Pelikan Łowicz pokonał w sobotnim spotkaniu II ligi gr. wschodniej Motor Lublin 1:0. Jedyną bramkę w tym meczu strzelił Krzysztof Brodecki.
Od samego początku spotkanie nie szło po myśli Lublinian. Niemal całą pierwszą połowę ponad 1000 kibiców zespołu gospodarzy oglądało bardzo przeciętne widowisko. Niewielką przewage miał zespół Bohdana Blavatskiego. W 21 minucie meczu piłkę na 30 metrze dostał Dyachuk Stavytskyy Mykhaylo. Nie zabrakło szybkiej decyzji, bo jeszcze zanim Łowiczanie zdążyli ruszyć do ukraińskiego napastnika, to piłka powolnie poszybowała do rąk Witolda Sabeli. Motor poszedł za ciosem, ale drugą dogodną do strzelenia bramki okazję zmarnował jak dotąd król strzelców lubelskiego Motoru, Marek Fundakowski. Po dośrodkowaniu Krystiana Wójcika, napastnik z okolic 10 metra strzelił wprost w nogi obrońcy Pelikana, po czym sędzia słusznie odgwizdał rzut rożny.
W drugiej połowie Motor Lublin stanowczo zaznaczył swoją przewagę. Po gwizdku Roberta Hesselbuscha z pierwszym rajdem przy bocznej linii wysunął się Łukasz Młynarski, który został nieczysto zatrzymany przez Marcinkiewicza. Sędzia z początku nie zaważył brutalnego faulu, jednak gdy zobaczył krew z nosa piłkarza Motoru zdecydował się wyciągnąć żółtą kartkę. Następną świetną sytuacje miał Pelikan Łowicz. Zza pola karnego na strzał zdecydował się Piotr Bryk, który celnym płaskim strzałem zaskoczył bramkarza Motoru. Styżej jednak w tej sytuacji pokazał swoją klasę i wyciągając się jak struna, broniąc niebezpieczny strzał. Po kilkudziesięciu minutach padł w końcu pierwszy gol. Bramkę, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił zupełnie niekryty Brodecki, po czym niespodziewanie ruszył w strone kibiców Motoru i wykonał tzw. gest Kozakiewicza. Sędziemu słusznie nie spodobało się jego zachowanie i w konsekwencji zawodnik został ukarany żółtą kartką.
Spotkanie z wysokości trybun oglądał Przemysław Żmuda.
Motor Lublin – Pelikan Łowicz 0:1 (0:0)
Strzały: 9:3.
Bramkę strzelił: Brodecki (71).
Motor: K. Styżej – Fiedeń, Jankowski, Stadnicki, Wojdyga, Wójcik (60 Temeriwski), Mielniczuk (77 Dykij), Młynarski (81 Kycko), Popławski, Diaczuk-Stawicki, Fundakowski (63 Droździel).
Pelikan: Sabela – Gawlik, Brodecki, Marcinkiewicz, Gołka, Gamla, Łochowski, Wyszogrodzki (86 Kalu), Adamczyk (79 Koźmiński), Bryk (90 Pomianowski), Kowalczyk.
Żółte kartki: Jankowski, Wojdyga – Marcinkiewicz, Brodecki.
Widzów: 1000.
Źródło: magazynpilkarski.pl
mecz fatalny…









