Prezentacje / Przemek Lachowicz (Tur Turobin)
Dodał: lss o godz. 2:16 dnia 17.02.2010

Przemek Lachowicz przez wiele lat podpora defensywy w zespole juniorów gdzie rozegrał 76 meczów. Obecnie zawodnik walczący o miejsce w wyjściowym składzie I drużyny.

Andrzej Lachowicz: Od jak dawna grasz w piłkę nożną?

Przemek Lachowicz: Moją przygodę z piłką rozpocząłem w 2003 roku, moim pierwszym trenerem w klubie był Pan Kwiecień.

AL: Czy pamiętasz swój debiut w drużynie seniorów?

PL. Pierwszy raz oficjalnie w drużynie seniorskiej wystąpiłem podczas meczu barażowego o A klasę z Altusem Szychowice w Turobinie, zastąpiłem wówczas na boisku Kamila Polskiego.

AL. Który mecz przyniósł Ci najwięcej satysfakcji?

PL. Mam nadzieję, że taki mecz jeszcze się nie odbył.

AL: W drużynie juniorów kierowałeś obroną, w „seniorach” trener wystawia Cię na skrzydle …

PL. Jako najbardziej doświadczonemu przypadała mi ta bardzo odpowiedzialna na boisku pozycja. Sądzę, że nieźle się z tego zadania wywiązywałem. Co do gry w seniorach, to bardzo się cieszę, że trener daje mi szansę spróbować sił na innej pozycji.

AL: Co możesz podkreślić jako Twoją mocną stronę na boisku?

PL. Na pewno wrzut piłki z autu, chociaż jeszcze muszę ten element gry dopracować, bo chciałbym rzucać dalej i celniej a myślę, że jest to możliwe. Wielką radość sprawiło mi gdy tak wrzuciłem a Mirek Brodaczewski z bliska , głową strzelił gola. Jestem mało znanym graczem ale czasem słyszę jak przeciwnicy się mobilizują: uważaj, ten to wrzuci daleko! To miłe.

AL. Z czym masz największe problemy?

PL. Z koncentracją . W drużynie juniorów czułem się bardzo swobodnie, teraz jestem często spięty, stremowany lub rozproszony. Muszę coś z tym zrobić.


AL: Jesienią rozpocząłeś studia, jak godzisz obowiązki na uczelni z treningami i meczami?

PL. Obecnie studiuje matematykę na UMCS-e w Lublinie, przedmiot ten nie należy chyba do najłatwiejszych ale postanowiłem nie przerwać treningów i wolny czas od nauki wykorzystać jak najlepiej, nie lubię się nudzić. Na studiach dostałem się do uczelnianego klubu AZS-u UMCS i tam trenuje piłkę nożną pod okiem dr Tomasza Bieleckiego.

AL: Jak trafiłeś do tej drużyny?

PL. Trafiłem tam poprzez nabór studentów z pierwszego roku. Przez cały październik Trener AZS-u przyglądał się naszej grze i na początku listopada z 16 chętnych studentów wybrał tylko dwóch, ponieważ do sekcji piłki nożnej UMCS-u należy już i tak 32 zawodników. Bardzo cieszę się, że byłem jednym z tych dwóch, którzy znaleźli uznanie

Jakiego poziomu są gracze w tej drużynie ?

PL. Poziom umiejętności jest tam dość wysoki, trenują tam zawodnicy z takich klubów jak Górnik Łęczna, Wisła Puławy, AVIA Świdnik czy Stal Poniatowa.

AL: Jakie są Twoje najbliższe plany sportowe ?

PL. W najbliższym czasie chciałbym wywalczyć miejsce w podstawowej jedenastce Tura.


AL: A jakie jest twoje sportowe marzenie?

PL. Moim sportowym marzeniem jest zagranie finału Ligi Mistrzów na Camp Nou… A co jak marzyć to marzyć.

AL: Grając w juniorach dwukrotnie zdobyliście I miejsca, co możesz powiedzieć dzisiaj naszym juniorom?
PL. Po prostu trzeba wziąć się za trening, a potem grać z sercem.

Źródło: turturobin.futbolowo.pl

PS. Zbieżność nazwisk jest absolutnie nieprzypadkowa.


Źródło; tututurobin,.futbolowo.pl





Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka