wlodawianka.pl: – Czy powrót do Włodawianki jest prawdą?
Wojtek Więcaszek: - Tak, mój powrót do Włodawianki to fakt, i mogę go z całą odpowiedzialnością potwierdzić.
wlodawianka.pl: Nie uważasz, że gra w V lidze jest poniżej twoich możliwości?
Wojtek Więcaszek: – Na pewno jest duża przepaść miedzy 4 a 5 ligą, chcę pomóc w awansie drużynie i miastu a później zobaczymy, mam ambicje żeby pograć w piłkę jeszcze kilka ładnych lat, a czy w 4 lidze? Też, choć ambicje sięgają dużo wyżej, jak będzie wszystko zweryfikuje boisko.
wlodawianka.pl: – Planujesz jeszcze wyjazd za granicę?
Wojtek Więcaszek: – Na chwilę obecną moje plany na przyszłość wiąże z Polską. Prawie trzy lata na obczyźnie wystarczą zdecydowanie!
wlodawianka.pl: – W jaki sposób w Anglii dbałeś o formę?
Wojtek Więcaszek: Grywałem w drużynie z miasta w którym mieszkałem. Niestety później zaczęło to kolidować z moją pracą. Jednak piłka to piłka, nie można bez niej żyć. Regularne gry w gronie Polaków, różnego rodzaju turnieje, ogólnie z formą jest jak najbardziej w porządku, mamy zimę, mam czas do wiosny i obiecuję że będzie dobrze
wlodawianka.pl: – Któremu klubowi kibicowałeś w Anglii?
Wojtek Więcaszek: Nie mam faworyta w lidze angielskiej, może FC Liverpool dlatego, że jeździłem dwukrotnie oglądać ich mecze w Lidze Mistrzów. Niezapomniane wspomnienia całej otoczki związanej z Ligą Mistrzów.
Źródlo: wlodawianka.pl / Foto: Krzysztof Skibiński









