<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lubelska Piłka &#187; Cisy Nałęczów</title>
	<atom:link href="http://lubelskapilka.net/kategoria/iv-liga/cisy-naleczow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubelskapilka.net</link>
	<description>Wszystko o piłce nożnej na Lubelszczyźnie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 13:52:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>REPORTAŻ / Cisy Nałęczów &#8211; Sławin Lublin 4:1 / Spięci sędziowie, źle napięta siatka i&#8230;</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2010/09/11/cisy-naleczow-slawin-lublin-41-spieci-sedziowie-zle-napieta-siatka-i/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2010/09/11/cisy-naleczow-slawin-lublin-41-spieci-sedziowie-zle-napieta-siatka-i/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Sep 2010 22:07:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Kmieć</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[V liga lubelska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=24251</guid>
		<description><![CDATA[O godzinie 16-stej, dostałem propozycję, by udać się na mecz ligi okręgowej Cisy Nałęczów kontra Sławin Lublin. Spotkanie rozgrywane nietypowo, w piątek z powodu imprez weselnych gospodarzy wydało mi się ciekawą alternatywą do spędzenia popołudnia. Szczególną nobilitacją do wycieczki do Nałęczowa była możliwość oglądania Wojtka Plewińskiego, czyli popularnego Myszy na lewej obronie, a prywatnie mojego dobrego znajomego. Drugi mój znajomy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img24.imageshack.us/img24/8002/m41f.jpg" alt="Trzy bramki strzelił Zawadzki, ale akcję meczu przeprowadził Łukasz Figura" class="foto">O godzinie 16-stej, dostałem propozycję, by udać się na mecz ligi okręgowej Cisy Nałęczów kontra Sławin Lublin. Spotkanie rozgrywane nietypowo, w piątek z powodu imprez weselnych gospodarzy wydało mi się ciekawą alternatywą do spędzenia popołudnia. Szczególną nobilitacją do wycieczki do Nałęczowa była możliwość oglądania <strong>Wojtka Plewińskiego</strong>, czyli popularnego Myszy na lewej obronie, a prywatnie mojego dobrego znajomego.</p>
<p>Drugi mój znajomy z Cisów, <strong>Kamil Gołębiowski</strong> z powodu urlopu było nieobecny na tym spotkaniu, a jego zmiennik w bramce nałęczowskiej drużyny wypadł raczej blado przy „Borucu”.</p>
<p>Wracając jednak do meczu, to sama pogoda idealnie nadawała się do rozegrania pełnego szybkich akcji pojedynku. Wilgotna murawa, temperatura powietrza oscylująca w granicach kilkunastu, maksymalnie 20 stopni Celsjusza, była wręcz idealna.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka, drużyna gospodarzy wyglądała niemiłosiernie blado. Zaledwie dwunastu zawodników w meczu domowym z pewnością nie jest dobrą wizytówka okręgowej piłki w gminie Nałęczów. Goście prezentowali się w kwestii liczebności o wiele lepiej, jednak jak wiadomo – gra się w jedenastu… A więc nawet olbrzymia przewaga w rezerwowych różnicy robić nie powinna.</p>
<p>Samo spotkanie zaplanowane na punkt 17-stą rozpoczęło się z lekkim opóźnieniem. Wszystko winą źle napiętej siatki w jednej z bramek. Uchybienia dopatrzył się arbiter boczny spotkania i… nie zdziwiło mnie to wcale. Na trybunach zasiadał bowiem obserwator LZPN, przez co sędziowie byli strasznie przepisowi. Co ciekawe, byłem świadkiem niezwykle rzadkiego widowiska. Dwóch z trzech arbitrów rozgrzewało się przed meczem niby zawodowi futboliści, oczywiście po stronie pana obserwatora, który łypał na nich okiem ze swojego zielonego notesika.</p>
<p>Pierwsza połowa była nudna jak flaki z olejem…. Albo nawet i bez. Obie ekipy do 43. minuty nie stworzyły żadnej klarownej sytuacji do strzelenia bramki. Gra toczyła się na remis, a nawet na ewidentny wynik ujemny &#8211; nikt nie chciał strzelić gola. Pod koniec pierwszej części spotkania dość przypadkowo do głosu doszli goście. Wymienili kilka podań, przeprowadzili w miarę składny pokaz kopaniny i&#8230; słupek – kontra – gol! Dosłownie w przeciągu kilkunastu sekund Cisy wyprowadziły świetną kontrę i padł gol na 1:0 dla gospodarzy. Po kilku minutach sędzia odgwizdał koniec połówki.</p>
<p>Do zabawniejszych kwestii wynikłych w przerwie meczu należy zaliczyć to, iż towarzyszącemu mi oraz moim znajomym OBIEKTOWI wykazującemu tendencje do nadużywania napojów wyskokowych wytłumaczyliśmy, iż mecz się zakończył… po jednej połowie i &#8211; co ciekawe &#8211; ów obiekt podążył drogą zyg-zag w kierunku domu.</p>
<p>Po przerwie gra jakby się z lekka ożywiła. Na boisku w ekipie Cisów pojawił się <strong>Łukasz Figura</strong>, zmieniający młodego <strong>Stanieckiego</strong>, który po meczu z lekka kuśtykając, podążał do domu, więc z pewnością doznał jakiejś kontuzji. Tym samym trener <strong>Depta</strong> wprowadził ostatniego rezerwowego, a po chwilii kontuzji doznał jego kolejny gracz. I mimo, że nikt nie został z drużyny gospodarzy wykluczony, to zmuszeni byli oni grać w osłabieniu. To jednak im nie przeszkadzało. Zdobyli bramkę na 2:0, jednak goście szybko wyrównali. Tutaj mi nie pozostaje napisać nic innego jak &#8222;Gołębiu wracaj z urlopu&#8221;. Twój zastępca ma prawie 2 metry, lecz jest niesamowicie drewniany i tyle w tym temacie. Kolejne bramki padały już jednak tylko dla „osłabionych” gospodarzy, w tym jedna po słusznym rzucie karnym, za który bramkarz gości powinien zostać wyrzucony z boiska. Dostał jednak tylko żółtą kartkę i był to jeden z dwóch ewidentnych błędów arbitra głównego. Zawodnik Cisów minął bramkarza zwodem. Ten zaś próbował za wszelką cenę powstrzymać go i faulował, fizycznie, nie mając szans na czystą interwencję (no chyba, że krzyknąłby ręce, ręce Gadżeta!). Dodam, że obrońcy gości byli 2 metry za napastnikiem Cisów, a więc nie było mowy o asekuracji bramki… tak więc ewidentna czerwień i po ptakach&#8230;</p>
<p>Żeby nikt nie mówił, iż sędzia był stronniczy &#8211; skrzywdził on również gości. Przy stanie bodaj 3:1 dla Cisów, jeden z zawodników gospodarzy został trafiony w rękę w polu karnym. Wapno ewidentne, jednak pod głównym ewidentnie ugięły się nogi, zbladł i nie miał tchu by gwizdnąć. A ręka nie była byle jaka… obrońca Cisów rozłożoną jak orzeł ręką „wyprowadził” piłkę z pola karne robiąc przy tym ewidentny ruch. Karny bez dwóch zdań, ale tylko dla mnie… ślepego (- 2 DPI), oddalonego o 70-80 metrów widza. Po tej jednak decyzji liczyłem się z linczem na arbitrze, jednakże gości zachowali przyzwoitość.</p>
<p>Mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla gospodarzy. Jak dla mnie (znawcy od 77 boleści) Cisy będąc spadkowiczem z IV ligi blado się prezentują w „okręgówce”.</p>
<p><strong>Cisy Nałęczów &#8211; Sławin Lublin 4:1 (1:0)</strong></p>
<p><strong>Bramki:</strong> Zawadzki 44, 80, 84 (k.), Adamczyk 66 – Hołysz 71</p>
<p>***</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">POMECZOWO:</span></strong></p>
<p><strong>SĘDZIOWIE:</strong><br />
Tak patrzyłem się na obserwatora LZPN-u i patrzyłem, i patrzyłem, wspominając czasy komuny. I znów patrzyłem, i stwierdzam, że sędziowie wypadli &#8222;średnio na jeża&#8221;. Czyli w wolnym tłumaczeniu: sędziowali przyzwoicie, ale za dwa ewidentne błędy (czerwień dla bramkarza gości i niepodyktowanie karnego, również dla gości) przynajmniej główny powinien usadowić swoją D (litery ocenzurowane) na dorosłym jeżu, najlepiej samcu (samce jeża, co udowodnione naukowo mają twardsze włosy, czyli kolce)</p>
<p><strong>KIBICE:</strong><br />
Mimo piątku Nałęczowski standard &#8211; bez flag, pochodni, sztandarów i szalików, w liczbie niewielkiej, nieabsorbującej nikogo. Z ledwo słyszalnym, ale jednak obecnym dopingiem. Z osobistościami znanymi, wiernymi i tymi, które lubię sobie zrobić „ połówkę” w połówkę.</p>
<p><strong>WIDOWISKO:</strong><br />
Pierwsza połowa to typowe futbolowe szachy, druga zaś to coś w stylu „ Moda na Sukces”, a więc skandal, agresja, moc i siła&#8230; zamknięta w ramach nudnego, telewizyjnego tasiemca.</p>
<p><strong>AKCJA MECZU:</strong><br />
Rajd wprowadzonego po przerwie Łukasza Figury, dobry zwód w polu karnym, wyłożenie na 16-sty metr do kolegi, który strzela kąśliwie, a piłka wpada do bramki przy krótkim słupku. Jedna z ładniejszych bramek, a raczej akcji dla Cisów, jakie udało mi się zobaczyć.</p>
<p><strong>PODSUMOWANIE:</strong><br />
No cóż… Miłości mej do Cisów żaden czytelnik nie uświadczy, jednak stwierdzam, że warto troszkę popisać o tej drużynie, która jest jakby marginalizowana w mediach nie tylko na płaszczyźnie wojewódzkiej, lecz nawet gminnej. O KS Drzewce pisze się dużo więcej, choć to tylko A-klasa. A Cisy czasem też mogą posłużyć jako… materiał do artykułu.</p>
