<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lubelska Piłka &#187; Wywiady</title>
	<atom:link href="http://lubelskapilka.net/kategoria/pozostale/wywiady/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubelskapilka.net</link>
	<description>Wszystko o piłce nożnej na Lubelszczyźnie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Mar 2012 07:40:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Krzysztof Cugowski: Oczekiwanie na cud</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/03/07/krzysztof-cugowski-oczekiwanie-na-cud/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/03/07/krzysztof-cugowski-oczekiwanie-na-cud/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Mar 2012 20:14:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Kmieć</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[EURO 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=52867</guid>
		<description><![CDATA[Do dzisiaj ma w pamięci największe sukcesy reprezentacji Polski i próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego teraz nasi piłkarze nie są w stanie do nich nawiązać. Jak sam przyznaje, czasami przedwcześnie kończy oglądanie meczów w telewizji, gdyż trudno obejrzeć pełne 90 minut w wykonaniu naszej kadry. Z Krzysztofem Cugowskim, wokalistą legendarnego zespołu Budka Suflera i „Przyjacielem Euro 2012” rozmawialiśmy nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/03/07/krzysztof-cugowski-oczekiwanie-na-cud/krzysztof_cugowski_bitwy_4940249/" rel="attachment wp-att-52868"><img class="alignleft size-medium wp-image-52868" title="Krzysztof_Cugowski_Bitwy_4940249" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/03/Krzysztof_Cugowski_Bitwy_4940249-200x200.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a>Do dzisiaj ma w pamięci największe sukcesy reprezentacji Polski i próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego teraz nasi piłkarze nie są w stanie do nich nawiązać. Jak sam przyznaje, czasami przedwcześnie kończy oglądanie meczów w telewizji, gdyż trudno obejrzeć pełne 90 minut w wykonaniu naszej kadry.</p>
<p>Z <strong>Krzysztofem Cugowskim</strong>, wokalistą legendarnego zespołu Budka Suflera i „Przyjacielem Euro 2012” rozmawialiśmy nie tylko na temat gry polskiej reprezentacji, ale również o przygotowaniach do czerwcowego turnieju, rozwoju naszego kraju i muzyce.</p>
<p><strong>Odlicza pan już dni do rozpoczęcia mistrzostw Europy 2012?</strong></p>
<p>- Może nie odliczam dni, ale można powiedzieć, że interesuję się tym wydarzeniem proporcjonalnie do gry naszej reprezentacji.</p>
<p><strong>Zapytałem o odliczenie, ponieważ pana zespół Budka Suflera wraz z ukraińskim zespołem S.K.A.Y już w listopadzie ubiegłego roku nagrał piosenkę, która miała kandydować do hymnu Euro 2012.</strong></p>
<p>- Nie powiedziałbym, że miała kandydować. Cały pomysł nagrania tego utworu należał do naszych kolegów z Ukrainy. Został on zrealizowany, ale my, w przeciwieństwie do muzyków zza wschodniej granicy, nie mieliśmy żadnych złudzeń, że ta piosenka oficjalnym hymnem Euro nie będzie.</p>
<p><strong>Już teraz wiadomo, że hymn Euro 2012 nagra wątpliwa gwiazda, niejaka Oceana. Dla pana nie jest to dziwne, że oficjalny utwór imprezy odbywającej się w Polsce i na Ukrainie wykona Niemka?</strong></p>
<p>- Takie decyzje nie mogą dziwić, ponieważ impreza jest organizowana przez UEFA i ona podejmuje wszelkie decyzje. Po prostu zdaję sobie sprawę z panujących realiów…</p>
<p><strong>A już od strony czysto teoretycznej nie wydaje się panu, że utwór, który ma promować imprezę w Polsce i na Ukrainie powinien mieć jakiś związek z tymi krajami?</strong></p>
<p>- Zgadzam się, logicznie rzecz biorąc, tak powinno to wyglądać. Jest jednak inaczej i nie mamy na to żadnego wpływu…</p>
<p><strong>W piosence „Teraz i tu” śpiewa pan: „Tacy głodni nowych zwycięstw, dumni tak od wielu lat”. Jako kibic polskiej reprezentacji myśli pan, że te wyczekiwane zwycięstwa na prestiżowej imprezie przyjdą w końcu w tym roku?</strong></p>
<p>- Wie pan, z kibicowaniem polskiej reprezentacji jest tak, że serce mówi jedno, a rozum drugie. Oczywiście, bardzo bym chciał, aby reprezentacja odniosła sukces, choć na razie niewiele wskazuje, by tak było. Chociaż… już różne cuda się zdarzały. Do mistrzostw świata 1974 roku weszliśmy z dużym fartem, mając naprawdę dużo szczęścia. Przed turniejem nikt nie upatrywał w nas faworytów, a niewiele brakowało, a bylibyśmy w finale. Ten przykład pokazuje, że wszystko się może zdarzyć.</p>
<p><strong>Często ogląda pan mecze biało-czerwonych czy to w telewizji, czy na stadionach?</strong></p>
<p>- Staram się. Mecze w telewizji oglądam dosyć często, ale niestety nie zawsze jestem w stanie śledzić ich do końca. Zdarza się, że gra naszych piłkarzy zdenerwuje mnie na tyle, że po prostu zmieniam kanał (śmiech). Obejrzałem też kilka spotkań, które dają jakiś promyk nadziei na to, że tegoroczna impreza nie skończy się dla nas tak, jak zwykle, trzema meczami. Patrząc realnie, powinniśmy wierzyć, i ja wierzę, że na Euro 2012 zdarzy się cud.</p>
<p><strong>Czego brakuje polskiej kadrze do dobrego, europejskiego poziomu?</strong></p>
<p>- Wydaje mi się, że przede wszystkim nasza reprezentacja ma zbyt mało poważnych aktywów. Mam tu na myśli piłkarzy pokroju Roberta Lewandowskiego. W bramce jest Wojciech Szczęsny, ale uważam, że w przypadku bramkarzy szalenie ważną rzeczą jest szczęście. Takim „dzieckiem szczęścia” był przecież Jan Tomaszewski. Bo umówmy się, on nigdy nie był jakimś wielkim bramkarzem, ale właśnie dzięki szczęściu trochę osiągnął.</p>
<p><strong>Skoro jesteśmy przy bramkarzach, to jakie jest pana zdanie, na temat pomijania Artura Boruca przy powołaniach przez Franciszka Smudę?</strong></p>
<p>- Każdy trener ma piłkarzy, których lubi, i tych, których nie lubi. Zresztą tak jest w każdej dziedzinie życia, niezależnie, czy jest to dyrektor firmy, trener, czy ktokolwiek inny. Ma się zarówno swoich ulubionych pracowników, jak i tych, za którymi się nie przepada. Dlatego rozmawianie na temat tej sytuacji nie ma sensu, ponieważ nic to nie da.</p>
<p><strong>A nie uważa pan, że takie podejście może odbić się czkawką? Zakładając czarny scenariusz, niech Szczęsny złapie kontuzję i wtedy robi się problem…</strong></p>
<p>- Trener ma kilku innych bramkarzy. Łukasz Fabiański przecież też nie jest najgorszy. Ja wiem jedno: że ludzi nie da się przekonać do czegoś, do czego oni sami nie są przekonani. Ale za wyniki drużyny odpowiada trener, to są jego decyzje i on zostanie z tego rozliczony. Osobiście nie uważam, że brak Artura Boruca może być przyczyną złego występu naszej reprezentacji na Euro.</p>
<p><strong>Gra w biało-czerwonych barwach „farbowanych lisów” typu Damien Perquis czy Ludovic Obraniak wypływa na pana utożsamianie się z reprezentacją Polski?</strong></p>
<p>- Franciszek Smuda po prostu szuka jakiegoś ratunku. Przecież on nie powołuje tych piłkarzy dlatego, że ma takie widzimisię, tylko po to, by reprezentacja grała lepiej. W takiej sytuacji każdy zawodnik, który jest chociaż trochę lepszy od tej przeciętnej krajowej i ma jakieś polskie korzenie, może liczyć na powołanie. Tutaj chyba Archanioł Gabriel miałby najwięcej do powiedzenia, bo mógłby to zaczarować. Poziom naszej piłki jest taki, że Smuda musi patrzeć na piłkarzy z zagranicy, którzy mogliby grać w reprezentacji. Bo co ma robić? Przecież widać, że człowiek jest w panice. I chyba każdy z nas na jego miejscu też próbowałby wszystkiego (śmiech).</p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/03/07/krzysztof-cugowski-oczekiwanie-na-cud/krzysztof_cugowski_fot_1273048-2/" rel="attachment wp-att-52875"><img class="alignleft size-full wp-image-52875" title="Krzysztof_Cugowski_fot_1273048" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/03/Krzysztof_Cugowski_fot_12730481.jpg" alt="" width="260" height="192" /></a><strong>Pan przeżył te piękne chwile, kiedy reprezentacja Polski święciła swoje największe sukcesy. Co jest powodem tego, że teraz nie możemy nawiązać do tamtych czasów?</strong></p>
<p>- Ewidentnie brakuje nam klasowych zawodników. Przecież podczas mistrzostw świata, w których Polska grała, w 1974, 1978 i 1982 roku, w 1986 też grała, ale już zupełnie fatalnie, występowali nasi świetni zawodnicy. Lubański, Boniek, Smolarek i Młynarczyk &#8211; można powiedzieć, że na nich była budowana kadra. Oni odeszli i koniec. Wydaje mi się, że to właśnie brak utalentowanych piłkarzy jest głównym problemem i powodem słabych wyników przez ostatnie kilkanaście lat.</p>
<p><strong>Nasuwa się pytanie: co dalej?</strong></p>
<p>- Trudno powiedzieć. Nie można stwierdzić, że młodzi Polacy w jakiś sposób odstają fizycznie od rówieśników z innych krajów. Po prostu w sporcie zdarzają się takie zapaści i my właśnie takiego czegoś doświadczamy. Kiedyś Węgrzy mieli świetną reprezentację, odnoszącą sukcesy, których już nigdy nie powtórzyli. W tym miejscu chcę zaznaczyć, że to nie trenerzy są winni słabych wyników. Śmieję się nawet z tych częstych roszad trenerskich w klubach. Zwalnia się trenera, zatrudnia nowego, pod jego wodzą dwa mecze są dobre, bo wszyscy chcą się pokazać, a później sytuacja wraca do „normy”.</p>
<p><strong>Pomówmy o przygotowaniach Polski do Euro 2012 jako kraju. Można powiedzieć, że wykorzystujemy szansę, którą daje nam organizacja tej imprezy i w jakiś sposób się rozwijamy?</strong></p>
<p>- Na pewno przyznanie nam organizacji mistrzostw Europy zdopingowało nas do ruszenia dróg. Niestety zajęto się tym trochę zbyt późno, i dzisiaj wiadomo, że nie zdążymy na czerwiec ze wszystkim. Mimo że nie jestem fanem obecnej ekipy politycznej, to nie można całej winy za tę sytuację zrzucać na nich. Na taki stan dróg pracowały wszystkie rządy po 1989 roku. Do momentu przyznania nam organizacji turnieju, czyli przez osiemnaście lat, nikt się tym nie zajął. Nie wiem na co liczyliśmy, może, że drogi nam się same wybudują… Czerwcowy turniej jakoś się odbędzie, dobrze, że są stadiony i jest gdzie grać. Skoro Grecy zorganizowali olimpiadę, to dlaczego my mamy nie zorganizować mistrzostw Europy? Uważam, że najważniejsze jest, by wynik sportowy naszej reprezentacji był przyzwoity.</p>
<p><strong>Przyzwoity to znaczy wyjście z grupy?</strong></p>
<p>- Dokładnie, przynajmniej wyjście z grupy. Żeby w końcu się przełamać i nie było, jak zawsze trzech meczów: otwarcia, o wszystko i o honor. Tym bardziej, że nie ukrywajmy: mamy wymarzoną grupę. Nawet na papierze nie dałoby się skonfigurować słabszego zestawienia. Każda z drużyn w tej grupie jest w zasięgu naszej reprezentacji, mimo że gra ona tak słabo.</p>
<p><strong>Chyba Euro 2012 musi wyzwolić w naszych piłkarzach dodatkową mobilizację, bo do czerwca umiejętności to oni już nie poprawią…</strong></p>
<p>- Mobilizacja to jedno, a przygotowanie kondycyjne to drugie. Jeżeli nasi piłkarze nie będą odstawali pod tym względem od rywali, to można na coś liczyć.</p>
<p><strong>O ile w miastach, które będą gospodarzami mistrzostw Europy, oraz tam, gdzie znajdują się ośrodki treningowe, można mówić o rozwoju, o tyle Lublin i Lubelszczyzna na organizacji Euro praktycznie wcale nie skorzysta.</strong></p>
<p>- Lubelszczyzna w wielu dziedzinach, z różnych powodów, o których nie będę teraz mówił, jest omijana. Poza tym nie wiem, czy pan wie, ale Lubelszczyzna jest najmniej zalesionym województwem w Polsce. Nie możemy nawet liczyć na to, żeby myśliwi zza granicy przyjechali jakieś łosie strzelać. Także nawet te polowania u nas nie przejdą (śmiech).</p>
<p><strong>Piłkarsko Lubelszczyzna też jest uboga. Kiedyś w ekstraklasie grały Motor Lublin czy Górnik Łęczna, ale dzisiaj o drużynie na tym szczeblu można tylko pomarzyć.</strong></p>
<p>- Był taki okres, że w Lublinie mieliśmy drużyny w pierwszej lidze piłki nożnej, żużla, dwa koszykarskie zespoły męskie i jeden żeński, a do tego pierwsza liga ping ponga. Także w kilku dyscyplinach mieliśmy naprawdę dobre drużyny.</p>
<p><strong>I co się z tym wszystkim stało?</strong></p>
<p>- Nic się nie stało, po prostu jest jak jest. Myślę, że to wszystko wiąże się z tym, o czym już mówiliśmy, czyli brakiem inwestycji w naszym województwie i ogólnie nie najlepszą sytuacją regionu. Przecież wielu ludzi wyjeżdża stąd do pracy, głównie do Warszawy. To nie jest tak, że sport jest oderwany od rzeczywistości, to są naczynia połączone. Nie mamy ludzi zamożnych, którzy chcieliby „wejść” w sport, a w dzisiejszych czasach wymaga on dużych nakładów finansowych. W ogóle niewiele firm angażuje się w pomoc klubom…</p>
<p><strong>Wyjątkiem jest lubelska kopalnia „Bogdanka”, która daje wszystkim po trochu.</strong></p>
<p>- No właśnie, wszystkim po trochu i tak naprawdę mało kto na tym korzysta. Jedna kopalnia nie pomoże wszystkim naszym klubom, ponieważ ma jakiś określony budżet i nie jest studnią bez dna. Ta sytuacja jest przykra, ale co możemy zrobić? Jestem lublinianinem, ja to wszystko widzę. Jeżdżę trochę po kraju i poza nim także i mam porównanie. Lublin jest naprawdę pięknym miastem, wspaniale położonym, ale z różnych względów mało się tutaj dzieje. Kiedyś, bardzo wiele lat temu, wyjechałem z Lublina na studia do Rzeszowa, który wtedy był wsią. Nie boję się tego powiedzieć: Rzeszów był wsią. Kiedy wracałem co jakiś czas do Lublina, to tak, jakbym wracał do Paryża. Dzisiaj różnica między tymi miastami jest taka, że w Lublinie zmieniło się niewiele, a Rzeszów bardzo się rozwinął. Studiowałem tam rok, a niedawno byłem w tym mieście i pobłądziłem, bo tam zmieniło się praktycznie wszystko. Sytuacja jest taka i musimy ją zaakceptować. Człowiek kocha nie to, co ładne, tylko to, co ma w sercu. To tak, jak z kobietami. Nie zawsze piękna będzie w sercu, czasami może być trochę kulawa i łysawa, ale też się ją kocha.</p>
<p><strong>A ma pan jakiś klub piłkarski, który nosi w sercu? Może Motor Lublin?</strong></p>
<p>- Kiedyś Motor Lublin to było naprawdę szerokie pojęcie, bo istniało wiele sekcji sportowych. Większym uznaniem cieszyła się chyba jednak Lublinianka. A spotkania derbowe pomiędzy obiema drużynami były naprawdę dużym wydarzeniem, szczególnie te, które miały miejsce w drugiej lidze. Motor nie był bardzo lubianym klubem. W zasadzie ludzie z miasta, z centrum, wszyscy kibicowali Lubliniance. Dzisiaj nie ma już takiego przywiązania do klubowych barw.</p>
<p><strong>Na koniec: będzie można pana spotkać na stadionach podczas meczów Euro 2012?</strong></p>
<p>- Na pewno będę na meczu otwarcia. Wraz z kolegami z Budki Suflera jesteśmy „Przyjaciółmi Euro” i to też w jakiś sposób nas obliguje, nie zmusza, ale chętnie się tam pojawimy. I już ten pierwszy mecz z Grekami da nam odpowiedź, czy będziemy w stanie coś na tych mistrzostwach zdziałać. Bo jeśli przegramy, to może być tak, jak zwykle…</p>
<p>źródło:<strong> futbolnet.pl/Marcin Michalewski</strong><br />
fot. <strong>Interia</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/03/07/krzysztof-cugowski-oczekiwanie-na-cud/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piotr Gozdek (Igros Krasnobród): Pomóc jako piłkarz i trener</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/02/12/piotr-gozdek-igros-krasnobrod-pomoc-jako-pilkarz-i-trener/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/02/12/piotr-gozdek-igros-krasnobrod-pomoc-jako-pilkarz-i-trener/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 12:45:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Prasa]]></category>
		<category><![CDATA[V liga zamojska]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=51063</guid>
		<description><![CDATA[Mimo wielu ofert z wyższych lig, Piotr Gozdek pozostał w Igrosie i został trenerem &#8222;żółto-czerwonych&#8221;. Teraz najważniejszym jego zadaniem będzie odpowiednie przygotowanie zespołu do rozgrywek zamojskiej okręgówki. Z grającym szkoleniowcem krasnobrodzkiej ekipy rozmawia Tomasz Pakuła. Tomasz Pakuła (Gazeta Zamojska): Po przejęciu drużyny po Marcinie Nowosadzie dopiero teraz miałeś okazję przygotować zespół według własnej wizji. Jesteś zadowolony z obecnego przebiegu okresu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/17/dobrze-mu-w-krasnobrodzie/piotr-gozdek-102-2/" rel="attachment wp-att-48901"><img class="alignleft size-full wp-image-48901" title="piotr-gozdek-102" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/piotr-gozdek-102.jpg" alt="" width="130" height="149" /></a>Mimo wielu ofert z wyższych lig, <strong>Piotr Gozdek</strong> pozostał w Igrosie i został trenerem &#8222;żółto-czerwonych&#8221;. Teraz najważniejszym jego zadaniem będzie odpowiednie przygotowanie zespołu do rozgrywek zamojskiej okręgówki. Z grającym szkoleniowcem krasnobrodzkiej ekipy rozmawia <strong>Tomasz Pakuła.</strong><span id="more-51063"></span></p>
<p><strong>Tomasz Pakuła (Gazeta Zamojska): Po przejęciu drużyny po Marcinie Nowosadzie dopiero teraz miałeś okazję przygotować zespół według własnej wizji. Jesteś zadowolony z obecnego przebiegu okresu przygotowawczego?</strong></p>
<p><strong>Piotr Gozdek (Igros Krasnobród):</strong> Myślę że tak, chociaż obecnie panująca aura trochę komplikuje plany treningowe i sparingowe, więc czasami mam ograniczone pole do manewru, ale robię z drużyną wszystko, co mogę, by iść według założonego celu.</p>
<p><strong>Dla jednych to zbieg okoliczności, dla innych to Twoja zasługa, że Igros cztery ostatnie mecze z Piotrem Gozdkiem jako grającym renerem wygrał. Co takiego działo się w drużynie, że przez dłuższy okres nie mogła ona znaleźć odpowiedniego rytmu gry?</strong></p>
<p>Duża w tym zasługa Marka Margola &#8211; trenera juniorów, który mi pomagał i nadal pomaga oraz chłopaków z drużyny, którzy przede wszystkim chcieli i zaczęli współpracować ze mną podczas treningów i meczów. To w połączeniu z zaangażowaniem na boisku oraz wielką chęcią przełamania niechlubnej serii porażek przyniosło efekt w postaci 4-ch wygranych meczów.</p>
<p><strong>Jako już grający trener wg portalu LubelskaPilka.net zostałeś nominowany do nagrody piłkarza roku 2011. Jak Ty sam oceniasz miniony rok, ale z perspektywy piłkarza?</strong></p>
<p>Powiem szczerze, że był bardzo przeciętny. Jeżeli tylko zdrowie pozwoli, a kontuzje nie będą mnie trapić to stać mnie na wiele, wiele więcej.</p>
<p><strong>Do rundy wiosennej pozostało jeszcze sporo czasu. Jakie oczekiwania ma Piotr Gozdek wobec swoich obecnych podopiecznych? Czy zarząd klubu postawił przed Tobą jakiś konkretny cel?</strong></p>
<p>Celem Igrosu w tej rundzie jest gra o jak najwyższą lokatę w tabeli i ogrywanie wychowanków, wprowadzanie ich powoli do drużyny seniorskiej, a co będzie w następnym sezonie to zobaczymy – okaże się, czy będzie nas stać finansowo i kadrowo na historyczny awans IV ligi.</p>
<p><strong>Z racji tego, że wcześniej byłeś zawodnikiem trenera Marcina Nowosada, wiele osób na Igros będzie obecnie właśnie z tej perspektywy spoglądało. Czego nauczył Ciebie były już trener Igrosu, co możesz wykorzystać w swojej obecnej pracy szkoleniowej?</strong></p>
<p>Zawsze coś pozostanie w pamięci i na pewno przyda się w dalszej pracy szkoleniowej. Ogólnie to zawsze się dobrze dogadywaliśmy i myślę, że nadal będziemy żyli w dobrych stosunkach mimo naszej zamiany miejsc.<a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/12/piotr-gozdek-igros-krasnobrod-pomoc-jako-pilkarz-i-trener/gozdek/" rel="attachment wp-att-51070"><img class="size-large wp-image-51070 aligncenter" title="gozdek" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/gozdek-500x375.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p><strong>Piotr Gozdek to dzisiaj bardziej trener, czy piłkarz? Jakie są Twoje plany na przyszłość?</strong></p>
<p>Będę chciał pomóc drużynie jako trener i piłkarz. Jeżeli się nie sprawdzę w roli szkoleniowca to po prostu wrócę do gry, a zastąpi mnie ktoś inny &#8211; tak jak ustaliliśmy to z zarządem Klubu. Pewne jest to, że moją dalszą przyszłość wiążę właśnie z pracą jako trener, a doświadczenie jakie w tej chwili zdobywam na pewno zaowocuje.</p>
<p><strong>A jeżeli chodzi o Igros i plany krasnobrodzkiej ekipy? Masz już jasno nakreśloną w głowie wizję tego, jaki Igros chciałbyś oglądać wiosną?</strong></p>
<p>Chciałbym trochę zmienić mentalność tutejszych ludzi, bo czasami brak im charakteru do podjęcia rywalizacji w drużynie oraz walki na boisku.</p>
<p><strong>Czy potrzebne będą wzmocnienia kadrowe, aby zrealizować postawione cele? Jak to wygląda w przypadku drużyny z Krasnobrodu?</strong></p>
