Odra Wodzisław była najaktywniejsza na rynku transferowym, spośród wszystkich zespołów polskiej Ekstraklasy w minionej przerwie ligowej. Nie jest to żadną sensacją, bowiem zespół z Wodzisławia z drobkiem 11 punktów zamykał tabele po rundzie jesiennej.
Dla lubelskich kibiców najważniejszą informacją jest zatrudnienie przez Odrę Wodzisław Arkadiusza Onyszko, który ma zastąpić kontuzjowanego Adama Stachowiaka. Przypomnijmy, że Arek Onyszko swój ostatni mecz w lidze polskiej zagrał dokładnie 20 maja 1998 roku. Dokładnie tego dnia jego zespół – Widzew Lódź podejmował Legię Warszawa. Niestety Arkadiusz Onyszko w 29 minucie zobaczył czerwony kartonik i musiał opuścić boisko. Mimo że do zakończenia sezonu pozostało jeszcze 4 kolejki Onyszko nie stanął już między słupkami bramki, a jego zespół nie tylko nie zdołał obronić tytułu mistrza Polski, ale minimalnie przegrał walkę o Puchar UEFA. Po tym sezonie jeden z najlepszych bramkarzy Lubelszczyzny wyjechał na 12 lat do Danii, gdzie zagrał w trzech klubach: Viborg FF, Odense Boldklub, FC Midtjylland. Dokładnie wczoraj w pierwszym meczu rundy wiosennej naszej rodzimej ligi, kibice mieli okazję ponownie zobaczyć Arkadiusza Onyszko.
W 16 kolejce Odra Wodzisław na własnym stadionie podejmowała Lechię Gdańsk. Zespół Arkadiusza Onyszko jest w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o ich dalszy pobyt w Ekstraklasie. Nic dziwnego że piłkarze tej drużyny zapewniali, że w tej rundzie będą maksymalnie zdeterminowani. Po wczorajszej bardzo nudnej, bezbarwnej i przede wszystkim bezbramkowej konfrontacji między Odrą Wodzisław, a Lechią Gdańska możemy śmiało powiedzieć, że póki co były to tylko „suche obietnice”. Wzmocnienia Odry Wodzisław we wczorajszym spotkaniu nie sprostały powierzonym im zadaniom. „Odmieńcem” w tej grupie zawodników jest jedynie Arkadiusz Onyszko, którego większość oglądających to spotkanie oceniła jako najlepszego piłkarza.
Mimo że akcji było jak na lekarstwo, to zawodnicy Lechii kilkakrotnie sprawdzili umiejętności bramkarza Odry Wodzisław. Jeżeli ktoś w tej konfrontacji zasłużył na zwycięstwo, była to bez wątpienia ekipa gości. Oddali oni zdecydowanie więcej strzałów i zmarnowali kilka naprawdę dogodnych sytuacji. W pierwszej połowie najgroźniejszą sytuację przyjezdni stworzyli po wrzutce z prawego skrzydła. W polu karnym do piłki najszybciej doszedł Łukasz Surma, który strzałem z główki próbował pokonać Arkadiusza Onyszko. Na szczęście bramkarz Odry Wodzisław popisał się instynktowną interwencją i zażegnał niebezpieczeństwo. W 53 minucie Piotr Wiśniewski dośrodkował piłkę, będąc już w polu karnym mniej więcej na wysokości piątego metra. Tylko dobre wybicie futbolówki przez Arkadiusza Onyszko, spowodowało że z tej akcji Lechia Gdańsk już żadnej korzyści mieć nie mogła. Niedługo po tym kolejną dobrą sytuację zmarnował Paweł Buzała, który będąc na 16 metrze bezskutecznie próbował przelebować bramkarza gospodarzy.
Wydawało się że w 75 minucie nastąpi zwrot akcji, ponieważ po dwóch głupich żółtych kartkach (pierwsza za kopnięcie piłki po gwizdku, druga za symulowanie faulu) boisko opuścił Paweł Nowak. Nic bardziej mylnego! To właśnie Lechia Gdańsk w końcówce spotkania nie wykorzystała piłkę meczową. Po dobrym podaniu Ivansa Lukjanovsa do Marcina Pietrowskiego, młody Gdańszczanin znalazł się w sytuacji sam na sam z Arkadiuszem Onyszko. Bramkarz gospodarzy zachował zimną krew i „wyczekał” na Pietrowskiego, który tak uderzył piłkę że ta tylko odbiła się od nóg interweniującego przeciwnika. Ten powrót najlepszy bramkarz Lubelszczyzny z pewnością może zaliczyć do udanych.
Co więcej przed rozpoczęciem rundy wiosennej Arkadiusz Onyszko zapowiedział, że w każdym z pozostałych dwunastu spotkań nie puści żadnej bramki! W wywiadzie po meczu Odra Wodzisław-Lechia Gdańsk przyznał, że gdyby udał mu się ten wyczyn to zapewne dostałby ofertę od Bayernu Monachium. Trudno się z tym nie zgodzić i z całego serca życzymy tego panu Arkowi. Patrząc na obecną dyspozycję jego klubowych kolegów, przynajmniej bezbramkowy remis w każdym kolejnym meczu, może okazać się jedyną receptą na utrzymanie.
AJ
e no Adi nie pogada :D:D widzę, że rozwijamy swoje umiejętności ;)
pozdro i życze powodzenia dalej =)
Ech ta lekkość pióra Autora..;]
Pozazdrościć!
Najlepszy tekst jaki w życiu czytałem









