Ruch Machnów Nowy już szósty z kolei sezon gra w klasie A. Do tej pory zespół z gminy Lubycza Królewska był ligowym średniakiem. Najlepiej wypadł w 2007 roku, kończąc rozgrywki na piątym miejscu.
Poprzedni sezon Ruch zakończył na siódmej pozycji. Drużyna z Machnowa Nowego bardzo słabo wypadła w rundzie rewanżowej. Jesienią, grając bez szkoleniowca (przygotowujący Ruch do sezonu
Marcin Parafiniuk wyjechał za granicę) zdobyła 18 punktów. Zdołała ”urwać” punkty obu zespołom, które później awansowały do klasy okręgowej. Pokonała 2:0 Spartę Łabunie i zremisowała 0:0 z Igrosem Krasnobród. Jednakże wiosną, już pod wodzą trenera Parafiniuka, ugrała tylko 9 punktów, kończąc sezon siedmioma kolejnymi przegranymi.
- Drużyna była bardzo dobrze przygotowana do rundy wiosennej pod względem kondycyjnym. Wyniki były słabe, gdyż cały czas brakowało ludzi z podstawowego składu. Nie mieliśmy solidnego bramkarza. W jedenastu meczach wystawiałem do gry w bramce pięciu zawodników - tłumaczy trener Parafiniuk.
Piłkarze Ruchu nie chcą być już ligowym średniakiem. Marzą o czołowej pozycji w tabeli.
- Drużynę stać na dobre wyniki. Trenujemy dwa razy w tygodniu. Na zajęcia przychodzi 25-27 seniorów i juniorów, u których widać zapał do pracy. Problem jest w finansach. Brakuje w klubie pieniędzy na normalne funkcjonowanie. Z tego powodu nie ma mowy o tym, żebyśmy bili się o najwyższe cele - twierdzi Parafiniuk.
Ten sezon dla Ruchu ma być lepszy od poprzednich. Minimum czwarte miejsce – to cel jaki sobie i swym podopiecznym wyznaczył szkoleniowiec.
- Mamy w drużynie wielu fajnych zawodników. Godni wyróżnienia są: Daniel Puchalski, Marcin Noworol, Wiesław Turczanik, Artur Winiarczyk czy niechciany w Granicy Jarosław Drej. Oni są w stanie ”pociągnąć” drużynę - chwali swych podopiecznych trener Parafiniuk.
Szkoleniowiec liczy też na nowych graczy.
- Doszedł do nas Artur Wąsacz, były zawodnik Tomasovii i Hetmana Zamość. Gdy go jeszcze nie było, to planowałem środek tabeli. Artur może poprowadzić zespół do dobrego miejsca – trener Parafiniuk wierzy w umiejętności doświadczonego zawodnika.Wąsacz to nie jedyny nabytek Ruchu w ostatnim okienku transferowym. Z Granicy Lubycza Królewska powrócił Szymon Nowak, a ze studiów Michał Matyjaszek. Nikt nie opuścił klubu.
Marek Sztochel / Kronika Tygodnia









