jedyny ponoć przejaw zainteresowania władz klubu zapleczem seniorów. Nie dziwmy się potem, że lubelska piłka jest taka jaka jest najlepsi, a jej reprezentanci walczą o byt w pierwszej lidze.

Ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Mądra polityka klubów, nawet przy obecnej mizerii finansowej, może doprowadzić do poprawy sytuacji.
W tym dziele duża rola przypada poszczególnym okręgowym związkom piłki nożnej, bo na tym poziomie odbywa się cała piłkarska zabawa.

Jamcito / lkskorona.futbolowo.pl





Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka