<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lubelska Piłka &#187; Artykuły i reportaże</title>
	<atom:link href="http://lubelskapilka.net/kategoria/pozostale/artykuly-i-reportaze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubelskapilka.net</link>
	<description>Wszystko o piłce nożnej na Lubelszczyźnie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Mar 2012 07:40:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Łaszczowieckie ukojenie</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/02/26/laszczowieckie-ukojenie/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/02/26/laszczowieckie-ukojenie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Feb 2012 19:23:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[V liga zamojska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=52199</guid>
		<description><![CDATA[Hiobowe wieści, jakie rozeszły się po całej piłkarskiej zamojszczyźnie, iż Korona Łaszczów zostanie rozwiązana na szczęście nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Chociaż sytuacja była naprawdę patowa, działaczom udało się z niej wyjść. Przykład rodem z Łaszczowa doskonale pokazuje, jak trudno dziś funkcjonować klubowi, nie mając dotacji od władz miejskich. Wiadomość o rozwiązaniu klubu odebrano z dużym zaskoczeniem i niedowierzaniem. Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/21/zbyt-pochopny-komunikat-zarzad-korony-podjal-decyzje/lkskorona-3/" rel="attachment wp-att-51873"><img class="alignleft size-full wp-image-51873" title="lkskorona" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/lkskorona1.jpeg" alt="" width="120" height="136" /></a>Hiobowe wieści, jakie rozeszły się po całej piłkarskiej zamojszczyźnie, iż Korona Łaszczów zostanie rozwiązana na szczęście nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Chociaż sytuacja była naprawdę patowa, działaczom udało się z niej wyjść. Przykład rodem z Łaszczowa doskonale pokazuje, jak trudno dziś funkcjonować klubowi, nie mając dotacji od władz miejskich. <span id="more-52199"></span></p>
<p>Wiadomość o rozwiązaniu klubu odebrano z dużym zaskoczeniem i niedowierzaniem. Nie wierzyli wszyscy – działacze, trenerzy, piłkarze, a przede wszystkim środowisko kibicowskie. Powód takiej decyzji? Znany i powszechny – brak pieniędzy. Miasto cofnęło dotację na dalsze sponsorowanie, a sternicy nie widzieli innej decyzji, jak rozwiązać drużynę i nie przystępować do rozgrywek rundy wiosennej. &#8211; Z przyczyn formalnych złożono wniosek o braku możliwości dalszego funkcjonowania klubu – twierdzi prezes Korony, <strong>Wojciech Wronka.</strong></p>
<p>Jak twierdzi prezes Wronka, dotychczas klub funkcjonował dobrze, nie miał długów, a wszelkie gratyfikacje finansowe dla trenera i piłkarzy były wypłacane na czas. W sobotę na zebraniu władz miasta, zarządu i piłkarzy ogłoszono decyzję, na którą czekał chyba przez tydzień cały piłkarski Łaszczów – Korona przystąpi do rozgrywek zamojskiej okręgówki w rundzie jesiennej.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/26/laszczowieckie-ukojenie/2-10/" rel="attachment wp-att-52202"><img class="size-full wp-image-52202 aligncenter" title="2" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/21.jpg" alt="" width="500" height="300" /></a><em>Bartosz Stefanik i jego koledzy mogą odetchnąć. Wiosną nadal będą walczyć o ligowe punkty dla Korony. Fot. Kamil Kmieć (Lubelska Piłka)</em></p>
<p>Bardzo głośno mówiło się, że na spotkaniu piłkarze zgodzili się grać przez najbliższe miesiące za darmo, jednak w rozmowie z naszym portalem prezes Wronka wyraźnie zdementował te pogłoski. Ponadto nie zanosi się na większe ubytki w zespole. Sternik Korony powiedział nam, że nie przewiduje w najbliższym okresie batalii o awans do czwartej ligi. – Były to raczej spekulacje prasowe. Na razie nie chcemy awansować.</p>
<p>Zarząd Korony wyszedł z inicjatywą wprowadzenia karnetów na mecze w rundzie jesiennej. Jak twierdzi prezes Wronka, wejściówki mają charakter cegłówek, nie ma ściśle ustalonej kwoty. Działacze zabiegają także o znalezienie sponsorów. Wszystko po to, by wspomóc finansowo klub.</p>
<p>Dobrze, że działacze , a także władze miasta doszły do porozumienia, w efekcie czego, Korona przystąpi na wiosnę do rozgrywek. Naprawdę byłoby szkoda, gdyby niespełna 67 letni klub od tak nagle się rozpadł. Tradycja wyrażania w &#8222;żółto-niebieskich&#8221; barwach na stale wlana jest w serca łaszczowieckich kibiców, którzy utożsamiają się z drużyną, będąc z nią na dobre i na złe. I to właśnie o nich trzeba pamiętać. A pierwotnie, ktoś chyba o nich zapomniał&#8230;</p>
<p>Karol Głuszek</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/02/26/laszczowieckie-ukojenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pisarz i piłkarz ponownie w Krasnobrodzie</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/02/09/pisarz-i-pilkarz-ponownie-w-krasnobrodzie/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/02/09/pisarz-i-pilkarz-ponownie-w-krasnobrodzie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 11:58:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=50919</guid>
		<description><![CDATA[Czarno-białe kadry bledną, napisy końcowe znikają, ktoś włącza światło, a na scenę wychodzi młody jeszcze, bo lekko po trzydziestce, mężczyzna o niepewnym uśmiechu, którego powieść „Księstwo” posłużyła za materiał wyjściowy dla filmowej adaptacji. Pierwszy lutego, pora wieczorna. Mężczyzna pyta zgromadzonych w sali kinowej Krasnobrodzkiego Domu Kultury, czy film się podobał. Skromnie, bez poprzedzającej autoanalizy, rzucania filmoznawczym żargonem. To Zbigniew Masternak, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/09/pisarz-i-pilkarz-ponownie-w-krasnobrodzie/sony-dsc-38/" rel="attachment wp-att-50935"><img class="alignleft size-full wp-image-50935" title="SONY DSC" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/masternak1.jpg" alt="" width="265" height="157" /></a>Czarno-białe kadry bledną, napisy końcowe znikają, ktoś włącza światło, a na scenę wychodzi młody jeszcze, bo lekko po trzydziestce, mężczyzna o niepewnym uśmiechu, którego powieść „Księstwo” posłużyła za materiał wyjściowy dla filmowej adaptacji. Pierwszy lutego, pora wieczorna. Mężczyzna pyta zgromadzonych w sali kinowej Krasnobrodzkiego Domu Kultury, czy film się podobał. Skromnie, bez poprzedzającej autoanalizy, rzucania filmoznawczym żargonem. To <strong>Zbigniew Masternak,</strong> mieszkający w Puławach prozaik, dramaturg, scenarzysta i piłkarz. Do Krasnobrodu pierwszy raz trafił w czerwcu ubiegłego roku, dzięki inicjatywie lokalnego aktywisty, <strong>Tomasza Pakuły,</strong> osoby, która literaturą interesuje się średnio, ale na pewno wie, co w sporcie piszczy. Pakuła wygooglował, napisał, zadzwonił i zaczęło się. Pisarz i piłkarz? Połączenie wydało się Pakule na tyle dziwne, że postanowił zaprosić go na spotkanie autorskie. Tak to się zaczęło i tak to trwa nadal – dziwacznie i coraz dziwaczniej.</p>
<p>Pomysł na klub BKS Roztocze zaintrygował Zbyszka. Był dla niego wystarczająco odważny i wystarczająco dziwny, aby wspomóc chłopaków (głównie z Krasnobrodu) swoimi nogami oraz pomocną dłonią. Całkiem silnymi nogami, należy dodać, Masternak przyjeżdżał więc latem do Krasnobrodu i pomógł wywalczyć tytuł Mistrza Polski w Piłce Błotnej. Dzisiejsza kariera piłkarska (Masternak trenował w OKS Opatów, Koronie Kielce, Motorze Lublin, Puławiaku Puławy) jest może tylko echem młodzieńczych obsesji, lecz pisarz wraca do nożnej regularnie. Dzisiaj Masternak biega z krasnobrodzką młodzieżą po halach podczas rozgrywek lokalnych LZS-ów, wyczekuje kolejnego sezonu błotnej piłki nożnej, wspiera drużynę dobrą radą, a co najważniejsze – przyznaje się, że roztoczańskie okolice pokochał. Chętnie więc przyjeżdża do Krasnobrodu wraz z piękną żoną, Renią, nie trzeba go szczególnie prosić, a spotkanie w KDK traktuje jako obowiązek. Tyle niektórzy słyszeli o jego barwnym życiu i tych brudnych, pełnych literackiego „mięsa” powieściach, w znacznej części autobiograficznych, że w końcu należało pochwalić się ekranizacją najbardziej osobistego doświadczenia twórczego. Andrzej Barański, znany głównie z tworzenia filmów dokumentalnych, zmierzył się z książką i wyszło całkiem nieźle. Ci, którzy czytali powieść, mogli zobaczyć, jak sprawdza się ona na ekranie, a ci, którzy z „Księstwem” mierzyli się pierwszy raz – mogli poznać Zbigniewa Masternaka lepiej. Ponadto film niedługo przeskoczy z dystrybucji festiwalowej do szerokiego, kinowego obiegu.</p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/09/pisarz-i-pilkarz-ponownie-w-krasnobrodzie/sony-dsc-39/" rel="attachment wp-att-50936"><img class="aligncenter size-large wp-image-50936" title="SONY DSC" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/masternak2-500x333.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Fabuła łączy epickość i prostotę. Droga, jaką przejść musi niespełniony sportowiec, nie jest spektakularną historią o przemianach i wielkich wyborach. Główny bohater „Księstwa” nie traci nic ze swojej ironicznej postawy, zarówno wtedy, gdy coś mu się udaje (rzadko), jak i wtedy, gdy zostaje zatrzymany za kradzież zupki chińskiej w czasie biednych lat studenckich. To wyraźność miejsc i grubą kreską zarysowane postacie sprawiają, że widz nie może oprzeć się wrażeniu, iż „Księstwo” jest w dużej mierze autobiografią, a ta elegia o chłopaku w dresach, który rozerwany jest między chęcią ucieczki z zabitej dechami dziury a egzystencją wśród lokalnego, brutalnego kolorytu, brzmi autentycznie. Prawdziwie, z przekonaniem Masternak o tym filmie więc opowiada, wszak spędził z ekipą filmową nieco czasu (w filmie Barańskiego wpleciono nawet zgrabne cameo, pisarz pojawia się na chwilę jako piłkarz, który trenuje wraz z filmową wersją Zbyszka, graną przez młodego aktora Rafała Zawieruchę). Niejeden krasnobrodzianin może dostrzec w filmie kilka lusterek, które odbijają jakby znajome skądś charaktery i ludzkie postawy. Tak, to dobry i prawdziwy film, choć otwierający niejedną ranę, warto więc było posłuchać komentarza autorskiego i pogadać z Masternakiem na temat procesu twórczego. Rozmowa widowni z pisarzem nie mogła jednak trwać długo – już za chwilę, mimo późnej pory, Masternak kopał piłkę nożną na hali w krasnobrodzkiej szkole. Zaproszono go na lokalne zawody, nie można było nie skorzystać…</p>
<p>Co będzie dalej? Masternak pisze kolejne książki, chce się skoncentrować na kolejnych etapach swojego życia, o których mało mówi, nawet przyjaciołom od błotnej piłki nożnej. I dobrze. Może za jakiś czas wróci na Roztocze, już z nową ekranizacją swojej twórczości. A co, jeśli uważni widzowie z Krasnobrodu zobaczą w niej miejsca im znane i sytuacje, które pamiętają? Możliwe. Masternak to w końcu prawie krasnobrodzianin.</p>
<p><strong>Jakub Koisz</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/02/09/pisarz-i-pilkarz-ponownie-w-krasnobrodzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krok w przód Ariela Borysiuka</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/02/04/krok-w-przod-ariela-borysiuka/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/02/04/krok-w-przod-ariela-borysiuka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 23:15:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=50210</guid>
		<description><![CDATA[W życiu Ariela Borysiuka wszystko dzieje się bardzo szybko. „Borys” jako 16-latek opuścił rodzinną Białą Podlaskę i wyjechał do Warszawy – stolicy Polski, która zawróciła w głowie niejednemu nastolatkowi. W jego przypadku było zupełnie inaczej. Borysiuk poszedł drogą sumiennej i ciężkiej pracy. Dziś zbiera tego owoce. Przeszedł właśnie do zespołu 1.FC Kaiserslautern, klubu niemieckiej Bundesligi. Ligi, która jest znaczącą marką [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/04/krok-w-przod-ariela-borysiuka/borysiuk_300x400_0dc2ddad57/" rel="attachment wp-att-50234"><img class="alignleft size-full wp-image-50234" title="Borysiuk_300x400_0dc2ddad57" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/Borysiuk_300x400_0dc2ddad57.jpg" alt="Borysiuk-Kaiserslautern" width="150" height="200" /></a>W życiu <strong>Ariela Borysiuka</strong> wszystko dzieje się bardzo szybko. „Borys” jako 16-latek opuścił rodzinną Białą Podlaskę i wyjechał do Warszawy – stolicy Polski, która zawróciła w głowie niejednemu nastolatkowi. W jego przypadku było zupełnie inaczej. Borysiuk poszedł drogą sumiennej i ciężkiej pracy. Dziś zbiera tego owoce. Przeszedł właśnie do zespołu 1.FC Kaiserslautern, klubu niemieckiej Bundesligi. Ligi, która jest znaczącą marką w Europie.<span id="more-50210"></span></p>
<p>Niemcy skrupulatnie obserwowali Borysiuka od listopada. Od zaraz potrzebowali bowiem defensywnego pomocnika, klasyczną „szóstkę”. Przedstawiciele Kaiserslautern widzieli w nim potencjał. Młody, perspektywiczny, ale też doświadczony. „Borys” podczas czteroletniej przygody z Legią rozegrał dziewięćdziesiąt meczów w ekstraklasie, piętnaście w europejskich pucharach. Robi wrażenie. Na Niemcach zrobiło, ale nie tylko to. Rundę jesienną, wychowanek TOP 54 Biała Podlaska może uznać śmiało, jako najlepszą w dotychczasowej karierze. 20-latek był pewniakiem w talii trenera <strong>Macieja Skorży.</strong> Ba, od niego zaczynało się ustalania składu. Borysiuk dawał pewność w grze defensywnej Legii. Harował jak „wół” na całej długości i szerokości boiska. Asekurował, przerywał, przerzucał, strzelał. Wiele osób zarzuca mu, iż zbyt pochopnie i niepotrzebnie łapie żółte karki. Trzeba jednak przyznać, że jesienią w tym elemencie aż tak źle nie było. Wprawdzie zawodnik w dwudziestu pięciu spotkaniach otrzymał dziewięć żółtych kartoników (siedem w ekstraklasie, dwa w Lidze Europejskiej), nie mniej jednak Borysiuk upominany był w głównej mierze za przerwanie groźnych kontr rywali.</p>
<p>Transfer piłkarza na Zachód był jedynie kwestią czasu. Od dawna w polskich warunkach nie było tak uzdolnionego zawodnika, który ma za sobą taki bagaż doświadczeń. Wśród potencjalnych, nowych pracodawców „Borysa” wymieniało się kilkanaście klubów, głównie z Rosji, Turcji, czy Włoch. Borysiuk był jednak cierpliwy, czekał na odpowiednią chwilę. Przechodząc do Kaiserslautern (nie boimy się tego napisać) – wykonał krok w nadprzestrzeń. Dla niego takową była z pewnością podróż z prowincjonalnego TOP-u 54 Biała Podlaska do wielkomiejskiej Legii Warszawa.</p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/04/krok-w-przod-ariela-borysiuka/borysiuk-2/" rel="attachment wp-att-50352"><img class="aligncenter size-large wp-image-50352" title="borysiuk" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/borysiuk-500x299.jpg" alt="" width="500" height="299" /></a></p>
<p>Tabela sugeruje, że bialczanin potentata ligi polskiej, zamienił na niemieckiego średniaka, a nawet kandydata do spadku. Pozory. Prawda jest po części taka &#8211; w Warszawie, oprócz mistrzostwa Polski osiągnął niemal wszystko. A Bundesliga? To całkiem inny świat. Inna liga, inni reżim treningowy, profesjonalizm w każdym fachu. Wiele było głosów, że Borysiuk powinien zostać w Legii, by walczyć w Lidze Europejskiej. Jakie jednak szanse mają legioniści na sukces w tych rozgrywkach? Teraz „Borys” Ligę Europy będzie miał, co tydzień w rozgrywkach ligowych. Zmierzy się z takimi nacjami, jak Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Schalke, zatrzymywał będzie takich piłkarzy jak Goetze, Ribery, Podolski. <strong>Artur Płatek,</strong> który dołożył swoje „pięć groszy” w kwestii transferu zapewnia – Ariel ma miejsce w podstawowej jedenastce. Kaiserslautern szukało takiego piłkarza.</p>
<p>Borysiuk zyska przede wszystkim piłkarsko. Jeżeli tylko fortuna nadal będzie mu sprzyjać, „Czerwone Diabły” będę przystankiem na drodze do jeszcze lepszej drużyny. Transfer do także plus na płaszczyźnie ekonomicznej. Szacuje się, że Legia zarobi na piłkarzu dwa miliony euro, z czego pięć procent sumy, przelanie zostanie przelane na konto TOP 54 Biała Podlaska. W niewielkim Kaiserslautern nie będzie sam. Z pewnością pomocną dłoń wyciągną do niego <strong>Jakub Świerczok</strong> oraz wspomniany wcześniej Płatek, który jest w szerokim sztabie szkoleniowych „Czerwonych Diabłów”. Oczekiwania w stosunku do „Borysa” będą znacznie większe, aniżeli do Świerczoka, ponieważ szesnasta drużyna Bundesligi nie należy do krezusów pod względem wydawania pieniędzy na piłkarzy, a kadra zespołu opiera się na zawodnikach młodych. Dlatego trenerzy liczą na to, że Borysiuk od samego początku wniesie do drużyny coś pozytywnego.</p>
<p>Piłkarz długo zwlekał z transferem. Najpierw zdecydował się na Kaiserslautern, potem był już jedną nogą w FC Brugge. Pojechał na testy do Belgii, jednak kiedy zobaczył całą otoczkę wokół klubu, wyjechał do Niemiec. Chociaż Belgowie przedstawili wyraźnie lepszą ofertę finansową, na linii piłkarz-klub zabrakło tak potrzebnej chemii. Wiele osób zarzucało Borysiukowi, iż jest niepoważny i szybko zmienia zdanie. Nie mniej jednak, nie ma się mu, co dziwić. Chłopak ma 20 lat, a decyzja o wyjeździe za granicę, była jego jedną z najważniejszych w życiu. Musiał rozważyć wszystkie „za” i „przeciw”, poradzić się rodziny, znajomych. To normalne. Najważniejsze, że wybrał i z tego wyboru jest zadowolony. Teraz wszystko w jego nogach i głowie. My życzymy mu wszystkiego dobrego, na nowej, piłkarskiej drodze życia. Biała jest z Ciebie dumna.</p>
<p><em>PS. Już w niedzielę o 17.30 &#8222;polski mecz&#8221; w niemieckiej Bundeslidze. Kaiserslautern, Borysiuka i Świerczoka, zagra przeciwko FC Köln, w której występuje <strong>Sławomir Peszko</strong>. Spotkanie ma niebagatelne znaczenie dla obu ekip w kontekście walki o utrzymanie. Trzymamy kciuki za &#8222;Czerwone Diabły&#8221; i wychowanka bialskiego TOP-u. Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi stacja Eurosport2.<br />
</em></p>
<p><em>źródło fot. <strong>www.fck.de, East News<br />
</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/02/04/krok-w-przod-ariela-borysiuka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Narzeczona pomogła mu wynegocjować kontrakt z Górnikiem</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/01/04/narzeczona-pomogla-mu-wynegocjowac-kontrakt-z-gornikiem/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/01/04/narzeczona-pomogla-mu-wynegocjowac-kontrakt-z-gornikiem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 23:11:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marek78</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Ekstraklasa]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Prasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=47847</guid>
		<description><![CDATA[Narzeczona pomogła Prejuce Nakoulmie wynegocjować kontrakt z Górnikiem Zabrze. Po prostu wsparłam go w trudnej sytuacji. Po kilku dniach pobytu na Śląsku Prejuce wrócił bowiem z klubu zdenerwowany i powiedział, że pakujemy walizki i wracamy do Łęcznej, bo on nie może się dogadać z działaczami – wspomina sierpniowe wydarzenia 2011 Renata Papurzyńska, narzeczona Nakoulmy. – Nie spałam całą noc i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/04/narzeczona-pomogla-mu-wynegocjowac-kontrakt-z-gornikiem/images-35/" rel="attachment wp-att-47848"><img class="size-medium wp-image-47848 alignleft" title="images" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/images-200x149.jpg" alt="" width="200" height="149" /></a>Narzeczona pomogła Prejuce Nakoulmie wynegocjować kontrakt z Górnikiem Zabrze.<br />
Po prostu wsparłam go w trudnej sytuacji. Po kilku dniach pobytu na Śląsku <strong>Prejuce</strong> wrócił bowiem z klubu zdenerwowany i powiedział, że pakujemy walizki i wracamy do Łęcznej, bo on nie może się dogadać z działaczami – wspomina sierpniowe wydarzenia 2011 <strong>Renata Papurzyńska</strong>, narzeczona <strong>Nakoulmy</strong>. – Nie spałam całą noc i wymyśliłam, że rano razem pojedziemy do klubu. Trochę oponował, ale byłam stanowcza, więc się zgodził – opowiada pani <strong>Renata</strong>.</p>
<p>Do gabinetu dyrektora <strong>Krzysztofa Maja</strong> poszli razem. – Wysłuchaliśmy dyrektora, który przedstawił stanowisko klubu. <strong>Prejuce</strong> zapytał mnie, co o tym sądzę. Powiedziałam, że zrobi co chce, ale ja na jego miejscu nie wracałabym do Łęcznej, bo tam nie ma dla niego żadnej przyszłości – wspomina pani <strong>Renata</strong>.</p>
<p>Napastnik z Burkina Faso nie dostał w Zabrzu wielkich pieniędzy. Ale nie jest mu najgorzej, bo rekompensatą za niższą pensje są wyjściówki. Jeśli będzie regularnie grał, wszystko mu się zwróci. Byle tylko był zdrowy. Nie tak jak w Widzewie. – Zmagał się tam z kontuzją. U was w gazecie przeczytałam, że w Łodzi przypięto mu łatkę lenia. To była nieprawda. Ciężko pracował. Chodziłam z nim na siłownię i widziałam, co robi. Każdego ranka biegał po jakichś chaszczach. Pytałam go: „po co ty się tak męczysz?&#8221; On wyjaśniał, że musi dogonić zdrowych kolegów – opowiada <strong>Papurzyńska</strong>.<br />
Równie ciężkie chwile przeżywał <strong>Nakoulma</strong> zaraz po przyjeździe do Polski w 2006 roku. – Trafił do liczącej 2 tysiące mieszkańców wioski Lubycza Królewska, w której wcześniej nigdy Murzyna nie widzieli. Aż tu nagle się zjawił i na dodatek nie znał ani jednego polskiego słowa. Nawet bułki nie mógł przez to w sklepie kupić. Nieraz, jak wspominał, zastanawiał się, czy nie powinien wrócić. Jednak jest bardzo ambitny, więc przeganiał złe myśli. Wiedział, po co przyjechał do Polski i czekał na swoją szansę. Na szczęście szybko rozeszła się fama, że jest w Lubyczy taki szybki i sprytny gracz, więc zainteresowały się nim kluby ze wschodu Polski. Był w Stalowej Woli, Zamościu i trafił do Łęcznej – opowiada narzeczona <strong>Nakoulmy</strong>.<br />
Jak się poznali? Pani <strong>Renata</strong> prowadzi w Łęcznej duży sklep z odzieżą sportową i garniturami. <strong>Prejuce</strong> przyszedł na zakupy raz, potem drugi,trzeci. – W końcu zgodziłam się pójść z nim na randkę. Nie mogłam dopuścić do tego, żeby wszystkie pieniądze umnie wydał – śmieje się na wspomnienie tamtych wizyt.</p>
<p>Co kupował? – Raz spodnie od dresu, innym razem bluzę, jakieś t-shirty. Teraz ubiera się bardziej elegancko. W każdym razie po pewnym czasie przestał kupować, ale ciągle przychodził. Rozmawiał. Zauważyłam, że to fajny, inteligentny chłopak. O piłkarzach nie miałam dobrego zdania, ale ten był zadziwiający. Miał poczucie humoru, był bardzo oczytany. I ładnie opowiadał o swoim kraju – wspomina <strong>Papurzyńska.</strong></p>
<p><strong>Prejuce</strong> poliglota</p>
<p>Ojciec <strong>Nakoulmy</strong> grał w piłkę, jest dyrektorem federacji, więc i wyrocznią w sprawach futbolowych. <strong>Prejuc</strong>e wyjazdu do Polski z rodzicami nie konsultował. Zrobił to wbrew mamie, która chciała, by dalej się uczył, bo w szkole był prymusem. On jednak chciał grać w piłkę.</p>
<p>– Rodzinę <strong>Prejdżusika</strong> znam tylko ze skype&#8217;a. Muszę podszlifować angielski, a wtedy pojedziemy do Burkina Faso. Jestem dumna z tego, że mój facet to prawdziwy poliglota. Zna nie tylko swój język, ale także angielski, francuski, a teraz polski, którego uczy się cały czas. Wkrótce nikt nie pozna, że tak krótko jest w Polsce – mówi dziewczyna <strong>Nakoulmy</strong>.</p>
<p>źródło: <strong>przegladsportowy.pl / autor: Dariusz Ostafiński</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/01/04/narzeczona-pomogla-mu-wynegocjowac-kontrakt-z-gornikiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GKS Bogdanka postawi na Arkadiusza Onyszko?</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/01/01/gks-bogdanka-postawi-na-arkadiusza-onyszko/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/01/01/gks-bogdanka-postawi-na-arkadiusza-onyszko/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 09:42:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdanka Łęczna]]></category>
		<category><![CDATA[I liga]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=47558</guid>
		<description><![CDATA[Kontrowersyjny, ale też stanowczy, bezwzględny i charyzmatyczny. Zatrudnienie Arkadiusza Onyszko, jako dyrektora sportowego w GKS Bogdanka, może okazać się strzałem w dziesiątkę dla prezesa Artura Kapelko. Onyszko to osoba nietuzinkowa, jak na lubelskie warunki. Człowiek z bagażem doświadczeń zebranych na boiskach w Polsce i Danii. Dlaczego, więc nie zaryzykować i nie dać szansy wychowankowi Lublinianki? Ostatnio Onyszko, jako piłkarz, zatrudniony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/01/gks-bogdanka-postawi-na-arkadiusza-onyszko/1010onyszko3/" rel="attachment wp-att-47559"><img class="alignleft size-full wp-image-47559" title="1010onyszko3" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/12/1010onyszko3.jpg" alt="" width="228" height="169" /></a>Kontrowersyjny, ale też stanowczy, bezwzględny i charyzmatyczny. Zatrudnienie <strong>Arkadiusza Onyszko,</strong> jako dyrektora sportowego w GKS Bogdanka, może okazać się strzałem w dziesiątkę dla prezesa <strong>Artura Kapelko.</strong> Onyszko to osoba nietuzinkowa, jak na lubelskie warunki. Człowiek z bagażem doświadczeń zebranych na boiskach w Polsce i Danii. Dlaczego, więc nie zaryzykować i nie dać szansy wychowankowi Lublinianki?<span id="more-47558"></span></p>
<p>Ostatnio Onyszko, jako piłkarz, zatrudniony był w warszawskiej Polonii. W barwach „Czarnych Koszul” nie rozegrał jednak ani jednego spotkania, ponieważ wykryto u niego niewydolność nerki. Obecnie zawiesił buty na kołku i wydaje się, że czynnie do futbolu już nie wróci, co nie oznacza, że nie pozostanie przy piłce. W kuluarach bardzo głośno mówi się bowiem o tym, iż Onyszko jest przymierzany do sprawowania funkcji dyrektora sportowego GKS Bogdanka Łęczna. – To tylko doniesienia prasowe. Nie miały miejsca żadne konkretne rozmowy odnośnie sprawowania funkcji dyrektora sportowego w Łęcznej. Jestem jednak w stałym kontakcie z <strong>Arturem Kapelko,</strong> widziałem się nawet z nim na ostatnim turnieju barbórkowym, ale nie rozmawialiśmy na temat mojej pracy w klubie – mówi specjalnie dla naszego portalu Onyszko.</p>
<p>Zatrudnienie Onyszko w Łęcznej podniosłoby również zainteresowanie kibiców i dziennikarzy, których w ostatnim czasie na stadion przy ul. Jana Pawła II przybywa niestety coraz mniej. Wicemistrz olimpijski z Barcelony byłby świetnym kandydatem. Osobowość, z bagażem doświadczenia piłkarskiego za granicą. W dodatku „zwierzę medialne”. Onyszko nie ukrywa, że jest poważnie zainteresowany pracą w GKS – Ja osobiście chciałbym pełnić taką funkcją. Mam doświadczenie, grałem parę lat za granicą, media mnie lubią. Miałoby to fajny wymiar sportowy, a także chyba byłoby z korzyścią dla GKS-u – przyznaje.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/01/gks-bogdanka-postawi-na-arkadiusza-onyszko/wywiad-z-onyszko-3/" rel="attachment wp-att-47667"><img class="aligncenter size-full wp-image-47667" title="WYWIAD Z ONYSZKO" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/20100117_fotopuszka_onyszko_0122.jpg" alt="" width="504" height="336" /></a></p>
<p>Wcześniejsze rządy byłych dyrektorów w Łęcznej kończyły się z reguły zaciągami zawodników z zewnątrz, a nie stawianiu na swoich, nota bene bardzo uzdolnionych wychowanków. Ostatnio, co prawda trochę w tej kwestii się zmieniło, ponieważ w ekipie „biało-zielonych” zaczęto stawiać na swoich zawodników. I właśnie tą drogą zamierza podążać Onyszko, który mówi wprost – Sięgnąłbym po naszych, polskich zawodników. W regionie na pewno są młodzi, uzdolnieni gracze. Miałbym pomysł. Osobiście pomagałbym i doradzał także piłkarzom.</p>
<p>Kibice mogą zarzucić Onyszce brak doświadczenia na stanowisku dyrektora sportowego, jednak wydaje się, że wychowanek Lublinianki, tak jak na boisku, tak i „za biurkiem&#8221; byłby osobą kompetentną, wykonującą swoją pracę z całkowitym zaangażowaniem i zapałem. – Na razie trudno cokolwiek mówić na ten temat. Są to jedynie dywagacje. Do podpisania kontraktu jeszcze daleka droga – kończy Onyszko.</p>
<p><em>źródło: <strong>własne</strong><strong>, Karol Głuszek</strong></em><br />
<em>źródło fot.: <strong>legia.com, fotopuszka.pl<br />
</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/01/01/gks-bogdanka-postawi-na-arkadiusza-onyszko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z roku na rok coraz gorzej, czyli o sytuacji Unii Hrubieszów</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2011/12/15/z-roku-na-rok-coraz-gorzej-czyli-o-sytuacji-unii-hrubieszow/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2011/12/15/z-roku-na-rok-coraz-gorzej-czyli-o-sytuacji-unii-hrubieszow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Dec 2011 17:30:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[V liga zamojska]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=46700</guid>
		<description><![CDATA[To nie była najlepsza runda w wykonaniu piłkarzy Unii Hrubieszów. „Biało-niebiescy” jesienią uzyskali jedynie trzynaście punktów, zajmując w stawce odległe, dwunaste miejsce. Słaba postawa piłkarzy jest pokłosiem fatalnej organizacji klubu i coraz mniejszego nakładu pieniędzy z Urzędu Miasta na sport. W końcu jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze&#8230; „Regres formy widoczny jest od 2006 roku, kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/12/15/z-roku-na-rok-coraz-gorzej-czyli-o-sytuacji-unii-hrubieszow/2a5i1qp/" rel="attachment wp-att-46726"><img class="alignleft size-large wp-image-46726" title="2a5i1qp" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/12/2a5i1qp-500x335.jpg" alt="" width="500" height="335" /></a>To nie była najlepsza runda w wykonaniu piłkarzy Unii Hrubieszów. „Biało-niebiescy” jesienią uzyskali jedynie trzynaście punktów, zajmując w stawce odległe, dwunaste miejsce. Słaba postawa piłkarzy jest pokłosiem fatalnej organizacji klubu i coraz mniejszego nakładu pieniędzy z Urzędu Miasta na sport. W końcu jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze&#8230;<span id="more-46700"></span></p>
<p>„Regres formy widoczny jest od 2006 roku, kiedy spadliśmy z czwartej ligi. Ten stan z roku na rok niestety się pogłębia” – mówi przygnębiony prezes Unii, <strong>Bogdan Lachowicz.</strong> Sternik „biało-niebieskich” trafił w sedno, ponieważ liczące około 19 tysięcy mieszkańców miasteczko zasługuje, by mieć swojego przedstawiciela w czwartej, a nawet trzeciej lidze. Tym bardziej, że gdzie jak, gdzie, ale w Hrubieszowie jest naprawdę spore zapotrzebowanie na futbol, czego dobitnym przykładem są kibice, którzy – swego czasu – licznie dopingowali swoich pupili, zarówno w meczach u siebie, jak i na wyjazdach.</p>
<p>Jeszcze latem bardzo głośno dywagowało się na temat, jakoby Unia miała nie przystąpić do rozgrywek zamojskiej okręgówki w sezonie 2011/2012. Rzutem na taśmę w Hrubieszowie udało się zmontować ekipę, lecz wszyscy kibice zgodnie twierdzili, iż hrubieszowianie odegrają rolę &#8222;Kopciuszka&#8221;, aniżeli solidnej, piątoligowej ekipy – „Na półtorej tygodnia przed startem rundy zapadła decyzja, że zgłosimy nasz zespół do rozgrywek. Władzy zależało na tym, by rozwiązać zespół, ponieważ utrzymanie drużyny wiąże się ze zbyt dużymi kosztami. Później ta opcja się zmieniła, lecz my zamiast drużyny, mieliśmy zbieraninę. Miało to związek z ubytkami w kadrze. W sumie z zespołu odeszło czternastu graczy. Niektórzy wyjechali za granicę, inni zaś rozpoczęli studia lub przeszli do innych klubów” – twierdzi prezes Lachowicz.</p>
<p>W pierwszej kolejce rozgrywek, hrubieszowianie będąc tak naprawdę nieprzygotowanym do sezonu niespodziewanie zremisowali z AMSPN Hetman Zamość, lecz z meczu na mecz było coraz gorzej. Brak odpowiednich ilości jednostek treningowych, wąska kadra, problemy finansowe zadecydowały, iż podopieczni <strong>Andrzeja Jaworskiego</strong> zajęli ostatecznie dwunaste miejsce w stawce. Bogdan Lachowicz spodziewał się, że dobre rozpoczęcia sezonu pociągnie ekipę do lepszej gry, jednak sternik Unii grupo się przeliczył – „Sądziłem, że remis z Hetmanem podbuduje nasz zespół, ale braki w przygotowaniach zaważyły na dalsze słabe wyniki. W trakcie rundy były mecze, które powinniśmy wygrać. Niestety brak szczęścia oraz optymalnego składu zaważyły na tak dalekie miejsce w tabeli”.</p>
<p>Jedynym, poważnym sponsorem klubu jest Urząd Miasta, jednak pieniądze przeznaczane na sport w Hrubieszowie są zbyt małe, by mieć jakiekolwiek nadzieje na „lepsze jutro” – „Nasz klub jest trzysekcyjny. Oprócz futbolu mamy jeszcze ciężary i lekkoatletykę. Wyniki osiągane przez ciężarowców są dobre, dlatego musimy zwracać szczególną uwagę na tą sekcję, bo to forma promocji dla miasta. Dodam tylko, że na trzy sekcje otrzymujemy 85 tysięcy złotych”.</p>
<p>Co zrobić by było lepiej? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ z dnia na dzień ciężko o poprawę. Jedno jest jednak pewne. W Hrubieszowie dojdzie do zmian organizacyjnych. Część grup młodzieżowych przejdzie pod Ośrodek Sportu, a klub „Unia” działać będzie w nowej strukturze organizacyjnej. Ponadto bardzo prawdopodobne jest, iż 10 stycznia zmieni się zarząd – „Jest grupa, która chce skrócić kadencję obecnego zarządu i doprowadzić do spotkania sprawozdawczo-wyborczego” – kończy prezes <strong>Bogdan Lachowicz.</strong></p>
<p><em>źródło: <strong>własne</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2011/12/15/z-roku-na-rok-coraz-gorzej-czyli-o-sytuacji-unii-hrubieszow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>90-lecie KS Lublinianka. Turniej z gwiazdami, wygrały &#8222;VIPY&#8221;</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 01:37:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Kmieć</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Lublinianka Lublin]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Turnieje halowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=45395</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Zaczęło się 29 czerwca 1921 roku&#8221; &#8211; bilbordy o takiej treści zawisły na ulicach Lublina, zwiastując, że ten rok będzie dla Klubu Sportowego &#8222;Lublinianka&#8221; szczególny. 90. rocznicę utworzenia klubu z Wieniawy uczczono turniejem na hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy Al. Zygmuntowskich, w którym nie mogło zabraknąć gwiazd. Najwięcej było ich w drużynie Legii &#8222;Champions&#8221; Warszawy, złożonej w większości [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/ks-lublinianka-90lat_www/" rel="attachment wp-att-45397"><img class="alignleft size-full wp-image-45397" title="KS-Lublinianka-90lat_www" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/KS-Lublinianka-90lat_www.jpg" alt="" width="214" height="133" /></a>&#8222;Zaczęło się 29 czerwca 1921 roku&#8221; &#8211; bilbordy o takiej treści zawisły na ulicach Lublina, zwiastując, że ten rok będzie dla Klubu Sportowego &#8222;Lublinianka&#8221; szczególny. 90. rocznicę utworzenia klubu z Wieniawy uczczono turniejem na hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy Al. Zygmuntowskich, w którym nie mogło zabraknąć gwiazd. Najwięcej było ich w drużynie Legii &#8222;Champions&#8221; Warszawy, złożonej w większości z piłkarzy, którzy w sezonie 1995/1996 ze stołeczną drużyną występowali w Lidze Mistrzów. To jednak nie oni byli najlepsi, a ekipa &#8222;VIP Przyjaciele Lublinianki&#8221;. Sam turniej był mocno zacięty, o czym świadczyć może fakt, że aż cztery zespoły uzyskały taką samą liczbę punktów i aby wyłonić zwycięzcę, należało sporządzić tzw. &#8222;małą tabelkę&#8221;.</p>
<p>Zanim na parkiecie hali MOSiR pojawili się oldboje, od godz. 9 do zmagań stanęli młodzicy w turnieju rocznika 2000. Wzięło w nim udział 5 zespołów z Lublina, a najlepiej spisały się Piłkarskie Nadzieje Motor Lublin. Drugie miejsce przypadło Wieniawie Lublin, trzecie BKS-owi Lublin, a za podium znalazły się Widok Lublin i Lublinianka-Wieniawa. Kolejnym etapem uroczystości było uhonorowanie pamiątkowymi medalami najbardziej zasłużonych postaci w historii klubu. Odznaczenie zostali m.in. obecny trener Lublinianki, <strong>Marek Sadowski, Adam Piekutowski, Jakub Wierzchowski, Arkadiusz Onyszko, Zbigniew Grzesia</strong>k czy <strong>Mieczysław Pisz</strong>. Jak podkreślił <strong>Krzysztof Gil</strong>, prezes KS Lublinianka-Wieniawa, nagrodzeni zostali tylko przedstawiciele sekcji piłkarskiej, ale działacze nie zapomnieli również o osobach reprezentujących innych dyscyplin. Oni z kolei zostaną uhonorują w późniejszym czasie.</p>
<p>Od godziny 13.30 kibice mogli delektować się &#8222;daniem głównym&#8221;, czyli turniejem oldbojów. Drużynę Lublinianki gościnnie wzmocnił <strong>Marcin Wójcik</strong>, założyciel kabaretu Ani Mru Mru, prywatnie kibic &#8222;zielono-biało-czerwonych&#8221;. Już w pierwszym meczu, przeciwko Gwiazdom Lubelskiego Związku Piłki Nożnej (w jej barwach zagrał <strong>Tomasz Jasina</strong>, dziennikarz i komentator sportowy TVP), kabareciarz wpisał się na listę strzelców, dając swojej drużynie zwycięstwo. System rozgrywek był bardzo prosty, każdy grał z każdym po 15 minut, a po zakończeniu wszystkich spotkań sporządzono tabelę, na podstawie której wyłoniono zwycięzcę. Przed ostatnim meczem, pomiędzy Gwiazdami LZPN a Legią &#8222;Champions&#8221; Warszawa, sytuacja była bardzo ciekawa. W przypadku zwycięstwa Legionistów, aż cztery zespoły legitymowałyby się siedmioma punktami i wówczas, na podstawie &#8222;małej tabelki&#8221;, zwycięzcą turnieju miała zostać ekipa Przyjaciół Lublinianki. W przypadku remisu bądź porażki Legii, puchar pierwsze miejsce trafiłby w ręce Hetmana Zamość. Dość długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale w późniejszym okresie meczu wyszło doświadczenie gości z Warszawy, którzy zdobyli trzy bramki i wygrali mecz. W ten sposób zwycięzcą turnieju na 90-lecie KS Lublinianka została drużyna VIP Przyjaciele Lublinianki. Po rozdaniu pamiątkowych pucharów, prezes Gil powiedział: &#8222;Mam nadzieję, że niedługo spotkamy się na kolejnym turnieju, oby równie udanym&#8221;.</p>
<p>W trakcie turnieju kibice Lublinianki ze stowarzyszenia &#8222;Niezłomni&#8221; rozprowadzali okolicznościowe cegiełki w kwocie 10 zł, mające wesprzeć zespół z Lublina. Zgromadzeni w hali MOSiR sympatycy futbolu nie mogli narzekać na brak emocji, a działacze i kibice Lublinianki mówią krótko &#8211; to dopiero początek odbudowy Lublinianki.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Wyniki spotkań turnieju na 90-lecie KS Lublinianka:</strong></span></p>
<p>Gwiazdy LZPN &#8211; Lublinianka <strong>0:1</strong><br />
VIP Przyjaciele Lublinianki &#8211; Hetman Zamość <strong>0:2</strong><br />
Legia &#8222;Champions&#8221; Warszawa &#8211; Lublinianka <strong>0:2</strong><br />
VIP Przyjaciele Lublinianki &#8211; Gwiazdy LZPN <strong>5:2</strong><br />
Hetman Zamość &#8211; Legia &#8222;Champions&#8221; Warszawa <strong>2:3</strong><br />
Lublinianka &#8211; VIP Przyjaciele Lublinianki <strong>1:4</strong><br />
Hetman Zamość &#8211; Gwiazdy LZPN <strong>4:0</strong><br />
Legia &#8222;Champions&#8221; Warszawa &#8211; VIP Przyjaciele Lublinianki <strong>4:4</strong><br />
Hetman Zamość &#8211; Lublinianka <strong>1:1</strong><br />
Gwiazdy LZPN &#8211; Legia &#8222;Champions&#8221; Warszawa <strong>0:3</strong></p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Klasyfikacja końcowa turnieju:</strong></span></p>
<p><strong>1. VIP Przyjaciele Lublinianki 7 pkt, 13-9</strong><br />
2. Hetman Zamość 7 pkt, 9-4<br />
3. Legia &#8222;Champions&#8221; Warszawa 7 pkt, 10-8<br />
4. Lublinianka 7 pkt, 5-5<br />
5. Gwiazdy LZPN 0 pkt, 2-13</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>W drużynach zagrali następujący zawodnicy:</strong></span></p>
<p><strong>Lublinianka:</strong> Tadeusz Grula, Marcin Wójcik, Adam Piekutowski, Mieczysław Pisz, Grzegorz Poleszak, Piotr Jaroszyński, Marcin Mańka, Marek Sadowski, Wiesław Rafalski, Stanisław Cybulski, Arkadiusz Bryda.</p>
<p><strong>VIP Przyjaciele Lublinianki:</strong> Krzysztof Gil, Konrad Zieliński, Piotr Baran, Jacek Paździor, Tomasz Kalinowski, Daniel Babiarz, Arkadiusz Ciesielka, Jerzy Kaczor, Jan Cękalski, Maciej Sebastianiuk, Michał Borowski.</p>
<p><strong>Legia &#8222;Champions&#8221; Warszawa:</strong> Grzegorz Tomala, Ismail Cioskun, Roman Mączka, Leszek Pisz, Cezary Kucharski, Jerzy Podbrożny, Maciej Śliwowski, Jacek Cyzio.</p>
<p><strong>Gwiazdy LZPN:</strong> Jerzy Kyć, Janusz Dec, Mirosław Kosowski, Marek Maciejewski, Tomasz Jasina, Krzysztof Fralewski, Siergiej Michajłow, Ireneusz Feliński, Mirosław Zagrodniczek.</p>
<p><strong>Hetman Zamość:</strong> Piotr Trześniewski, Wojciech Rycak, Andrzej Rycak, Krzysztof Rysak, Marek Pogódź, Robert Wieczerzak, Piotr Welcz, Tomasz Tomczewski, Jarosław Korzeń, Jacek Paszkiewicz.</p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/1-5/" rel="attachment wp-att-45398"><img class="aligncenter size-full wp-image-45398" title="1" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/13.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/2-6/" rel="attachment wp-att-45399"><img class="aligncenter size-full wp-image-45399" title="2" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/25.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/3-3/" rel="attachment wp-att-45400"><img class="aligncenter size-full wp-image-45400" title="3" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/32.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/4/" rel="attachment wp-att-45401"><img class="aligncenter size-full wp-image-45401" title="4" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/41.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/5/" rel="attachment wp-att-45402"><img class="aligncenter size-full wp-image-45402" title="5" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/5.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/6-2/" rel="attachment wp-att-45418"><img class="aligncenter size-full wp-image-45418" title="6" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/61.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/7/" rel="attachment wp-att-45404"><img class="aligncenter size-full wp-image-45404" title="7" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/7.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/8/" rel="attachment wp-att-45405"><img class="aligncenter size-full wp-image-45405" title="8" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/8.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/9/" rel="attachment wp-att-45407"><img class="aligncenter size-full wp-image-45407" title="9" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/9.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/10/" rel="attachment wp-att-45408"><img class="aligncenter size-full wp-image-45408" title="10" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/10.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a><em>Hetman Zamość</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/11/" rel="attachment wp-att-45409"><img class="aligncenter size-full wp-image-45409" title="11" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/111.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a><em>Legia &#8222;Champions&#8221; Warszawa wraz z trójką sędziowską turnieju.</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/12/" rel="attachment wp-att-45410"><img class="aligncenter size-full wp-image-45410" title="12" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/121.jpg" alt="" width="337" height="506" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/13-2/" rel="attachment wp-att-45411"><img class="aligncenter size-full wp-image-45411" title="13" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/131.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/14/" rel="attachment wp-att-45412"><img class="aligncenter size-full wp-image-45412" title="14" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/14.jpg" alt="" width="337" height="506" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/15/" rel="attachment wp-att-45413"><img class="aligncenter size-full wp-image-45413" title="15" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/15.jpg" alt="" width="337" height="506" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/16/" rel="attachment wp-att-45414"><img class="aligncenter size-full wp-image-45414" title="16" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/16.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/attachment/17/" rel="attachment wp-att-45415"><img class="aligncenter size-full wp-image-45415" title="17" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/17.jpg" alt="" width="500" height="337" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><em>źródło i fot:<strong> własne</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2011/11/28/90-lecie-ks-lublinianka-turniej-z-gwiazdami-wygraly-vipy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Minęły dwa lata&#8230; Wspomnienia z meczu Start Otwock &#8211; KS Hetman</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2011/11/16/minely-dwa-lata/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2011/11/16/minely-dwa-lata/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 15:14:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kamilkusier</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Hetman Zamość]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=44489</guid>
		<description><![CDATA[11 listopada 2011 roku minęły dokładnie dwa lata, kiedy to Klub Sportowy Hetman Zamość rozegrał swoje ostatnie oficjalne spotkanie. W tym celu redakcja portalu HetmanZamosc.com zwróciła się z prośbą do uczestników meczu Start Otwock 1-2 Hetman Zamość o przypomnienie kibicom tego – dzisiaj wyjątkowego spotkania. Zanim jednak do wypowiedzi przejdziemy mamy krótkie zdanie, które mamy nadzieję dotrze do odpowiednich osób. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/11/16/minely-dwa-lata/hetmanzamoscpo1/" rel="attachment wp-att-44507"><img class="alignleft size-medium wp-image-44507" title="hetmanzamoscpo1" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/11/hetmanzamoscpo1-200x98.jpg" alt="" width="200" height="98" /></a>11 listopada 2011 roku minęły dokładnie dwa lata, kiedy to Klub Sportowy Hetman Zamość rozegrał swoje ostatnie oficjalne spotkanie. W tym celu redakcja portalu HetmanZamosc.com zwróciła się z prośbą do uczestników meczu Start Otwock 1-2 Hetman Zamość o przypomnienie kibicom tego – dzisiaj wyjątkowego spotkania.</p>
<p>Zanim jednak do wypowiedzi przejdziemy mamy krótkie zdanie, które mamy nadzieję dotrze do odpowiednich osób. Drodzy panowie i panie &#8211; &#8222;<strong>historii nie można kupić, można się jej jedynie nauczyć&#8221;</strong>.</p>
<p>Jak zatem wspominają spotkanie ze Startem Otwock jego uczestnicy?</p>
<p><strong>Mateusz Prus</strong> <strong>(Roda JC Kerkrade, Holandia):</strong></p>
<p><strong>- </strong><em>Wspomnienie ostatniego meczu jest wyjątkowe, a raczej takie się stało po faktach, które nastąpiły po jakimś czasie. To czym czyniło go wyjątkowym to na pewno pogoda w jakiej przyszło nam grać oraz wynik ustalony w samej końcówce przez niezawodnego Marka Fundakowskiego na naszą korzyść. Chyba nigdy później i być może nigdy wcześniej nie grałem w takich warunkach. Były miejsca pod moją bramką gdzie pomagałem sobie rękoma wyciągać zatopione w błocie buty. Dodatkowo zawodnicy z Otwocka cały mecz atakowali i w samej pierwszej połowie wykonali z piętnaście rzutów rożnych. Warto dodać, że drużyna Startu zajmowała jak dobrze pamiętam drugie albo trzecie miejsce w tabeli. Po meczu byliśmy szczęśliwi i pozwalało to jaśniej patrzeć w przyszłość. Bynajmniej tak wtedy uważaliśmy. Dzisiaj? Mi i tysiącom ludzi pozostały wspomnienia, mam nadzieję, że nasz mecz ze Startem Otwock ostatni w historii nie będzie i Hetman zagra ponownie co najmniej w drugiej lidze.</em></p>
<p><strong>Marek Fundakowski (ASIL Lysi, Cypr):</strong></p>
<p>- <em>Ten mecz był jak się okazuje ostatnim spotkaniem jakie rozegrano. Ja miałem zaszczyt wystąpił w tym pamiętliwym meczu, w którym zagraliśmy bardzo dobrze i pokazaliśmy, że taki klub jak Hetman stać na wiele. Niestety teraz jedyne co mi pozostaje to wspaniałe wspomnienia jakie przeżyłem grając w tym wielkim klubie. Zawsze będę wspominał Hetman w samych superlatywach. To właśnie w Zamościu spędziłem najlepsze sportowe chwile, to w Hetmanie dano mi szansę gry i zaufanie, chciałem się tym samym odpłacać na boisku. Przykre jest to, że był to ostatni mecz w historii klubu. Wierzę jednak, że prawdziwi kibice nie pozwolą, aby Hetman zniknął z mapy piłkarskiej Polski. Czuję się bardzo zaszczycony, że mogłem w tym ostatnim meczu biegać z opaską kapitana. To było dla mnie największe wyróżnienie. Z tego miejsca chciałbym podziękować ludziom, którzy we mnie wierzyli. Kibicom, którzy nas wspierali i zawodnikom, kolegom, którzy zawsze dawali z siebie maksimum możliwości co pozwoliło nam być mocnym, zgranym zespołem. Apeluję również abyście nigdy nie pozwolili usunąć tego wielkiego klubu jakim jest KS Hetman Zamość z piłkarskiej mapy. A gdy przyjdzie taka potrzeba – wrócę do Zamościa i ponownie założę koszulkę z herbem Hetmana na sercu.</em></p>
<p><strong>Marcin Grunt (Zagłębie Sosnowiec):</strong></p>
<p>- <em>Mecz ze Startem Otwock pamiętam z wielu powodów. Przede wszystkim był to ostatni mecz w dziejach prawdziwego, naszego Hetmana, który jak dotąd został rozegrany. Jechaliśmy na Mazowsze po zdobycz punktową by mieć spokojniejszą zimę i troszkę wyżej zakończyć jesienne rozgrywki. Byliśmy pewnie siebie po kilku bardzo dobrych meczach ostatnich kolejek prezentując ciekawy i skuteczny futbol. Od rana była brzydka pogoda, a podczas samego meczu ciągle padał deszcz ze śniegiem. Boisko było grząskie i śliskie. Start wówczas miał silny, doświadczony zespół i dość mocno przycisnął nas w pierwszej połowie. Jednak to nam udało się otworzyć wynik za sprawą Pawła Miszczuka i do przerwy schodziliśmy z jednobramkowym prowadzeniem. Druga połowa była trudniejsza bo stan murawy pogarszał się z minuty na minę a gospodarze jeszcze śmielej próbowali atakować naszą bramkę. Na nic to się im jednak nie zdało, bo między słupkami znakomicie radził sobie Mateusz Prus, z kolei Marek Fundakowski grający na szpicy miał kilka dogodnych sytuacji po naszych kontrach. Brakowało jednak szczęścia i to w końcu się na nas zemściło. Nie dogadałem się z Prusikiem w sytuacji gdzie powinienem był wybić piłkę na róg. Ja, próbowałem ją zastawić i poczekać aż Mateusz ją złapie. Mój błąd wykorzystał Wocial, który szpicem buta dziabnął ją po długim rogu. Tego dnia jednak opatrzność czuwała chyba na Hetmanem, bowiem w doliczonym czasie gry świetną akcję z prawej strony Łukasza Frączka wykorzystał nie kto inny jak Fundek i mogliśmy cieszyć się z bramki wraz z grupą kibiców z Zamościa. Pamiętam też, że w 94. minucie Marka Fundakowskiego zmienił nominalny bramkarz Patryk Dobromilski i Marek opaskę kapitańską przekazał właśnie mnie schodząc z boiska. W szatni bardzo się cieszyliśmy głośno śpiewając „nigdy nie spadnie! nasz Hetman nigdy nie spadnie!”. Te ostatnie kolejki bardzo nas zjednoczyły i wlały mnóstwo w wiary w to, że możemy powalczyć o górę tabeli na koniec sezonu. Mieliśmy już zgrany i doświadczony zespół, dobrego trenera i wiele chęci. Okazało się to jednak za mało i z dnia na dzień po ostatnim meczu dowiadywaliśmy się, że wiosną nie będzie nam dane już reprezentować Zamościa i Hetmana w II lidze. Niestety te pogłoski stały się rzeczywistością… smutną szarą rzeczywistością.</em></p>
<p><strong>Mateusz Szyper (AMSPN Hetman Zamość):</strong></p>
<p>- <em>Myślę, że mecz ze Startem Otwock był dla nas wyjątkowy patrząc z perspektywy czasu. Wygraliśmy go na „kartoflisku” z drużyną z czołówki ligi. Mieliśmy niezwykłą motywację, aby wygrać ten mecz. Dzięki trzem punktom mieliśmy przecież szansę wydostać się ze strefy spadkowej. Ja sam wspominam to spotkanie bardzo miło, bo byłem blisko strzelenia bramki. Nie udało się, ale nie żałuję ponieważ przywieźliśmy komplet punktów do Zamościa. Byliśmy nad strefą spadkową i mieliśmy nadzieję na utrzymanie, a może nawet na wyższą lokatę na koniec. Niestety szansę, aby to udowodnić nam odebrane. Pamiętam również przywitanie kibiców, co dla nas – zawodników było sporym zaskoczeniem, jak i również miłym aspektem pośród tej szarej zamojskiej rzeczywistości. To były czasy, niestety bezpowrotne. Mam jednak głęboką nadzieję, że tak jak w Hutniku Kraków, czy wielu innych miejscach, tak i w Zamościu – Hetman stanie na nogi i wróci do gry.</em></p>
<p><strong>Rafał Kycko (Motor Lublin):</strong></p>
<p>- <em>Wspomnienie meczu ze Startem choć dzisiaj smutne, przywołuje mimo to wiele miłych chwil Był to mój ostatni mecz w barwach KS Hetmana Zamość. Pamiętam, że wówczas było bardzo zimno, zaś murawa kompletnie nie nadawała się do gry. Padał deszcz ze śniegiem, pogoda nam nie sprzyjała to jednak chęcią walki, determinacji i wiary w siebie udało nam się pokonać zespół z Otwocka. Tym bardziej zwycięstwo było cenne, bowiem na stadionie w Otwocku pojawiła się mała grupa kibiców Hetmana. Chcieliśmy dla nich zagrać i wygrać, był to w końcu ostatni mecz rundy. Nikt z nas nie przypuszczał, że będzie to ostatni mecz Hetmana. Pojawiały się natomiast głosy, że ma być lepiej. Dzisiaj minęły już przeszło dwa lata i wracając do tych chwil robi się człowiekowi zwyczajnie ciężko i smutno. Mieliśmy zgraną drużynę i mogliśmy pokazać się z dobrej strony w drugiej lidze. Wierzę, że znajdą się jeszcze odpowiednie osoby i pieniądze na to, aby w Zamościu na stadionie OSiR ponownie wybiegła trójkolorowa jedenastka tzn. Klub Sportowy HETMAN Zamość.</em></p>
<p><strong>Tomasz Demusiak (Stal Stalowa Wola):</strong></p>
<p>- <em>To ostatni mecz w barwach Hetmana jaki rozegrałem. Szkoda, że tak to się skończyło, bo naprawdę zaczynaliśmy się zgrywać i co raz lepiej rozumieć się razem na boisku. Ten mecz był bardzo ciężki, bo i murawa po intensywnych opadach deszczu była grząska. Nie było trawy, a jedynie same błoto. Start w tabeli II ligi zajmował czołową lokatę i zwycięstwo nad takim rywalem cieszyło podwójnie. Pamiętam, że na meczu było kilkunastu kibiców, a po powrocie do Zamościa przed stadionem czekała na nas grupa przeszło pięćdziesięciu kibiców Hetmana aby nam za grę i walkę dla KS-u podziękować. Mecz sam w sobie nie był ładny, ale była za to niewiarygodna walka. Dzisiaj brakuje mi Hetmana w rozgrywkach ligowych. Wierzę, że nastanie taki dzień, kiedy to Twierdza Zamość ponownie będzie jedną z najtrudniejszych do zdobycia piłkarskich aren w Polsce.</em></p>
<p><strong>Andrzej Orzeszek (dyrektor sportowy Górnika Zabrze, ostatni trener KS Hetmana Zamość):</strong></p>
<p><strong><br />
</strong>- <em>Przede wszystkim było przykro, że to ostatni mecz Hetmana w rozgrywkach ogólnopolskich jako prawdziwy Hetman. Jeszcze przed tym meczem mieliśmy nadzieję, że to wszystko pójdzie w lepszym kierunku. Były zapewnienia, że miasto się bardziej zaangażuje, pomoże klubowi. Widniało zielone światełko, że będzie dobrze. Mieliśmy wygrać i na koniec rundy znaleźć się nad strefą spadkową, co się udało. Była jakaś wizja, nadzieja dla nas wszystkich, ale przede wszystkim dla Hetmana. No i w tych młodych chłopakach, bo to był przecież młody zespół iskrzyła taka nadzieja. Czuliśmy się wszyscy w klubie dobrze, choć sytuacja finansowa tego nie wskazywała. Nie było łatwo pracować, to jednak zespół był fajny, z charakterem. Jeśli chodzi o sprawy motywacyjne, nie było z tym żadnych problemów. Ich ambicja i chęć gry dla klubu przerastała wszystkie problemy. Przez rok czasu mojej pracy Ci chłopcy byli przez wszystkich skazywani na porażkę, a pokazali, że są w stanie utrzymać drugą ligę dla Hetmana. Nikt na nich nie stawiał, a zagrali kilka naprawdę dobrych meczów, jak chociażby te pucharowe z Wartą Poznań i Wisłą Kraków, gdzie przyszło wielu kibiców. Pokazali jaki drzemie w nich potencjał. Jestem zawiedziony, że tak niewielu z nich gra – mówię tutaj o takim dobrym poziomie. Jest Tomek Demusiak, Ivan Litviniuk, którzy grają w drugiej lidze. Wszyscy zderzyliśmy się z taką a nie inną rzeczywistością. Brakowało pomocy miasta, musieliśmy jakoś przełknąć tą gorzką pigułkę. Chłopcy się rozjechali po Polsce. Żal mi tego wszystkiego. Tej bazy, stadionu, kibiców, a przede wszystkim klubu. Było wszystko, aby stworzyć dobrą piłkę. Z tego młodego zespołu mogła powstać dobra perspektywiczna drużyna. Kiedy wyjeżdżałem z Zamościa czułem pewien żal, że gdzieś ta praca która została wykonana – nic z tego nie było.</em></p>
<p>Na koniec trener Andrzej Orzeszek przekazał redakcji, że z pewnością się jeszcze w Zamościu pojawi, gdyż darzy klub i miasto sporym sentymentem, a jak mówi staropolskie przysłowie „góra z górą się nie zejdzie, człowiek z człowiekiem się zejdzie” i dodał, że nie wyklucza, że gdyby KS Hetman Zamość do gry wrócił ponownie podjąłby się pracy na ławce trenerskiej trójkolorowych.</p>
<p><strong>PS. Wkrótce pozostałe wypowiedzi uczestników meczu Start Otwock 1-2 Hetman Zamość.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2011/11/16/minely-dwa-lata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Groundhopping, czyli turystyka stadionowa…</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2011/10/21/groundhopping-czyli-turystyka-stadionowa%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2011/10/21/groundhopping-czyli-turystyka-stadionowa%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2011 17:17:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=42384</guid>
		<description><![CDATA[W sierpniu 2011 roku dowiedziałem się o groundhoppingu, czyli inaczej turystyce stadionowej. Okazało się, że moje dotychczasowe podróżowanie i oglądanie meczów piłkarskich na różnych szczeblach rozgrywkowych wygląda jak pasja prawdziwego groundhoppera. I tak zostałem groundhopperem&#8230; W listopadzie wezmę udział w Czwartym Zlocie Polskich Groundhopperów, który odbędzie się w Częstochowie. Groundhopping cieszy się w Polsce co raz większą popularnością, ale wciąż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/10/21/groundhopping-czyli-turystyka-stadionowa%e2%80%a6/ava/" rel="attachment wp-att-42385"><img class="alignleft size-full wp-image-42385" title="ava" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/10/ava.jpg" alt="" width="100" height="75" /></a>W sierpniu 2011 roku dowiedziałem się o groundhoppingu, czyli inaczej turystyce stadionowej. Okazało się, że moje dotychczasowe podróżowanie i oglądanie meczów piłkarskich na różnych szczeblach rozgrywkowych wygląda jak pasja prawdziwego groundhoppera. I tak zostałem groundhopperem&#8230; W listopadzie wezmę udział w Czwartym Zlocie Polskich Groundhopperów, który odbędzie się w Częstochowie.<span id="more-42384"></span></p>
<p>Groundhopping cieszy się w Polsce co raz większą popularnością, ale wciąż raczkuje. Polega na odwiedzaniu stadionów w czasie odbywających się na nich spotkań piłkarskich. Groundhopper zalicza mecze od C klasy, poprzez Ekstraklasę, do spotkań reprezentacji narodowych. W miarę możliwości finansowych odwiedza też inne kraje, a tam często zamiast zabytków, zalicza stadiony.</p>
<p>Ta forma zainteresowania piłką nożną cieszy się dużą popularnością na zachodzie Europy, zwłaszcza na Wyspach Brytyjskich i w Niemczech. Groundhoppera interesuje wiele aspektów meczu: ruch kibicowski, sam mecz, infrastruktura, okoliczne bary, itp. Inną odmianą jest groundspotting, który polega na zaliczaniu pustych stadionów.</p>
<p>Nazwa powstała z połączenia dwóch angielskich słów: ground (w sensie football ground, czyli boisko piłkarskie) oraz hopping (podskakiwanie, skakanie). Słowo groundhopping można więc w wolnym przekładzie tłumaczyć jako „skakanie po boiskach”, czyli po prostu odwiedzanie różnych piłkarskich spotkań/stadionów. Zwrotu tego zaczęto używać w latach 80-tych XX wieku.</p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/10/21/groundhopping-czyli-turystyka-stadionowa%e2%80%a6/na-stadionie-narodowym/" rel="attachment wp-att-42388"><img class="alignleft size-full wp-image-42388" title="Na Stadionie Narodowym" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/10/Na-Stadionie-Narodowym.jpg" alt="Na Stadionie Narodowym (Dzień Otwarty, 2.10.2011) z kolegą Radkiem" width="512" height="384" /></a>Groundhopperzy jeżdżą więc z meczu na mecz, „zaliczając” kolejno poszczególne stadiony i tworząc w ten sposób swoją „kolekcję”. Zasadniczo poziom rozgrywek nie ma tu większego znaczenia (od meczów międzypaństwowych, przez spotkania w europejskich pucharach, po pojedynki ligowe, od pierwszej do ostatniej ligi), chociaż im bardziej „egzotyczne” miejsca się odwiedza, tym oczywiście lepiej (innym groundhopperom będzie bowiem znacznie ciężej powtórzyć wyczyn kolegi, który odwiedził np. mecz III ligi rumuńskiej, niż jego wizytę na którymś ze spotkań niemieckiej Bundesligi).</p>
<p>Ojczyzną groundhoppingu jest Anglia, gdzie pierwsze wzmianki o tego typu hobby datowane są już na lata 70-te XX wieku. Wtedy też powołano tam do życia organizację o nazwie „Club 92″, do którego należeli (i należą, bo klub istenieje do dnia dzisiejszego) ci zapaleńcy, którzy odwiedzili stadiony wszystkich 92 profesjonalnych klubów w Anglii (wówczas Premier League + Division One + Division Two + Division Three). Jeden z członków tego klubu, rekordzista Ken Ferris, podczas sezonu 1994/95 odwiedził wszystkie 92 stadiony w przeciągu zaledwie 237 dni, dzięki czemu trafił nawet do Księgi Rekordów Guinnessa! Na wzór angielskiej „Club 92″ powstał w Szkocji „Club 38″, zrzeszający stadionowych turystów, którzy z kolei odwiedzili obiekty wszystkich 38 szkockich klubów.</p>
<p>W tej chwili groundhopping większym zainteresowaniem niż na wyspach brytyjskich cieszy się w Niemczech. Jego rozkwit miał tam miejsce w połowie lat 90-tych minionego wieku. Tam też wielu stadionowych turystów zrzeszonych jest w powstałej w 1993 roku organizacji V.d.G.D (Vereinigung der Groundhopper Deutschlands), czyli Niemieckim Związku Groundhopperów. <a href="http://lubelskapilka.net/2011/10/21/groundhopping-czyli-turystyka-stadionowa%e2%80%a6/polska/" rel="attachment wp-att-42391"><img class="size-full wp-image-42391 aligncenter" title="Polska!" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/10/Polska.jpg" alt="" width="486" height="365" /></a></p>
<p><strong>Do chwili </strong><strong>obecnej </strong> <strong> obejrzałem ponad 350 meczów i kilkadziesiąt stadionów. Wykaz meczów, na których byłem obecny, znajduje się poniżej (do sezonu 2010/11 uzupełniony niepełnie ze względu na brak możliwości zapamiętania wszystkich spotkań, aktualnie uzupełniany na bieżąco).</strong></p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/10/21/groundhopping-czyli-turystyka-stadionowa%e2%80%a6/z-andrzejem-bobowskim-krolem-polskich-kibicow/" rel="attachment wp-att-42396"><img class="alignleft size-full wp-image-42396" title="Z Andrzejem Bobowskim - Krolem Polskich Kibicow" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/10/Z-Andrzejem-Bobowskim-Krolem-Polskich-Kibicow.jpg" alt="" width="490" height="368" /></a></p>
<p>***</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">2001</span></p>
<ol>
<li>KS Hetman Zamość 0-2 Lech Poznań 28 listopada (II liga)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">2004</span></p>
<ol>
<li>KS Hetman Zamość 1-1 Stal Rzeszów 25 wrzesień (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 1-0 Tłoki Gorzyce 6 listopada (III liga)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">2006</span></p>
<ol>
<li>Legia Warszawa 2-0 HF Hafnarfjordur (Mistrz Islandii) 2 sierpnia (Eliminacje Ligii Mistrzów)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">2007</span></p>
<ol>
<li>Górnik Łęczna 1-3 Groclin Grodzisk Wielkopolski 26 maja (Ekstraklasa)</li>
<li>Górnik Łęczna 2-2 Legia Warszawa 29 maja (Puchar Ekstraklasy)</li>
<li>Górnik Łęczna 3-2 Groclin Grodzisk Wielkopolski 4 czerwca (Puchar Ekstraklasy)</li>
<li>Motor Lublin 0-0 Tur Turek 28 lipiec (II liga)</li>
<li>MKS Polonia Przemyśl 0-1 Galicja Cisna 6 październik (IV liga, grupa: podkarpacka)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">2008</span></p>
<ol>
<li>Hetman Zamość 1-0 Hutnik Kraków 30 marca (III Liga)</li>
<li>Hetman Zamość &#8211; Naprzód Jędrzejów 12 kwiecień (III Liga)</li>
<li>Polska &#8211; Dania 1 czerwca (towarzyski, Stadion Śląski w Chorzowie)</li>
<li>Ukraina &#8211; Polska 20 czerwca (Stadion Ukraina we Lwowie)</li>
<li>Tomasovia Tomaszów Lubelski 3-3 Resovia Rzeszów 2 listopada (III liga)</li>
<li>Polonia Warszawa -  Odra Wodzisław Śląski 4 października (Ekstraklasa)</li>
<li>Polonia Warszawa &#8211; MKS Cracovia Kraków 17 październik (Ekstraklasa)</li>
<li>Polonia Warszawa -  Jagiellonia Białystok 8 listopada (Ekstraklasa)</li>
<li>Legia Warszawa &#8211; Śląsk Wrocław 14 listopada (Ekstraklasa)</li>
<li>Polonia Warszawa &#8211; Arka Gdynia 30 listopada (Ekstraklasa)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">2009</span></p>
<ol>
<li>Legia Warszawa 0-0 Górnik Zabrze 20 marca (Ekstraklasa)</li>
<li>Legia Warszawa 0-1 GKS Bełchatów 27 marca (1/4 PE)</li>
<li>Mecz Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki (Torwar – Warszawa) 29 marca (Ekstraliga)</li>
<li>KSP Polonia Warszawa 1-0 KS Polonia Bytom 4 kwiecień</li>
<li>KSP Polonia Warszawa 1-1 Lechia Gdańsk 18 kwiecień</li>
<li>KS Hetman Zamość 1-1 Pelikan Łowicz 2 maja (II liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 2-2 Kolejarz Stróże 13 maja (II liga)</li>
<li>Legia Warszawa 3-1 Polonia Bytom 16 maja (Ekstraklasa)</li>
<li>KS Hetman Zamość 0-2 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 23 maja (II liga)</li>
<li>Legia Warszawa 4-1 Ruch Chorzów 30 maja (Ekstraklasa)</li>
<li>MKS Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2-0 Hetman Zamość 25 lipca (II liga)</li>
<li>Legia Warszawa 2-0 Lech Poznań 25 wrzesień (Ekstraklasa)</li>
<li>Polonia Warszawa &#8211; Korona Kielce 6 grudzień (Ekstraklasa)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">2010</span></p>
<ol>
<li>Motor Lublin 0-3 Górnik Zabrze 1 maja (I liga)</li>
<li>Polska 0-0 Finlandia 29 maja (towarzyski, Kielce – Stadion Arena Kielc)</li>
<li>Polonia Warszawa 2-2 Polonia Bytom 25 wrzesień (Ekstraklasa)</li>
<li>MKS Lewart Lubartów 0-0 Włodawianka Włodawa 26 wrzesień (IV liga, grupa: lubelska)</li>
<li>Legia Warszawa 0-3 Lechia Gdańsk 2 październik (Ekstraklasa)</li>
<li>Polonia Warszawa 3-0 Cracovia Kraków 23 października (Ekstraklasa)</li>
<li>Legia Warszawa 3-0 Arka Gdynia 19 listopada (Ekstraklasa)</li>
<li>Karpaty Lwów 1-1 Paris Saint-Germain 15 grudzień (Stadion „Ukraina” we Lwowie, faza grupowa Ligi Europejskiej)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">2011</span></p>
<ol>
<li>Tomasovia Tomaszów Lubelski 0-0 Bogdanka II Łęczna (III liga lubelsko-podkarpacka)</li>
<li>Korona Łaszczów 1-4 Igros Krasnobród 15 maja (Kl. 0 – Zamość)</li>
<li>Omega Stary Zamość 4-2 Igros Krasnobród 8 czerwca (Kl. 0 – Zamość)</li>
<li>Polska 0-1 Francja 9 czerwca (towarzyski, Warszawa, Stadion Legii)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">2011/2012</span></p>
<ol>
<li>Bogdanka Łęczna 0-2 Ruch Radzionków 6 sierpnia (I liga)</li>
<li>GKS Bełchatów 0-2 Legia Warszawa 24 września (Ekstraklasa)</li>
<li>Polonia Warszawa 0-0 Korona Kielce 26 września (Ekstraklasa)</li>
<li>Legia Warszawa 2-0 Wisła Kraków 2 października (Ekstraklasa)</li>
<li>Samorządowcy Biłgoraja 1-4 Dziennikarze 18 września (Biłgoraj, stadion Łady)</li>
<li>AMSPN Hetman Zamość 0-3 Tomasovia Tomaszów Lubelski 5 październik (PP &#8211; półfinał na szczeblu Okręgu Zamojskiego)</li>
<li>GKS Bogdanka 1-1 Warta Poznań 12 października (I liga)</li>
<li>AMSPN Hetman Zamość 6-0 Aleksandria Aleksandrów 15 października (Kl. 0 &#8211; Zamość)</li>
</ol>
<p><span style="text-decoration: underline;">Nieokreślona data, rozgrywki inne niż piłka nożna:</span></p>
<ol>
<li>KS Hetman Zamość 0-2 Sokół Aleksandrów Łódzki (II liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 5-1 Sokół Aleksandrów Łódzki (II liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 3-0 Stal Rzeszów (II liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 0-0 GLKS Nadarzyn (II liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 1-0 Stal Poniatowa (II liga)</li>
<li>Hetman Zamość 0-3 Wisła Kraków (Puchar Polski) 23 września 2009</li>
<li>MGKS Igros Krasnobród 4-1 Andoria Mircze (Kl.A Zamość)</li>
<li>Echo Zawada &#8211; Igros Krasnobród (Kl. A Zamość)</li>
<li>Polonia Warszawa vs. AZS Koszalin (Tauron Basket Liga 2010/2011)</li>
<li>Igros Krasnobród 4-2 Cosmos Józefów</li>
<li>Polonia Warszawa vs. Energia Czarni Słupsk (Tauron Basket Liga 2010/2011)</li>
<li>Hetman Zamość &#8211; FBK Kauno (Mistrz Litwy) 9 marca</li>
<li>SPR Safo ICom Lublin &#8211; MKS Interferie Zagłębie Lubin 21 marca 2007 (Półfinał Pucharu Polski w Piłce Ręcznej Kobiet, Zamość – hala OSiR)</li>
<li>SPR Safo ICom Lublin &#8211; MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 16 maja 2007 (Finał Pucharu Polski w Piłce Ręcznej Kobiet, Zamość – hala OSiR)</li>
<li>Politechnika Warszawska &#8211; PGE Skra Bełchatów 13 grudnia 2008</li>
<li>Politechnika Warszawska &#8211; ZAK S.A. Kędzierzyn Koźle 24 styczeń 2009</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Tłoki Gorzyce (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Kmita Zabierzów (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Motor Lublin (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Avia Świdnik (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Legia Warszawa (1/8 Pucharu Polski)</li>
<li>KS Hetman Zamość 0-1 Okocimski Brzesko (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 3-0 Wierna Małogoszcz (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 2-1 Korona II Kielce (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 1-1 Wisłoka Dębica (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 3-0 Avia Świdnik (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 4-0 Stal Sanok (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość 1-1 Orlęta Radzyń Podlaski (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Heko Czermno (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Wierna Małogoszcz (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Hutnik Kraków (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Wierna Małogoszcz (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Wisła II Kraków (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Przebój Wolbrom (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (III liga)</li>
<li>Polska 34-33 Ukraina 28 maja 2007 Zamość (towarzyski, piłka ręczna)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Górnik Wieliczka 10.08 (II liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Stal Stalowa Wola (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Kolejarz Stróże (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Stal Rzeszów (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Pogoń Leżajsk (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Górnik Wieliczka (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Wierna Małogoszcz (III liga)</li>
<li>KS Hetman Zamość &#8211; Motor Lublin (III liga)</li>
<li>2 października 2011 &#8211; odwiedziłem podczas dnia otwartego Stadion Narodowy w Warszawie.</li>
</ol>
<p>Dodam, że obecny byłem także na innych imprezach sportowych, np.: galach bokserskich (m.in. Wojak Boxing Night, Hilton Boxing Night), imprezach biegowych (Maraton i Półmaraton Warszawski, Polska Biega, Biegnij Warszawo) i skokach narciarskich (Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich Planica 2010 &#8211; Słowenia, Puchar Świata Zakopane 2007, 2010 i 2011).</p>
<p><strong>+ sędziowałem ponad 250 meczów (jestem sędzią rzeczywistym piłki nożnej) i zagrałem w kilkunastu meczach piłki błotnej (BKS Roztocze).</strong></p>
<p>Tomasz Pakuła</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2011/10/21/groundhopping-czyli-turystyka-stadionowa%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uczą się od najlepszych</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2011/10/04/ucza-sie-od-najlepszych/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2011/10/04/ucza-sie-od-najlepszych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Oct 2011 17:32:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły i reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Piłka dziecięca i młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=41257</guid>
		<description><![CDATA[W dniach 23-24.09.2011 młodzi piłkarze OSiR Biłgoraj i Victorii Łukowa/Chmielek uczestniczyli w wycieczce na mecz 8 kolejki Ekstraklasy rozegrany pomiędzy PGE GKS Bełchatów, a Legią Warszawa. Kolejną atrakcją było zwiedzanie obiektów, spotkanie z trenerem i piłkarzami GKS Bełchatów. Nie zabrakło meczu z rówieśnikami z Bełchatowa. Wycieczka rozpoczęła się od serca „Brunatnej stolicy”, czyli odwiedzenia bełchatowskiego klubu, gdzie Biłgorajanie i przyjaciele [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-41259" href="http://lubelskapilka.net/2011/10/04/ucza-sie-od-najlepszych/belchatow-58-2/"><img class="alignleft size-full wp-image-41259" title="Belchatow (58)" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/10/Belchatow-581.jpg" alt="" width="492" height="369" /></a>W dniach 23-24.09.2011 młodzi piłkarze OSiR Biłgoraj i Victorii Łukowa/Chmielek uczestniczyli w wycieczce na mecz 8 kolejki Ekstraklasy rozegrany pomiędzy PGE GKS Bełchatów, a Legią Warszawa. Kolejną atrakcją było zwiedzanie obiektów, spotkanie z trenerem i piłkarzami GKS Bełchatów. Nie zabrakło meczu z rówieśnikami z Bełchatowa.</p>
<p>Wycieczka rozpoczęła się od serca „Brunatnej stolicy”, czyli odwiedzenia bełchatowskiego klubu, gdzie Biłgorajanie i przyjaciele z Łukowej/Chmielka spotkali się z trenerem Kamilem Kieresiem, rzecznikiem prasowym <strong>Michał Antczakiem,</strong> który oprowadził ich po obiektach stadionu oraz piłkarzami PGE GKS Bełchatów: <strong>Grzegorzem Baranem, Maciejem Szmatiukiem</strong> i <strong>Dawidem Nowakiem. </strong>Długie rozmowy toczyły się zwłaszcza z tym ostatnim, wychowankiem Unii Hrubieszów, którego zawsze cieszą odwiedziny mieszkańców Lubelszczyzny:</p>
<p>- Na pewno miło jest się spotkać z ziomkami ze swojego województwa. Rzadko jeżdżę do domu, często brakuje czasu na 400-kilometrową podróż. Odwiedzam Hrubieszów tylko na święta i w wakacje &#8211; tym bardziej miło spotkać się z krajanami.</p>
<p>Dawid Nowak wspomniał także, że jako zawodnik zespołów młodzieżowych Unii, strzelił kilka goli na boisku w Biłgoraju.</p>
<p>Bełchatowscy piłkarze dali młodym piłkarzom wiele wskazówek dotyczących gry w piłkę nożną, a na koniec udekorowali laureatów konkursu wiedzy o T-Mobile Ekstraklasie, który odbywał się podczas przerw w podróży oraz w wolnych chwilach po przyjeździe do Ośrodka Wypoczynkowego &#8222;Wodnik&#8221; w oddalonej od Bełchatowa o 15 km miejscowości Słok. Zwycięzcą został <strong>Dawid Piech,</strong> który w nagrodę otrzymał oryginalną koszulkę klubową z autografami piłkarzy PGE GKS Bełchatów. Nagrodę za drugie miejsce (szal Bełchatowa) otrzymał <strong>Sebastian Zarzycki,</strong> a kubek z logo klubu powędrował do <strong>Dominika Skubisza</strong> (3 miejsce).</p>
<p>Kolejny dzień toczył się pod znakiem meczów piłkarskich. Uczestnicy wycieczki rozegrali na boisku Orlik przy Szkole Podstawowej nr 3 mecze z rówieśnikami z Bełchatowa. OSiR Biłgoraj (chłopcy urodzeni w roku 2000) rozegrał dwa mecze z PGE GKS Bełchatów (rocznik 2001), w trzecim zaś zagrał rocznik 2000 OSiR-u Biłgoraj i drużyna mieszana Victorii Łukowa/Chmielek.</p>
<p>- Wygraliśmy z piłkarzami PGE GKS Bełchatów 9:0 oraz 5:1 i zawodnikami Victorii 3:0. Udało się nam strzelić dużo bramek, dobrze zagrali napastnicy, szczególnie Zarzycki i Konopka, który miał bardzo wiele okazji w tym meczu. Graliśmy na Orliku, więc nie mogłem sprawdzić wszystkich zawodników. Spotkania oceniam bardzo pozytywnie, bo piłkarze GKS-u to bardzo dobry przeciwnik, trenują już cztery lata i pokazuję grę na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że nasze wyniki są bardzo satysfakcjonujące – podsumował występ swoich podopiecznych trener <strong>Piotr Kmieć</strong> z OSiR-u Biłgoraj.</p>
<p>Nie zabrakło także spotkania na Placu Narutowicza, gdzie odbył się „Rodzinny Piknik z GKS”, którego najważniejsze punktami były konkursy na najlepszy doping i transparent, zabawy z piłkarzami, koncert hip-hopowy, a na koniec wspólny przemarsz na mecz z Legią. Organizatorem pikniku było Stowarzyszenie Sympatyków GKS Bełchatów przy współudziale Prezydenta Miasta Bełchatowa i GKS „Bełchatów” SSA. Dzięki trójporozumieniu ta pierwsza w historii impreza odbyła się na reprezentacyjnym deptaku Bełchatowa, który stał się ulubionym miejscem spotkań mieszkańców oraz gości grodu. Piknik odwiedzili oczywiście piłkarze PGE GKS Bełchatów oraz maskotka klubu, czyli Mamut.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-41260" href="http://lubelskapilka.net/2011/10/04/ucza-sie-od-najlepszych/belchatow-88/"><img class="size-full wp-image-41260 aligncenter" title="Belchatow (88)" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/10/Belchatow-88.jpg" alt="" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Po chwilach relaksu spędzonych na pływaniu w basenie Ośrodka Wypoczynkowego „Wodnik” przyszedł czas na solidne, piłkarskie emocje przy ul. Sportowej. Sobotnie popołudnie było długo oczekiwane przez wszystkich uczestników wycieczki, którzy trzymali kciuki za drużynę gospodarzy, dopingując z sektora rodzinnego. Jednak to podopieczni Macieja Skorży wygrali z PGE GKS Bełchatów 2-0 (0-0). Pierwszego gola dla Legii zdobył uderzeniem głową <strong>Jakub Wawrzyniak</strong> w 79. minucie, a już trzy minuty później prowadzenie podwyższył Miroslav Radović.</p>
<p>- Przegrywamy kolejny mecz, w którym na pewno w pierwszej połowie Legia była lepsza. Mieliśmy dzisiaj problemy z utrzymywaniem się przy piłce, wymianą podań. Druga część spotkanie to dobra zmiana Bożoka i gdyby dopisało nam szczęście to moglibyśmy wygrać. Legia jednak patrząc na przebieg całego spotkania była od nas lepsza. Cechowali się lepszą kulturą, organizacją gry. Można według tłumaczyć nasze ostatnie porażki tym, że gramy z drużynami, które na bieżąco graja w europejskich pucharach, mamy problemy kadrowe, w meczu dokonujemy wymuszonych zmian (Popek, Baran), ale w lidze teraz nie ma już łatwych spotkań. Nie zamierzam się poddawać, chować głowy w piasek i mam zapał do prowadzenia tej drużyny. Przed nami długa i ciężka droga, ale uważam, że staniemy na nogi i w przyszłości nadal będziemy zespołem grającym w Ekstraklasie – powiedział po meczu <strong>Kamil Kiereś,</strong> trener PGE GKS Bełchatów.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-41269" href="http://lubelskapilka.net/2011/10/04/ucza-sie-od-najlepszych/belchatow-56/"><img class="size-full wp-image-41269 aligncenter" title="Belchatow (56)" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/10/Belchatow-56.jpg" alt="" width="492" height="369" /></a></p>
<p>Warto dodać, że przed meczem była jeszcze okazja do zrobienia pamiątkowego zdjęcia z <strong>Kamilem Kosowskim,</strong> byłym piłkarzem m.in. reprezentacji Polski, Wisły Kraków, FC Kaiserslautern, Southampton F.C. i APOEL Nikozja, który z powodu kontuzji nie mógł wystąpić w meczu przeciwko Legii. Niestety na murawie zabrakło także Dawida Nowaka (leczy kontuzję), a <strong>Tomasz Kiełbowicz</strong> (Legia) cały mecz spędził na ławce rezerwowych.</p>
<p>- Wycieczka była bardzo udana, co widać było po zachowaniu dzieciaków. Zwycięstwa w meczach z PGE dały dużą satysfakcję, ale nie wynik i wspólna integracja były najważniejsze. Dziękuje serdecznie wszystkim uczestnikom, rodzicom, a także grupie PGE – ocenił wyjazd <strong>Michał Furlepa,</strong> Dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Biłgoraju.</p>
<p>Organizatorem wyjazdu był Ośrodek Sportu i Rekreacji w Biłgoraju. Wyjazd do Bełchatowa wsparła Polska Grupa Energetyczna.</p>
<p><em>autor: <strong>Tomasz Pakuła</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2011/10/04/ucza-sie-od-najlepszych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

