Wszyscy z powodzeniem mogliby zaistnieć w naszym Leksykonie, lub pojawić sie w rubryce Twarze lubelskiej piłki. I zapewne wcześniej czy później się tam pojawią. Grają nadal w piłkę, choć niektórzy osiągnęli wiek oldboja. Co więcej – czasem bywa, ze stanowią na boisku przykład dla swoich synów, z którymi (rzadko, ale jednak sie zdarza) grają w jednym zespole. Oto nasz krótki i podkreślamy, że zapewne mało precyzyjny rajd po lubelskich drużynach w których ważne role odgrywają piłkarze po 30-tce i 40-tce… I nie tylko…
Oczywiście królem mógłby być Marek Szaniawski (ur. 10.10.1960), który jeszcze niedawno grywał w Koziołku Lublin. Nie przypuszczamy, żeby zawiesił całkowice buty na kołku, ale podejrzewamy, że grywa już tylko amatorsko, ale jesli jest inaczej dajcie nam znać. Marek Szaniawski, to były piłkarz Legii Warszawa i Motoru Lublin. W każdym razie grał w seniorach mając grubo powyżej 40 lat.
A jak się przedstawia sytuacja wśród obecnie grajacych asów?
Ciekawą postacią jest z pewnością „w temacie” postać zawodnika Agrosportu Leśna Podlaska Szkota Stevena Muira (ur. 1965). W zespole tym widnieje w kadrze też Cezary Janiuk (ur. 1966).

- Szkot jest zakonnikiem Paulinów i kiedy pojawił sie Białej trafił do nas na treningi - powiedział nam prezes Agrosportu Paweł Kazimierski. - A wiadomo Szkoci to nie tylko miłośnicy piłki nożnej ale też po prostu grają w piłkę.
Czterdziestopięcioletni Szkot zadebiutował w dwunastej kolejce jesiennej rundy. Było to w meczu z Dwernickim 1:1. - Nie jest najmłodszy, ale widać, że sporo grał i ma pojęcie o piłce – mówi w rozmowie z naszym portalem o debiutancie Ryszard Nogaczewski, trener Agrosportu. - Bardzo dobrze wpływa na zespół, jest otwarty, poważnie podchodzi do treningów i gry.
Steven Muir to syn zawodowego sędziego w Szkocji. Pochodzi z Edynburga i trenował w miejscowym klubie FC Hibernian Ale poświęcił się pracy duszpasterskiej w Australii i USA. Teraz pracuje w domu starców… Nigdzie nie zapominał grać i trenować w piłkę nożna:
- Ma dryg do gry, sporo umie, jednak czas sprawiedliwie dzieli na piłkarskie hobby i pracę z ludźmi w jesieni życia - mówi trener Nogaczewski.
Zbigniew Lepionko (ur. 1963) z Pławanic w V lidze chełmskiej jest wciąż na czele aktywnych zawodników wśród tych którzy przekryczyli wiek oldboja (umownie to 35 lat), choć grywa juz niewiele. Jednak jego obecność nawet na ławce trenerskiej ma swoją moc dla zespołu. Jego kolegą jest Mirosław Neckar (ur. 1967). Nad świetnie sobie radzi na boisku Krzysztof Klempka w Wojsławicach, też czterdzestolatek, który z niejednego pieca chleb podjadał.
W chełmskich rozgrywkach warto zwrócić uwagę jeszcze na kilka nazwisk. Waldemar Ruszkiewicz z Granicy Dorohusk ma 37 lat, Bartek Janiszek z Frassatti 39, Artur Chwedorczuk z Kłosa 38, a Tomasz Kędzierski z Vitrum 44.

Osobny temat to napastnik Ogniwa Wierzbica Robert Hanc (ur. 1970). Otóż razem z ojcem w Ogniewie jest już jego syn Igor Hanc (ur. 1992).
- Obaj grają w Ogniwie – powiedział nam ojciec pana Roberta i dziadek Igora. – Były już mecze że obaj byli razem na boisku. Jest jeszcze Kacper, może też kiedyż zagra z tatą i bratem…
W lubelskich klubach pewnie też są takie przypadki. My znamy tylko rodzinne granie w Avenir Jabłonna, gdzie występują wspólnie ojciec Mariusz Majewski i synowie Jakub i Mieszko. Cezary Bakiera z Tura Milejów wciąż w formie, mimo swoich 42 lat. Podobnie o kilka lat młodszy Piotr Leziak, też bramkarz w UNII Wilkołaz.
W zespołah V ligi tylko jeden czterdziestolatek – Andrzej Rybak z Goscieradowa (ur. 1969).
W zamojskich rozgrywkach można podziwiać jednego z najlepszych aktywnych oldbojów. Mariusz Pliżga to wziąż ceniony kreator gry (ur. 1972). Obecnie w Echu Zawada.
Henryk Sieńko
PS. Pewnie o wielu podobnych sytuacjach zapomnieliśmy. Jesli tak – tylko dajcie nam znak…
fajny artykuł, a mozę ktoszna dzadka, który by jeszcze biegał i grał?
kibic | 20 lutego 2010, 16:45a ZBIGNIEW ŁUPINA w TUR Turobin rok temu zakonczyl gre i pan duzo po 40
walsinats | 20 lutego 2010, 21:37Swego czasu w okręgówce (Koziołek) grał w razem na boisku Sławek i Rafał Kozłowscy,a potem Jarek i Łukasz Caboń !
M.Agryppa | 21 lutego 2010, 10:11Pan Jarosław Caboń nadal aktywnie gra w piłkę w reaktywowanym A-klasowym zespole Legionu Tomaszowice. Razem z synami Łukaszem i Andrzejem z powodzeniem walczą o grę w okregówce w przyszłym sezonie.
paulos | 21 lutego 2010, 12:47W A klasowym Avenirze jeszcze 2 lata temu grał 57 letni wówczas Stanisław Stańczyk.
Mieszko | 21 lutego 2010, 12:49Mówiąc o wieku najstarszych zawodników na lubelszczyźnie, to wymieniony w artykule Mariusz Majewski, mój ojciec, jest z rocznika 1962 :)
M.S. | 22 lutego 2010, 21:15W Gościeradowie gra Witek Stępień (grubo po 40-tce) z synem.









