= Co wydarzyło sie w twojej karierze po rozwiązaniu kontraktu z Górnikiem Łęczna w grudniu 2009 roku?
= Przed świętami byłem we Włoszech, gdzie próbowałem sie zaczepić w IV lidze. Nie udało sie, lecz nie z powodu umiejętnośći. Ostatnio trenowałem z Motorem Lublin, ale i tutaj nie zagram.
= Czyżby decydujące były sprawy finansowe?
= Nie, moje potrzeby finansowe nie są wielkie, można rzec mizerne. Ważne jest żeby grać o coś, mieć motywacje. Nie wyszło w Motorze, Świcie Nowy Dwór i Starcie Otwock, może dogadam sie z Hetmanem Zamość, który walczy o ligowy byt i składa obecnie drużynę niemal w trybie awaryjnym. Wielkie wyzwanie, ale sprawa wyjaśni sie w tym tygodniu.
= A może powrót do Startu Krasnystaw, gdzie przecież miałeś kilka lat temu świetny okres gry i uczestniczyłeś w stabilizacji pozycji klubu w lidze?
= Wiosna nadchodzi szybko i rozważam różne opcje i propozycje, trenerzy mają już wizje składów, ale myślę że w lutym moja przyszłość będzie jasna. Jeśli chodzi o Start, to rzeczywiście dobrze mi sie grało, zdobyłem szacunek kibiców i działaczy. Kto wie może warto wrócić, bo w Krasnymstawie jest wizja, nie jest przypadkiem że klub stale idzie w górę, rozwija się. Jest możliwość walki o wyższy cel niż IV liga. Na razie to spelulacje, ale gdyby pojawiła sie propozycja – z pewnoscią usiądziemy i pogadamy. W najbliższym czasie coś się wydarzy, bo ja chcę grać, a przed sezonem dzieje sie dużo.
= Dziekuję.
Źródło: wł. / hs