<p>autor: <strong>Karol Żak</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2010/09/11/cisy-naleczow-slawin-lublin-41-spieci-sedziowie-zle-napieta-siatka-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Białacki i Borowiński trenują w Cisach Nałęczów</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2010/03/03/bialacki-i-borowinski-trenuja-w-cisach-naleczow/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2010/03/03/bialacki-i-borowinski-trenuja-w-cisach-naleczow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 09:07:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[IV liga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=14989</guid>
		<description><![CDATA[Dwóch zawodników Victorii Parczew Maciej Borowiński i Mateusz Białacki trenuja w zespole beniaminka IV ligi Cisach Nałęczów. O tym czy zostaną w zespole na wiosenną rundę zadecydują sparingi i decyzja trenera Andrzeja Depty. rd]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img202.imageshack.us/img202/5885/borowiski.jpg" alt="Maciej Borowiński" class="foto">Dwóch zawodników Victorii Parczew <strong>Maciej Borowiński i Mateusz Białacki </strong>trenuja w zespole beniaminka IV ligi Cisach Nałęczów. </p>
<p>O tym czy zostaną w zespole na wiosenną rundę zadecydują sparingi i decyzja trenera <strong>Andrzeja Depty. </strong></p>
<p><strong>rd</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2010/03/03/bialacki-i-borowinski-trenuja-w-cisach-naleczow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cisy ponownie pokazują charakter &#8211; Orlęta zmasakrowane w 5 minut</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2009/10/12/cisy-ponownie-pokazuja-charakter-orleta-zmasakrowane-w-5-minut/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2009/10/12/cisy-ponownie-pokazuja-charakter-orleta-zmasakrowane-w-5-minut/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 06:29:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[IV liga]]></category>
		<category><![CDATA[Orlęta Łuków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=5627</guid>
		<description><![CDATA[To już drugi taki wynik w wykonaniu Cisów w rozgrywkach IV ligi. Świadczy to o nieustępliwości podopiecznych Andrzeja Depty i wyjątkowej waleczności. Cisy potrafią podjąć walkę goniąc dystans, a to obecnie domena Orionu Niedrzwica. Z Orlętami Cisom nie szło przez godzinę za bardzo. Ale kolejne sześć minut rozsztrzygnęł &#8211; bramki Malesy i Dudka przechyliły szalkę na korzyść gospodarzy. Faworyzowane Orlęta [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img238.imageshack.us/img238/1954/depta.jpg" alt="Andrzej Depta" class="foto">To już drugi taki wynik w wykonaniu Cisów w rozgrywkach IV ligi. Świadczy to o nieustępliwości podopiecznych <strong>Andrzeja Depty</strong> i wyjątkowej waleczności. Cisy potrafią podjąć walkę goniąc dystans, a to obecnie domena Orionu Niedrzwica. </p>
<p>Z Orlętami Cisom nie szło przez godzinę za bardzo. Ale kolejne sześć minut rozsztrzygnęł &#8211; bramki <strong>Malesy i Dudka </strong>przechyliły szalkę na korzyść gospodarzy. Faworyzowane Orlęta odjechały do Łukowa bez punktów. </p>
<p><strong>Cisy Nałęczów &#8211; Orlęta Łuków 4:3 (1:1)</strong></p>
<p>1:0 Perduta (k)<br />
1:1 Ozygała 35<br />
1:2 Gaj 53<br />
2:2 Malesa 60<br />
3:2 Dudek 65<br />
4:2 Dudek 67<br />
4:3 Kriyło 87</p>
<p><strong>Sędziował:</strong> Konrad Kostrubała (Zamość). Widzów: 200.<br />
<strong>Cisy Nałęczów – Orlęta Łuków 4:3 (1:1)</strong></p>
<p><strong>Cisy:</strong> Kruk – Zgierski, Lenartowicz, Perduta, Plewiński, Kamiński, Malesa, Tupaj (75 Paluch), Dudek (79 Gieroba), Adamczyk, Kadłubowski (87 Depta).<br />
<strong>Orlęta: </strong>Sych – Izdebski (74 Gryczka), Ozygała, Wysokiński, Szlaski, Fortuna (68 Agafonovs), Sudowski (68 Grula), Wryk, Matuszewski (76 Fadiejew), Kiryło, Gaj.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2009/10/12/cisy-ponownie-pokazuja-charakter-orleta-zmasakrowane-w-5-minut/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobra pierwsza połowa z Cisami</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2009/10/04/dobra-pierwsza-polowa-z-cisami/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2009/10/04/dobra-pierwsza-polowa-z-cisami/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 07:47:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[Huragan Międzyrzec Podlaski]]></category>
		<category><![CDATA[IV liga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=4969</guid>
		<description><![CDATA[Międzyrzecki Klub Sportowy Huragan pokonał w IX kolejce lubelskiej IV ligi Cisy Nałęczów 2:1. Bramki dla miejscowych zdobyli Alex Łotsuk oraz Filip Ślósarski. Honorową bramkę dla gości z rzutu karnego zdobył Perduta. To dalszy ciąg czarnej serii Cisów. red]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img16.imageshack.us/img16/4537/slsarskik.jpg" alt="Filip Ślósarski."class="foto">Międzyrzecki Klub Sportowy Huragan pokonał w IX kolejce lubelskiej IV ligi Cisy Nałęczów 2:1. Bramki dla miejscowych zdobyli <strong>Alex Łotsuk </strong>oraz <strong>Filip Ślósarski. </strong>Honorową bramkę dla gości z rzutu karnego zdobył <strong>Perduta.</strong><br />
To dalszy ciąg czarnej serii Cisów. </p>
<p><strong>red</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2009/10/04/dobra-pierwsza-polowa-z-cisami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cisy Nałęczów &#8211; Unia Bełżyce 0:1</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2009/09/20/cisy-naleczow-unia-belzyce-01/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2009/09/20/cisy-naleczow-unia-belzyce-01/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 17:22:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[BKS Unia Bełżyce]]></category>
		<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[IV liga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=3778</guid>
		<description><![CDATA[Nie było niespodzianki w Nałęczowie. Wicelider swoje wygrał. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił Mirosław Cioch, który przyszedł do Unii z Orionu Niedrzwica. Gol padł przed przerwą, w 44 minucie. Dośrodkowanie z prawej strony boiska trafiło do Mirosława Ciocha, który przełożył piłkę na prawą nogę i mocno kropnął w środek bramki. rd]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img62.imageshack.us/img62/4455/cioch1.jpg" alt="Mirosław Cioch" class="foto">Nie było niespodzianki w Nałęczowie. Wicelider swoje wygrał.  Bramkę na wagę trzech punktów strzelił<strong> Mirosław Cioch, </strong>który przyszedł do Unii z Orionu Niedrzwica. </p>
<p>Gol padł przed przerwą, w 44 minucie. Dośrodkowanie z prawej strony boiska trafiło do  Mirosława Ciocha, który przełożył piłkę na prawą nogę i  mocno kropnął w środek bramki. </p>
<p><strong>rd</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2009/09/20/cisy-naleczow-unia-belzyce-01/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lubartów. Lewart wygrał mecz o &#8222;6 punktów&#8221;</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2009/09/12/lubartow-lewart-wygral-mecz-o-6-punktow/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2009/09/12/lubartow-lewart-wygral-mecz-o-6-punktow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 17:53:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[Lewart Lubartów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=3068</guid>
		<description><![CDATA[Choć o 3 punkty nie było łatwo to jednak zostały one w Lubartowie. Zawodnicy Lewartu wykorzystali atut własnego boiska i wygrali z Cisami Nałęczów 3:1. Bramki zdobyli Tomasz Mitura, Michał Serwin i Michał Urbaś. Od pierwszego gwizdka zarysowała się przewaga przyjezdnych w środku boiska. piłkarze Lewartu nie potrafili przez dłuższą chwile utrzymać się przy piłce i wymienić kilku dokładnych podań. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.lewartlubartow.pl/zawodnicy/Serwin.jpg" alt="Michał Serwin" class="foto"></p>
<p>Choć o 3 punkty nie było łatwo to jednak zostały one w Lubartowie. Zawodnicy Lewartu wykorzystali atut własnego boiska i wygrali z <b>Cisami Nałęczów</b> 3:1. Bramki zdobyli <b>Tomasz Mitura, Michał Serwin i Michał Urbaś.</b></p>
<p>Od pierwszego gwizdka zarysowała się przewaga przyjezdnych w środku boiska. piłkarze Lewartu nie potrafili przez dłuższą chwile utrzymać się przy piłce i wymienić kilku dokładnych podań.</p>
<p>Pierwszą dobrą akcję nielicznie zgromadzona publiczność obejrzała w 11 minucie. Rajd z prawej strony dośrodkowaniem w pole karne zakończył <b>Michał Serwin.</b> Przed bramką Cisów piłkę przejął <b>Konrad Krzyżanowski.</b> Niestety pomocnik &#8222;biało-niebieskich&#8221; przegrał pojedynek z nałęczowskim golkiperem.</p>
<p>Sześć minut później było 1:0 dla Lewartu. <b>Marcin Kruk</b> dwukrotnie wybronił strzały <b>Michała Serwina i Sławomira Latka</b>, ale przy dobitce <b>Tomasza Mitury</b> był już bez szans.</p>
<p>Zdobyty gol miał poprawić grę Lewartu. Miał być impulsem do dalszych ataków na bramkę beniaminka. </p>
<p>W 20 minucie strzał z dystansu oddał <b>Łukasz Mitaszka</b>. Jednak niecelny. </p>
<p>Kilkanaście minut później <b>Sławomir Latek</b> był bliski podwyższenia prowadzenia lubartowian. Niestety po raz kolejny jego strzał obronił golkiper gości.</p>
<p>Pierwsza groźna akcja Cisów zanotowana została w 36 minucie spotkania. Na 5 metrze od bramki <b>Michała Wilkołka</b> piłkę przyjął <b>Kamil Dudek.</b> Napastnik przyjezdnych źle uderzył i bramkarz wyłapał piłkę.</p>
<p>Pięć minut później piłka jednak zatrzepotała w lubartowskiej bramce. Po rzucie rożnym walkę o piłkę w środku boiska przegrał Latek i pozwolił nałęczowianom na stworzenie akcji. Uderzenie z dystansu przed siebie wybił Wilkołek. Do piłki dobiegł <b>Paweł Kadłubowski</b> i doprowadził do remisu.</p>
<p>Dwieście czterdzieści sekund później znowu na lubartowskim obiekcie zapanowała radość. Idealnym strzałem z woleja popisał się <b>Michał Serwin</b> i umieścił piłkę obok bezradnego Kruka. Fantastyczną asystę zanotował <b>Paweł Pszczoła.</b></p>
<p><center><img src="http://i25.tinypic.com/rkq72d.jpg" alt="Dzięki zwycięstwu Lewart odbije się od dna tabeli" class="foto2"></center></p>
<p>Od początku drugiej połowy do szybkiego wyrównania zaczęli dążyć goście. Ich plany zostały jednak bardzo szybkie zmienione.</p>
<p>W 53 minucie &#8222;biało-niebiescy&#8221; wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W pole karne dośrodkował <b>Michał Serwin, </b>piłkę głową zgrał <b>Sławomir Latek, </b> a do wyłożonej piłki dobiegł <b>Michał Urbaś</b> i strzałem głową pokonał golkipera gości.</p>
<p>Za chwilę później wyczyn Urbasia chciał skopiować Mitaszka. Jednak strzał &#8222;Mitiego&#8221; wyłapał Kruk.</p>
<p>Ostatnie pół godziny to ostrożna gra Lewartu polegająca na kontrolowaniu wyniku i kontrowaniu przeciwnika. Dobrą partię rozegrali młodzi zawodnicy <b>Konrad Krzyżanowski, Łukasz Mitaszka.</b> Dobrą zmianę dał także <b>Marek Korzeniowski,</b> który swoją szybkością siał popłoch pod bramką rywala. Popularny &#8222;Korzeń&#8221; mógł zdobyć nawet bramkę jednak uderzył nad bramką Cisów.</p>
<p><b>Lewart Lubartów &#8211; Cisy Nałęczów 3-1 (2-1)</b><br />
<i>Tomasz Mitura 17&#8242;, Michał Serwin 45&#8242;, Michał Urbaś 53&#8242; &#8211; Paweł Kadłubowski 41&#8242;</i></p>
<p><b>Sędziował</b> Ripper (Lublin)</p>
<p><strong>Lewart: </strong>Wilkołek &#8211; Pszczoła, Maleszyk, Cyranek, Dajek &#8211; Krzyżanowski, Mitura, Mitaszka (81&#8242; Greń), Serwin (89&#8242; Jezior) &#8211; Latek (72&#8242; Pożak), Urbaś (66&#8242; Korzeniowski)</p>
<p><strong>Piotr Podleśny<br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2009/09/12/lubartow-lewart-wygral-mecz-o-6-punktow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>CISY Nałeczów &#8211; START Krasnystaw 1:3</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2009/09/07/cisy-naleczow-start-krasnystaw-13/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2009/09/07/cisy-naleczow-start-krasnystaw-13/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 08:05:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[IV liga]]></category>
		<category><![CDATA[Start Krasnystaw]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=2524</guid>
		<description><![CDATA[Już w 3 minucie goście objęli prowadzenie po strzale Dawida Bielaka. Start miał przewagę i nadal atakował. w 17 minucie korner wykonywał Siergiej Borys, do piłki wyskoczyło kilku zawodnika i ta wpadła do siatki. Nie wiadomo, kto był ostatnim który dotknął piłki, kibice Startu twierdzą że Artur Dowchoszyja, prasa podaje, ze to był samobójczy strzał Palucha z Cisów. Po przerwie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img143.imageshack.us/img143/1953/cisy.jpg" alt="Cisy Nałęczów - Start Krasnystaw. Przywitanie kapitanów." class="foto">Już w 3 minucie goście objęli prowadzenie po strzale <strong>Dawida Bielaka. </strong>Start miał przewagę i nadal atakował. w 17 minucie korner wykonywał <strong>Siergiej Borys</strong>, do piłki wyskoczyło kilku zawodnika i ta wpadła do siatki. Nie wiadomo, kto był ostatnim który dotknął piłki, kibice Startu twierdzą że <strong>Artur Dowchoszyja, </strong>prasa podaje, ze to był samobójczy strzał Palucha z Cisów. </p>
