Nie szukajcie podtekstów
Dodał: lss o godz. 18:56 dnia 8.09.2010

Artur KoźlewiczJako trener Cosmosu Józefów dwa razy wygrał klasę A, raz spadł z klasy okręgowej. W dwu ostatnich sezonach utrzymał drużynę w „okręgówce”. Po ośmiu latach pracy Artur Koźlewicz rozstał się jednak z klubem.

Osiem kolejnych sezonów w jednym klubie. To był jeden z najdłuższych stażów trenerskich na Zamojszczyźnie. Artur Koźlewicz (na zdjęciu) zrezygnował z posady trenera Cosmosu Józefów. Zastąpił go Paweł Holko.

- Proszę nie doszukiwać się w tym jakichś podtekstów. Już w trakcie poprzedniego sezonu sugerowałem klubowym działaczom, żeby rozejrzeli się za nowym trenerem. Uznałem, że po 8 latach pracy muszę odpocząć od środowiska, tak samo piłkarze z Józefowa powinni odpocząć ode mnie. Potrzebny im był nowy trener, świeże spojrzenie na piłkę, coś nowego. Byłem już mocno zmęczony pracą w Cosmosie. Łatwiej by mi było pracować, gdyby była płynność finansowa, gdybym nie musiał się martwić o wiele rzeczy. Klubu nie stać na transfery. Rotacja w kadrze była bardzo duża. Kogo tylko podszkoliliśmy, ten uciekał na studia czy do pracy. Był jeszcze jeden powód rezygnacji. Mam w domu małe dziecko, trochę więcej czasu muszę mu poświęcić – tłumaczy Koźlewicz.

Pan Artur ma 40 lat. Piłkarską karierę zaczynał w Unipolu Długi Kąt, w 1986 roku. Z Unipolem, pod wodzą trenera Leszka Wróbla, wygrał trzy lata później klasę wojewódzką A (tak się wtedy nazywała klasa okręgowa) i awansował do klasy wojewódzkiej, w której rywalizował m.in. z Tomasovią Tomaszów Lubelski i Ładą Biłgoraj. W 1993 roku, po powrocie z wojska, został piłkarzem Cosmosu. W zespole z Józefowa występował do tegorocznej wiosny. Od sezonu 2002/2003 był także jego trenerem. W dwu poprzednich sezonach utrzymał Cosmos w ”okręgówce”.

- Za dużo było przypadków losowych, żeby Cosmos mógł grać o coś więcej niż tylko utrzymanie. Cel osiągnąłem, bo zespół został w lidze. Kosztowało mnie to dużo stresu, nerwów. Złośliwi zaczęli dogadywać, że ostatni nasz mecz był ustawiony. A to nie była prawda, przynajmniej ja o niczym nie wiem. Już jestem tym wszystkim znużony. Czas odpocząć, podkreślam – nie od piłki, ale od Cosmosu i Józefowa - mówi Koźlewicz, dodając, że może przyjąć ofertę pracy, byle nie z Cosmosu.

Marek Sztochel / Kronika Tygodnia





Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2011 -

Lubelska Piłka