„Mogę grać na kazdej pozycji” / Rozmowa z Pawłem Klimkiewiczem
Dodał: lss o godz. 18:54 dnia 27.02.2010

Paweł Klimkiewicz= Jeszcze niedawno sporo mówiło się, że możesz zasilić kilka drużyn pierwszo lub drugoligowych, takich jak np. Motor Lublin, Hetman Zamość czy Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Czemu zatem zdecydowałeś się na Orlęta, zajmujące ostatnie miejsce w tabeli III ligi?

- Właściwie to sam nie wiem (śmiech). Myślę jednak, że zadecydowała głównie osoba trenera – zarówno jako człowieka, jak i szkoleniowca. On mnie chyba najbardziej przekonał do pozostania w Radzyniu. Obecnie dogrywam wszystkie sprawy związane z moim przejściem do Orląt. Zobaczymy, jak wypadnę.

= Kibice liczą, że będziesz wiodącą postacią w zespole, ponieważ poprzednich klubach dałeś się poznać jako zawodnik waleczny i dobry technicznie. Odczuwasz jakąś presję związaną z tymi oczekiwaniami?

- Cóż, liga wszystko zweryfikuje. Dzisiaj wiemy tyle, że przegraliśmy wysoko z Avią w sparingu. W sobotę jeszcze wszystko dobrze wyglądało, ale teraz przyszedł widocznie okres zmęczenia po obozie. Wpłynęło to z pewnością na dzisiejszy mecz, ale nie można też tłumaczyć się tylko tym. Albo jesteśmy dobrzy, albo jesteśmy słabi.

= Jesteś nominalnym prawym pomocnikiem, grałeś na tej pozycji w sparingach. Na prawej flance czujesz się najlepiej, czy możesz też występować na innych pozycjach?

- Ja mogę grać na każdej pozycji i jest mi to obojętne, gdzie gram. Mogę być napastnikiem, lewym pomocnikiem, defensywnym pomocnikiem w środku pomocy, a nawet lewym obrońcą. Wszystko zależy od od trenera i jego ustawienia, po prostu tego, gdzie mnie widzi na boisku. Zależy, u kogo gram.

= Jak przebiega aklimatyzacja w drużynie Orląt, współpraca z chłopakami z linii pomocy? Po zgrupowaniu można już mówić o dobrym zrozumieniu w tej formacji i w całym zespole?

- Wszystko jest w porządku, wygląda to coraz lepiej. Rozumiemy się już, jesteśmy zżyci, a najważniejsze, że jest odpowiednia atmosfera.

= Pierwszy mecz ligowy gracie na tym stadionie, za którym właśnie stoimy (rozmawialiśmy za obiektem Górnika Łęczna – przyp. red.). Jeszcze jesienią występowałeś tu w drużynie rywala, podejdziesz zatem do tego meczu jakoś szczególnie? Będą dodatkowe emocje?

- Fajnie będzie na pewno zagrać na tym stadionie, ale dużo ciekawiej by było, gdybyśmy zagrali z pierwszą drużyną, a nie z rezerwami. Chociaż i tak spodziewam się posiłków z pierwszej ligi, może nawet około dziesięciu. Zobaczymy, ale mogę zapewnić, że tanio skóry nie sprzedamy. Musimy walczyć o trzy punkty, bo gramy przecież o utrzymanie. Innej możliwości nie ma. Liga rozpoczyna się dopiero za miesiąc i okaże się, czy damy radę.

Źródło: orleta-spomlek.pl





Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka