Odliczanie końcowe w Hetmanie tylko odłożone. Właściwie ono trwa… Płynie godzina za godziną, działacze miotają się jak w matni… Jedni poatrzą na wszystko z politowaniem, inni jeszcze wierzą w przełamanie impasu. Tymczasem jedynym rozwiązaniem uznano podjęcie kolejnej dyskusji z prezydentem Marcinem Zamojskim i wyłonienie nowego zarządu. Wówcza klub mógłby coś robić…
Ale czy to jest możliwe? Wizyta takiej delegacji u preezydenta to jak desperacka próba podjęcia ostatecznej decyzji, albo-albo. Tmczasem w weekend piłkarskie bractwa Zamościa nadal przeżyje w trwodze… Czy coś sie jeszcze da zrobić, czy powtarzania sie klimatu zapaści przed każdym sezonem jest do wytrzymania?
Czy można w ten sposób szastać emocjami zawodników i kibiców? Czy w ogóle da się zrobić coś konstruktywnego w chwili, kiedy równolegle pracują klubowi ratownicy i prokurator.
MM









