PONIATOWA / Ciągły deficyt napastników?
Dodał: lss o godz. 21:26 dnia 25.02.2010

Krzysztof JabłońskiGłównym problemem w rundzie jesiennej Stali Poniatowa była niewątpliwie skuteczność. Najlepszym „goleadorem” okazał się … ostatni stoper Dominik Pietras, którego na wiosnę 2010 roku nie ujrzymy na stadionie przy ulicy 11-listopada – rosły obrońca zdecydował się na powrót do rodzimej Unii Bełżyce.

Wszystko na to wskazuje, że tegoroczne wzmocnienia ominęły jednak przednią formację, a trener Andrzej Orzeszek mimo swoich wcześniejszych zapewnień w lubelskiej prasie nie zdecydował się na zatrudnienie nominalnego atakującego.

Próby podjęcia sprowadzenie napastnika – dwaj testowani zawodnicy ze Śląska: Daniel Niedzielski oraz Sebastian Stefański nie sprostali jednak pokładanych w nich nadziei, i po tygodniu treningów zostali odesłani do swoich aktualnych klubów.

Inaczej przedstawiała się sprawa z Nigeryjczykiem Emmanuelem Samsonem Udoudo. „Stanieri” mógłby być czołową postacią drużyny gwarantującą zdobywaniem bramek w sezonie, bowiem charakteryzował on się tym, czym napastnik powinien najbardziej – dynamiczność, siła, technika oraz wzorowym wykończeniem akcji. Czarnoskóry piłkarz rozegrał niezłe zawody podczas sparingowej potyczki ze Stalą Kraśnik, niestety nie strzelił gola w ciągu 45 minut i nie zdobył uznania w oczach nowego szkoleniowca, dodatkowo czarnoskóry napastnik postawił zbyt wysokie wymagania finansowe jak na 3 ligowe warunki.

Na jesieni piłkarze STALI Poniatowa odpowiedzialni za zdobywanie goli nie grzeszyli skutecznością, kolejno: Jabłoński, Czarnecki, Omelijanow (oddelegowany w połowie rundy na Ukrainę), Wyroślak w sumie uporali się z bramkarzem rywali tylko sześć razy.

Zbliżająca się inauguracji rundy wiosennej mimo wszystko nasuwa obawy co do skuteczności drużyny? Nie do końca jesteśmy przekonani: Czy trzy punkty można zyskać tylko dzięki stałym fragmentom gry, czy niekiedy szczęśliwych i przypadkowych strzałach z dystansu?

Wszyscy kibice liczą na odzyskanie skuteczności strzeleckiej naszych obecnych napastników, w szczególności przez Krzysztofa Jabłońskiego (bardzo solidnie prezentującego się na sparingach), który w zeszłorocznych spekulacjach przedsezonowych miał być „bramkową” ostają Stali Poniatowa. Stało się jednak inaczej, a popularny „Jabol” jak i cała drużyna zaliczył bardzo słabą rundę jesienną.

Tak więc realistycznie patrząc dwójkę napastników w wyjściowym ustawieniu będą tworzyli Krzysztof Jabłoński lub Tomasz Jasik oraz powracający z wypożyczenia Karol Strug, z którym nasz trener wiąże wielkie nadzieje. I niewątpliwie ma takie prawo, gdyż filigranowy piłkarz w rozgrywkach IV ligi dla bełżyckiej Unii zdobył 9 bramek, co jest trzecim rezultatem spośród wszystkim trafiających do siatki piłkarzy.

Liga się jeszcze nie rozpoczęła dlatego pomysłu trenera na drużynę w tym momencie nie możemy poddawać ocenie. Dało się zauważyć w meczach sparingowych, że trener swoją ideę opiera na ustawieniu środkowej linii gdzie gramy otwartą piłkę, skupiając się na ofensywnie, bo z takimi zawodnikami jak Prasnal, Lindner czy Kaczmarek przychodzi nam to o wiele łatwiej.

Kibice są żądni zwycięstw i bramek, bowiem właśnie tego na przestrzeni ostatniego półtorarocza najbardziej nam brakowało no i z nadzieją ale i lekką obawą czekają inauguracji rundy rewanżowej.

Źródlo: stalponiatowa.pl





Skomentowano 6 razy
MUNIEK | 25 lutego 2010, 21:57

Uważam że trzeba kupić nie jednego a dwóch napastników i to z I lub II ligi, bo jak ten jeden złapie kontuzje to ten drugi będzie strzelał.Nie ma innego wyjścia trenerze musi Pan postawić na swoje i przekonać działaczy do tego posunięcia póki jest jeszcze czas i są pieniądze.

BRAT MUŃKA | 26 lutego 2010, 15:44

pieniędzy brakowało za poprzednika -napastnik nastepny jest w dodze ale bedzie w czerwcu .Obrona nie do przejscia atak przewduję na 2 do 3 bramki w meczu – stal nie przegra żadnego meczu

piki | 27 lutego 2010, 11:48

i wycofanie druzyny z braku kasy.smieczna jest ta stal.pcha sie a niema kasy

DZIADEK MUŃKA | 27 lutego 2010, 13:59

Jest tylko jedna spraw niema napastników,niech złapie dwóch kontuzjei bedzie pozamiatane. A kasy niema i nie bedzie na sprowadzenie napastnik 1 lub 2 ligi.bedziemy walczyć o dolne lokaty.

wnuczek muńka | 27 lutego 2010, 17:28

a co sadzicie o obecnych zakupach –oni tu przyszli sie odbudowac pod wzgledem sportowym ale chyba im bedzie cięzko bo podobni są w poniatowej

muńek staszczyk | 14 kwietnia 2010, 12:31

spadniemy z takim skladem


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka