Czy zima znowu sparaliżuje rozgrywki?
Dodał: lss o godz. 19:24 dnia 23.02.2010

Do startu rozgrywek w niższych ligach pozostał jeszcze prawie miesiąc, ale już teraz wiadomo, że gdzieniegdzie pogoda sprawiająca w tym roku wyjątkowe psikusy, może opóźnić początek rozgrywek… Znowu.

- Cały czas bierzemy pod uwagę ryzyko, że niektórzy zaczną grę później i mamy dodatkowe terminy na start. Ale teraz jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o tym, co może konkretnie się stać – informuje Stanisław Sachajko, sekretarz LZPN.

Zima w tym roku jest wyjątkowo złośliwa, bo najpierw śnieg zasypał boiska na wysokość kilkudziesięciu centymetrów, a teraz przygrzewające słońce może sprawić, że dojdzie do potężnych roztopów, które będą nie lada kłopotem dla wielu drużyn. – U nas jest w tym względzie wyjątkowo źle, bo nasz obiekt jest blisko rzeki i to będzie miało jakieś przełożenie. Teren na pewno nie najlepiej wchłonie wodę – ostrzega Paweł Żmuda, sekretarz zarządu Motoru Lublin. – Być może zwrócimy się do kibiców z jakimś apelem o pomoc w usuwaniu śniegu. Chociaż z drugiej strony jesteśmy optymistycznie nastawieni po spotkaniu z Mariuszem Szmitem, dyrektorem MOSiR, który zapewnił, że MOSiR dołoży wszelkich starań, aby się uporać z problemami. Mimo wszystko, choćby ze względu na różne prognozy na najbliższe dwa tygodnie obawiamy się, że będziemy musieli przełożyć przynajmniej pierwsze spotkanie na Zygmuntowskich. Zdjęliśmy co prawda w czwartek specjalnym sprzętem część śniegu, ale zostało kilkanaście centymetrów, których nie można było usunąć ze względu na ryzyko wyrwania murawy – tłumaczy Żmuda.

Motor jest w gorszym położeniu od innych klubów, bowiem pierwszoligowcy zaczynają grać dużo wcześniej niż reszta. Spokoju jednak nie ma także u tych, którzy startują z rywalizacją ciut później. – Na naszym boisku wciąż zalega ogromna ilość śniegu, wysoka na ok. pół metra. Jest jednak nadzieja, że przy sprzyjających warunkach wszystko zdąży wyschnąć. U nas jest specyficzny klimat i natura bywa pomocna. Sami nie mamy możliwości, aby przygotować boisko, więc liczymy na przychylne słońce – uśmiecha się Marek Maciejewski, prezes Avii Świdnik. – Jeśli słońca nie będzie, to wtedy będziemy się martwić – dodaje.

- Na pewno będziemy w stałym kontakcie ze wszystkimi klubami, aby kontrolować sytuację. Twardo stąpamy po ziemi i liczymy się z możliwością przesunięcia terminów (tak postąpił już PZPN w przypadku drugoligowców – red.). Kluby bardzo nie chcą grać w środy, ale być może pogoda je do tego zmusi. Z aurą nikt jeszcze nigdy nie wygrał. Innym wyjściem jest zakończenie sezonu nie w czerwcu, a w lipcu – dywaguje Sachajko.

- Z tego, co widziałem jednak, w wielu miejscach jest bardzo dobrze. Wracałem np. w niedzielę z Warszawy i zahaczyłem o Ryki. Tam boisko jest zieloniutkie – stara się uspokajać sekretarz.

Tak w ubiegłym roku wyglądało boisko w Lubartowie na kilka dni przed startem rozgrywek

Zagrożenia nie ma raczej w przypadku zespołów z klas A i okręgówek bialskiej, chełmskiej oraz zamojskiej. Klasy A startują na pewno zgodnie z planem, dopiero w kwietniu, natomiast wspomniane okręgówki liczą mniej zespołów, dlatego mogą sobie pozwolić na większą swobodę w doborze terminów.

- Już powinniśmy zrobić spotkanie, na którym wypadałoby ustalić start rozgrywek. Nie możemy jednak tego dokonać, bo kluby same nie wiedzą, jak będzie wyglądać ich sytuacja za choćby dwa tygodnie – tłumaczy Sachajko.

Paradoksalnie, późniejszy start ligi i środowe terminy, o których uniknięcie walczyli wszyscy jak jeden mąż, mogą być dla zespołów na rękę. Wiele drużyn, ze względu na śnieg, miało lekko sparaliżowane przygotowania do rundy (były kłopoty z organizacją sparingów), które zostałyby nadrobione w przypadku przesunięcia rozpoczęcia rozgrywek.

Kiedy mają grać

I liga: 6-7 marca
II liga: 13-14 marca
III liga: 20-21 marca
IV liga: 20-21 marca
Okręgówka: 20-21 marca
Ligi Wojewódzkie Juniorów: 27-28 marca

Tomasz Biaduń / Kurier Lubelski





Skomentowano 1 raz
S | 24 lutego 2010, 9:40

Zadzwońcie do Janusza Deca, chłop się zna na pogodzie.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka