Moja złota bramka… (Gerard Rother): – Polski gol na Nou Camp
Dodał: lss o godz. 12:50 dnia 3.03.2010

Gerhard RotherKażdy kto grał w piłkę ma swoje ulubione zagrania, akcje, wyćwiczone tricki… Ma też swoje ulubione gole…Na starość opowiada o nich dzieciom i wnukom… Ile takich wspomnień mozecie wyciągnąć z pamieci? Ja rozpocząlem serial od rozmowy z Henrykiem Misiakiem z Polonii Warszawa, uczestnikiem finału Pucharu Polski w 1952 roku, który opisał mi bramkę, którą strzelił w owym finale Pucharu Polski Lublininianin Zdzisław Wesołowski.

Ponieważ grono moich piłkarskich znajomych jest szerokie, o to samo – o swoją złotą bramkę i jej opisanie postanowięłem poprosić wszystkich, których znam. Bo wiem, że każdy wybierze coś ciekawego.

Na początek Gerard Rother (GKS Katowice):

- To był Puchar Miast Targowych. Wylosowaliśmy Barceloine i przegralismy u nas 0:1. Do Barcelony pojechaliśmy na pożarcie. Używano najprzeróżniejszych tricków, żeby osłabić nasze morale… A były nawet propozycje, zeby oba meczy rozegrać w Barcelonie… Ale nic. Pojechaliśmy z 0:1 na poczatek… w ósmej munucie prawym skrzydłem podciągnął Góralczyk, dostałem piłkę i strzeliłem i było 1:0 dla nas. Tak to była moja bramka życia. Później z karnego na 2:0 po faulu na mnie strzelił Nowok… Ale nie nam było dane awansowac… Straciliśmy trzy gole i do dzisiaj mam wrażenie, że tak musiało być…

Gwoli ciekawości:
CF Barcelona zagrałą w składzie: Sadurni – Rife, Gallego, Eladio, Torres, Zabalza, Rexach, Juan Carlos, Marti Filosia, Fuste, Pujol.

Od siebie dodam, ze Gerard Rother miał wiele propozycji zmian klubu, trakże z Motoru Lublin. W ogóle miał szczęście w meczach z lubelskimi klubami, szczególnie z Lublinianką, kiedy to w walce o ekraklasę GKS wygrywał 3:2 i 4:3, a rok później zremisował 2:2 i wygrał 7:1. Wówczas awansował do I ligi. A kto grał wówczas w Lubliniance? Pietrasiński, Ciupa, Nowara, Grudziński, Olszok, Bartmański, Gorbat, Pietrruszka, Stroniarz II, Konopka, Kulanek, Miłkowski, Pietuchowski.

***
PS. Poszukujemy osób, zdjęć, wspomnień z meczów pomiędzy Lublinianką i GKS Katowice… Pan Gerard poinformował mnie, że młodzi chłopcy, młodzi dziennikarze ze Śląska piszq ksiażkę o nim… Zapamiętajmy – nie ma jeszcze tytułu książki… Może coś do niej dorzucimy. Ale jest Gerard Rother. Mógł grać w Motorze Lublin.

Henryk Sieńko





Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka