Wszystkie sprawy piłkarskie w naszej Stali zeszły na dalszy plan. Zadłużenie oraz błędne funkcjonowanie klubu może doprowadzić do tego, iż z rozgrywkami III ligi pożegnamy się jeszcze podczas przerwy zimowej. Druga liga niestety jak się okazało przerosła wszystkich.
Zarząd, działacze za wszelką cenę chcieli utrzymać tą klasę rozgrywkową w Poniatowej, co równało się z wydaniem wielkich kwot na pensje, transport, ochronę itp. W naszym mieście co krok można usłyszeć znane powiedzenia: „Mądry Polak po szkodzie” oraz „Mierz sił na zamiary”.
Pytamy po raz kolejny (oczekując odpowiedzi):
- Czy nie lepiej było kontynuowanie rundy wiosennej II ligi naszymi wychowankami, dając im szanse ogrywania się na głębokiej wodzie, co teraz mogłoby procentować na plus na o wiele niższym poziomie III ligi lubelsko-podkarpackiej?
Być może teraz myślelibyśmy, jak za kilka lat powrócić na tak wysoki stan, a nie pleść najczarniejsze scenariusze co do przyszłości klubu … Tego się nigdy nie dowiemy. LZPN nakłada na nas kary, zakazy za niewypłacalności, które bardzo trudno będzie odwiesić.
Prawdopodobnie wszystkich „dojeżdżających” zawodników będziemy musieli oddać za przysłowiową złotówkę, gdyż żaden klub nie zechcę za nich zapłacić wygórowanych sum. Zostawienie ich na siłę w Stali Poniatowa równa się z ciągłym powiększaniem się długu.
Już teraz Avia zainteresowana jest Piotrem Styżejem, a na kierunek kraśnicki spoglądają Marcin Nowak z Krzysztofem Jabłońskim. Zawodnicy nie wiedzą, kiedy rozpoczynają treningi, bowiem termin 11 stycznia (6 dni po prawdopodobnym wyborze nowych władz w klubie) jest mało realny.
Rozmowy o autentycznym futbolu w Poniatowej nie ma już od dobrych kilku miesięcy.
Czy jeszcze kiedyś będziemy mieli radość z oglądania piłki w naszym mieście … ?
Bardzo chcielibyśmy pisać naszej miejscowej piłce w samych superlatywach, lecz po prostu obecnie się nie da.
Źródło: stalponiatowa.pl
5 liga haha









