Po rundzie jesiennej drużyna MKS-u Ryki zajmuje 13 miejsce w lubelskiej klasie okręgowej, czyli pierwsze które pozwala utrzymać się w „okręgówce”. Tylko cztery wygrane mecze i zaledwie 14 zdobytych punktów, to trochę zbyt mało, jak na oczekiwania ryckich miłośników futbolu.
W przerwie zimowej w ryckiej drużynie nastąpiła zmiana trenera – Krzysztofa Marka zastąpił Paweł Warda, który ostatnio szkolił grupy młodzieżowe w klubie z Ryk. Jednak praca z seniorami nie jest mu obca, bowiem wcześniej był grającym trenerem Auto-Mroza Ryki, z którym awansował do V. ligi (sezon 2004-05) a w sezonie następnym zajął 5. miejsce w tej klasie rozgrywkowej.
***
= Zapytaliśmy trenera Pawła Wardę, jakie ma cele na rundę wiosenną 2010.
1.
= Cel na rundę wiosenną jest bardzo prosty – utrzymanie drużyny w V lidze. W tym celu musimy poprawić wiele spraw organizacyjnych, bo jak wszyscy wiedzą jesienią drużyna była w rozsypce, była słaba frekwencja na treningach. I to na pewno miało przełożenie na wyniki. Moim pierwszym krokiem było skomponowanie szerokiej kadry, która będzie trenować.
2.
= Przygotowania do rundy wiosennej zaczęliśmy prawie pięć tygodni temu i frekwencja jest bardzo wysoka. Na ostatnim sparingu było aż dziewiętnastu piłkarzy. Na treningach spotykamy się często, bo pięć, sześć razy w tygodniu, gramy po dwa mecze kontrolne tygodniowo.
3.
= Niestety, jest kilku graczy, którzy się uczą albo pracują poza Rykami. To wymusza inne podejście do nich. W tym tygodniu chcę zamknąć kadrę klubową, w której znajdzie się 22 piłkarzy. Do tego opracowaliśmy i przyjęliśmy regulamin klubowy, który nakłada na zawodników pewne obowiązki. Poza tym wymagam od chłopaków że, jeżeli nie mogą uczestniczyć w treningu, to niech mnie o tym poinformują, żebym wiedział na ilu chłopców mogę liczyć w danym dniu.
4.
= Do kadry dołączyło kilku zdolnych juniorów, którzy chcą pracować. Poza tym trenuje z nami Piotrek Zarychta, bramkarz z Ułęża, któremu cały czas się przyglądam. Do zespołu powinien dołączyć Łukasz Warda, mój brat, który już kiedyś grał w Rykach. Być może dojdzie ktoś jeszcze. Trenuje z nami jeszcze dwóch chłopaków z Dąbi, którzy zaczynają swoją przygodę z piłką. W tym momencie nasza kadra jest dość szeroka, ale może nie do końca tak jakbym chciał, bo jest kilkunastu chłopaków, którzy są ograni i prezentują jakiś poziom, ale jest też część część juniorów, część chłopców, którzy dopiero zaczynają i jest sporo pracy przed nimi. My, wiadomo, mamy jasno określony cel – musimy się utrzymać w „okręgówce”.
5.
= Ja cały czas wierzę w to, że się utrzymamy w tej klasie rozgrywkowej. Ważne będzie to, jak rozpoczniemy tę rundę. Na początek gramy z dwiema drużynami z Lublina, potem w czwartej kolejce spotykamy się w derbach z Czarnymi Dęblin. Jak widać ten początek będzie ciężki, ale ja jestem dobrej myśli. Chłopcy zresztą też, bo ciężko pracują na treningach i na koniec powinniśmy się cieszyć z sukcesu, jakim będzie utrzymanie.
Źródło: Twój Głos