<p>Po przerwie goście nadal przeważali, a efektem był gol strzelony przez <strong>Emila Witkowskiego</strong> po ładnie rozegranej akcji z prawej strony boiska. </p>
<p>Kilka minut przed gwizdkiem <strong>Arkadiusz Perduta </strong>z rzutu karnego zmniejszył rozmiary porażki.</p>
<p>-<em> Trudny mecz jeszcze w głowach siedzi nam spotkanie z Lublinianką. Myśl, ze jednak jako lubelski beniaminek poradzimy sobie i miejsce w środku tabeli jest w naszym zasięgu </em>- powiedział <strong>Andrzej Depta,</strong> trener Cisów. </p>
<p><em>- Szybko strzelona bramka i dobra gra w obronie pozwoliły nam kontrolować grę. Dzisiaj można było być zadowolonym ze Startu, ale musimy poprawić jeszcze wiele elementów gry </em>- podsumował szkoleniowiec Startu <strong>Jarosław Góra.</strong></p>
<p><strong><u>Cisy Nałęczów – Start Krasnystaw 1:3 (0:2)</u></strong><br />
0:1 Bielak (4),<br />
0:2 Paluch (17, samob.),<br />
0:3 Witkowski (78).<br />
1:3 Bramki: Perduta (87 z karnego) </p>
<p><strong>Żółta kartka: </strong>Janeczko (Start).<br />
<strong>Sędziował:</strong> Jarosław Śledź (Biała Podlaska).<br />
<strong>Widzów:</strong> 200. </p>
<p><strong>Cisy:</strong> Kruk – Zgierski, Lenartowicz, Perduta, Paluch (83 Sekrecki), Dudek, Kamiński, Malesa, Polak (72 Gieroba), Adamczyk, Kadłubowski.<br />
<strong>Start:</strong> Ryć – Berbeć, Rachwał, Gutowski (85 Tchórz), Dowhoszyja, Wywrocki, Janeczko (58 Polikowski), Borys (75 Iwan), Bielak, Sadowski, Koza (666 Witkowski).<br />
<strong><br />
hs</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2009/09/07/cisy-naleczow-start-krasnystaw-13/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biłgoraj: Tracili punkty w ostatnich minutach &#8211; ale już odrabiają</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2009/09/03/bilgoraj-tracili-punkty-w-ostatnich-minutach-ale-juz-odrabiaja/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2009/09/03/bilgoraj-tracili-punkty-w-ostatnich-minutach-ale-juz-odrabiaja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2009 14:02:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[Łada Biłgoraj]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=2138</guid>
		<description><![CDATA[Mimo złego początku piłkarzom Łady Biłgoraj udało się odwrócić losy spotkania z Cisami Nałęczów i ostatecznie to zespół Ireneusza Zarczuka, strzelając zwycięskie bramki w ostatnim kwadransie, zainkasowali komplet punktów. Mecz rozpoczął się nie najlepiej dla gospodarzy. Już w 2 minucie po zbyt krótkim wybiciu piłki przez Grzegorza Paczosa przyjezdni wywalczyli rzut rożny. Niestety do egzekwowanej z rożnego futbolówki niepewnie wyszedł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> <img src="http://img228.imageshack.us/img228/6250/adar.jpg" alt="Foto: Dawid Laskowski" class="foto">Mimo złego początku piłkarzom Łady Biłgoraj udało się odwrócić losy spotkania z Cisami Nałęczów i ostatecznie to zespół <strong>Ireneusza Zarczuka,</strong> strzelając zwycięskie bramki w ostatnim kwadransie, zainkasowali komplet punktów.</p>
<p>Mecz rozpoczął się nie najlepiej dla gospodarzy. Już w 2 minucie po zbyt krótkim wybiciu piłki przez<strong> Grzegorza Paczosa </strong>przyjezdni wywalczyli rzut rożny. Niestety do egzekwowanej z rożnego futbolówki niepewnie wyszedł golkiper Łady, co skrzętnie wykorzystał <strong>Paweł Kadłubowski, </strong>który dał prowadzenie beniaminkowi z Nałęczowa. Kilka minut później goście mogli podwyższyć jednobramkową zaliczkę, ale tym razem na wysokości zadania stanął Paczos, broniąc najpierw sytuację sam na sam z napastnikiem Cisów, a później atomowe uderzenie z rzutu wolnego jednego z pomocników gości. Już po kwadransie plac gry musiał opuścić kontuzjowany <strong>Tomasz Garbacz.</strong> Jego miejsce zajął trener Ireneusz Zarczuk, który chwilę po swoim wejściu na murawę mógł doprowadzić do wyrównania. Napastnik &#8222;biało-niebieskich&#8221; stanął oko w oko z Łukaszem Krukiem i wydawało się, że futbolówka po precyzyjnym strzale szkoleniowca Łady znajdzie drogę do siatki, ale na przeszkodzie stanęła&#8230;poprzeczka. Stojącego między słupkami bramki nałęczowian Kruka mógł pokonać jeszcze <strong>Mateusz Obszyński.</strong> Prawy pomocnik Łady będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem minął golkipera Cisów, a ten bezpardonowo powalił zawodnika gospodarzy. Ku zdziwieniu kibiców arbiter nie wskazał na &#8222;wapno&#8221;, a pokazał kartkę naszemu zawodnikowi. Ostatnie dwa kwadranse należały do miejscowych, ale nie potrafili przełożyć swojej przewagi na bramki. </p>
<p>Po zmianie stron na boisku dominował krajobraz z końcówki pierwszej części gry. Optyczną przewagę posiadali zawodnicy Ireneusza Zarczuka, jednakże przyjezdni umiejętnie rozbijali ataki gospodarzy, ograniczając się tylko do nielicznych kontr. Przewaga  Łady została udokumentowana dopiero na kwadrans przed zakończeniem meczu. Precyzyjne podanie na bramkę zamienił <strong>Jan Komosa,</strong> który strzałem z rogu 16-nastki nie dał żadnych szans Krukowi. Miejscowych nie zadowalał jeden punkt i w ostatnich minutach zepchnęli piłkarzy beniaminka do defensywy. W 87 minucie na strzał ze znacznej odległości zdecydował się wprowadzony w 70 minucie Tomek Blicharz. Wydawało się, że bramkarz z Nałęczowa bez problemów poradzi sobie z uderzeniem naszego pomocnika, ale ten &#8222;wrzucił&#8221; piłkę do własnej bramki. </p>
<p>Tym razem szczęście dopisało zawodnikom Łady i to oni po końcowym gwizdku sędziego mogli się cieszyć z drugiego w tym sezonie zwycięstwa. Miejmy nadzieję, że do wygranych na własnym boisku dołożą także zdobycz punktową z terenu rywala. Najbliższa okazja już w sobotę. Piłkarze Ireneusza Zarczuka zmierzą się na wyjeździe z Huraganem Międzyrzec Podlaski</p>
<p><strong>ŁADA Biłgoraj &#8211; CISY Nałęczów 2:1<br />
</strong></p>
<p>0:1 Kadłubowski 3<br />
1:1 Komosa 75<br />
2:1 Blicharz 87</p>
<p><strong>Widzów:</strong> 600</p>
<p><strong>Łada:</strong> Paczos &#8211; Krzyszkowski, Bubiłek, Kukiełka, Skrzypek- Obszyński (46 Zarzycki), Komosa, Onkiewicz, Rozwadowski, Rataj (70 Blicharz), Garbacz (15 Zarczuk)</p>
<p><strong>Cisy (wyjściowy skład): </strong>Kruk- Lenartowicz, Perduta, Zgierski, Plewiński, Kamiński, Malesa, Adamczyk, Tupaj, Dudek, Kadłubowski</p>
<p>Źródło: <strong>ladabilgoraj.lbl.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2009/09/03/bilgoraj-tracili-punkty-w-ostatnich-minutach-ale-juz-odrabiaja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Karetka i helikopter interweniują. Cisy wygrywają</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2009/08/29/karetka-i-helikopter-interweniuja-cisy-wygrywaja/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2009/08/29/karetka-i-helikopter-interweniuja-cisy-wygrywaja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2009 16:26:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=1613</guid>
		<description><![CDATA[Po bardzo emocjonującym meczu Cisy Nałęczów zainkasowały cenne 3 punkty. Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny stwarzały sobie sytuacje do strzelenia bramek, może nie 100% ale groźne dla obydwu bramkarzy. Pierwsze 20 minut to niewielka przewaga zawodników z Lublina, którzy kilka razy zagrozili bramce dobrze spisującego się w tym meczu Marcina Kruka. W 25 minucie na indywidualną akcje zdecydował się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img223.imageshack.us/img223/6681/tupaj.jpg" alt="Mateusz Tupaj (Foto: cisy-naleczow.futbolowo.pl)" class="foto"></p>
<p>Po bardzo emocjonującym meczu Cisy Nałęczów zainkasowały cenne 3 punkty.</p>
<p>Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny stwarzały sobie sytuacje do strzelenia bramek, może nie 100% ale groźne dla obydwu bramkarzy.</p>
<p>Pierwsze 20 minut to niewielka przewaga zawodników z Lublina, którzy kilka razy zagrozili bramce dobrze spisującego się w tym meczu <strong>Marcina Kruka</strong>.</p>
<p>W 25 minucie na indywidualną akcje zdecydował się <strong>Mateusz Tupaj, </strong>który pomknął lewą stroną boiska i będąc w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem gości, umieścił piłkę w bramce strzałem w długi róg.</p>
<p>Do przerwy jeszcze kilka ciekawych sytuacji swtorzyli zawodnicy Lublinianki ale żadnemu z nich nie udało się zdobyć gola dającego remis.</p>
<p>Po przerwie rozpoczęły się prawdziwe emocje. Niekoniecznie te jakich byśmy jako kibice oczekiwali od zawodników.</p>
<p>Najpierw po rzucie wolnym dla zespołu z Nałęczowa, w polu karnym gości do piłki wyskoczył <strong>Dominik Malesa </strong>i jeden z zawodników gości &#8211; obaj zderzyli się będąc w powietrzu. Malesa z tego zdarzenia wyszedł cało, lecz zawodnik Lublinianki stracił na kilka chwil przytomność. Na stadionie zapadła cisza, wszyscy byli przerażeni tym co się wydarzyło. Zawodnika gości, po kilkuminutowej interwencji lekarzy zniesiono na noszach poza murawę.</p>
<p>Sędzia wznowił zawody. Po kilku minutach gry za drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną do szatni zmuszony został zejść Dominik Malesa.</p>
<p>Około 60 minuty sędzia zawodów obgwizdał przewinienie <strong>Pawła Kamińskiego</strong>, który zaatakował nakładką jednego z zawodników gości. Rzut wolny pośredni i był remis. Marcin Kruk nie zdołał obronić strzału zawodnika Lublinianki który umieścił piłkę tuż przy słupku bramki Cisów.</p>
<p>Chwilę po bramce dla gości, <strong>Grzegorz Żak </strong>zdecydował się na indywidualną akcję, która zakończyła się bezmyślnym faulem zawodnika z Lublina. Za to wejście piłkarz z Lublina ujrzał czerwoną kratkę. Jak się okazało wślizg był tak ostry, że Żak doznał poważnego złamania prawej nogi. Będąca na stadionie obsługa medyczna starała się działać w miarę szybko, lecz w tym samym czasie zajmowała się również poszkodowanym na początku drugiej części boiska zawodnikiem Lublinianki. Lekarze zdecydowali iż karetka zabierze Grzegorza do puławskiego szpitala. Do poszkodowanego zawodnika Lublinianki wezwano helikopter z Lublina. Konieczna była blisko 25 minutowa przerwa w zawodach.</p>
<p>Po tych wszystkich niemiłych emocjach na boisko wybiegli zawodnicy obydwu zespołów.</p>
<p>W 80 minucie spotkania ponownie w roli głównej wystąpił Mateusz Tupaj. Wykończył on ładną akcje <strong>Kamila Dudka, </strong>który wyłożył piłkę jak na tacy, a Tupaj przymierzył tuż pod poprzeczkę bramki golkipera Lublinianki.</p>
<p>Ozdobą tego spotkania była bramka strzelona przez <strong>Mariusza Adamczyka, </strong>który huknął jak z armaty w samo okienko bramki gości. Była 89 minuta spotkania. Chwile później sędzia zakończył zawody, które przyniosły wiele emocji.</p>
<p>Źródło: <strong>cisy-naleczow.futbolowo.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2009/08/29/karetka-i-helikopter-interweniuja-cisy-wygrywaja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nałęczów: Największe emocje inauguracji</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2009/08/18/naleczow-najwieksze-emocje-inauguracji/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2009/08/18/naleczow-najwieksze-emocje-inauguracji/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2009 11:15:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cisy Nałęczów]]></category>
		<category><![CDATA[Janowianka Janów Lubelski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=488</guid>
		<description><![CDATA[Zespół Janowianki niektórzy uważają za faworyta do awansu. Pomijając kruchość finansową, drużyna Dariusza Brytana prezentowała w ubiegłym sezonie solidny futbol. Piłkarze grają ze sobą już kilka lat. Ze sporym zaskoczeniem więc przyjęto wynik rozgrywki Janowianki z Cisami Nałęczów. Po niezwykle dramatycznym meczu podopieczni Andrzeja Depty wygrali po &#8222;złotej&#8221; bramce najlepszego strzelca Cisów Kamila Dudka w 79 minucie. Oto jak padały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img195.imageshack.us/img195/5421/dudekdepta.jpg" alt="Kamil Dudek i Andrzej Depta. Współautorzy sukcesu beniaminka w emocjonującym meczu IV ligi " class="foto"></p>
<p>Zespół Janowianki niektórzy uważają za faworyta do awansu. Pomijając kruchość finansową, drużyna<strong> Dariusza Brytana </strong>prezentowała w ubiegłym sezonie solidny futbol. Piłkarze grają ze sobą już kilka lat.<br />
Ze sporym zaskoczeniem więc przyjęto wynik rozgrywki Janowianki z Cisami Nałęczów. Po niezwykle dramatycznym meczu podopieczni <strong>Andrzeja Depty </strong>wygrali po &#8222;złotej&#8221; bramce najlepszego strzelca Cisów  <strong>Kamila Dudka </strong>w 79 minucie. </p>
<p>Oto jak padały bramki w Nałęczowie: </p>
<p><strong>Cisy Nałęczów &#8211; Janowianka Janów 4:3</strong></p>
<p>0:1 Bielak 7<br />
1:1 Perduta 35<br />
2:1 Lenartowicz 43<br />
3:1 Kadłubow2ski 47<br />
3:2 Gąbka 60<br />
3:3 Gąbka 70<br />
4:3 Dudek 79 </p>
<p>Można więc odważnie powiedzieć, ze meczem numer jeden inauguracyjnej kolejki IV ligi było spotkanie Cisy &#8211; Janowianka.<br />
<strong><br />
WS</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2009/08/18/naleczow-najwieksze-emocje-inauguracji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