<p>Nie planujemy większych wzmocnień, może jakiś obrońca lub napastnik, ale tak jak już wspomniałem chcemy ogrywać młodzież, bo to jest priorytet na tę rundę. Mamy bardzo ciekawych chłopaków w grupach młodzieżowych i jeżeli będą systematycznie trenować to będzie z nich pożytek, ale to już w większości od nich samych zależy.</p>
<p><strong>Od 2009 roku, kiedy to z rozgrywek wycofał się Hetman Zamość w regionie panuje totalny marazm. Czy podzielasz moją opinię, że nawet z problemami, ale KS Hetman swoją obecnością motywował inne kluby do większej rywalizacji?</strong></p>
<p>Na pewno rywalizacja z Hetmanem to jakby z całkiem innym przeciwnikiem niż pozostałe z okręgówki.</p>
<p><strong>Patrząc na zamojską okręgówkę nasuwa się stwierdzenie, że nikt oprócz AMSPN Hetmana nie chce awansować do IV ligi lubelskiej. Skąd Twoim zdaniem taka uległość drużyn wobec „młodzieżowego” zespołu z Zamościa?</strong></p>
<p>Stwierdzenie jest proste, AMSPN w tej chwili ma kadrę co najmniej na III ligę i ku niej będzie dążył w jak najszybszym tempie, a reszta drużyn musi niestety cierpliwie czekać na swoją szansę. Być może zdarzy się AMPSN Hetman jakaś mała wpadka jak w poprzedniej rundzie (mam małą nadzieje, że akurat z nami), ale nie sądzę, żeby ktoś mógłby im przeszkodzić w awansie.</p>
<p><strong>Kto wygra klasę okręgową zdaniem Piotra Gozdka, a kto powinien opuścić jej szeregi?</strong></p>
<p>O awansie już wspomniałem, a co do spadkowiczów to naprawdę nie wiem, bo myślę, że liga do samego końca będzie bardzo wyrównana i wszyscy mają szanse na utrzymanie.</p>
<p><strong>Igros Krasnobród na koniec bieżącego sezonu zajmie miejsce&#8230;</strong></p>
<p>Zobaczymy jak nam się ułoży, ale zrobimy wszystko, żeby być zaraz za AMPSN Hetman Zamość.</p>
<p>źródło: <strong>Tomasz Pakuła (Gazeta Zamojska)</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/02/12/piotr-gozdek-igros-krasnobrod-pomoc-jako-pilkarz-i-trener/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rafał Tomiło (MUKS Kraśnik): Nawet chłopcy podśmiewali się z koleżanek</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/02/08/rafal-tomilo-muks-krasnik-nawet-chlopcy-podsmiewali-sie-z-kolezanek/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/02/08/rafal-tomilo-muks-krasnik-nawet-chlopcy-podsmiewali-sie-z-kolezanek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 00:26:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Kmieć</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Piłka nożna kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=50060</guid>
		<description><![CDATA[MUKS &#8222;Stella&#8221; Kraśnik istnieje od marca 2010 roku. Słowo &#8222;stella&#8221; w nazwie klubu nie jest przypadkowe. Wymyśliły je same zawodniczki, po włosku oznacza ono &#8222;gwiazdy&#8221;. Początki, jak to zwykle bywa, nie były łatwe, ale z biegiem czasu sprawy zaczęły układać się po myśli tych, którym na sercu leży rozwój żeńskiego futbolu w Kraśniku. O tym wszystkim, ale nie tylko, opowiada [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/08/rafal-tomilo-muks-krasnik-nawet-chlopcy-podsmiewali-sie-z-kolezanek/attachment/32481/" rel="attachment wp-att-50782"><img class="alignleft size-full wp-image-50782" title="32481" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/32481.jpg" alt="" width="149" height="149" /></a>MUKS &#8222;Stella&#8221; Kraśnik istnieje od marca 2010 roku. Słowo &#8222;stella&#8221; w nazwie klubu nie jest przypadkowe. Wymyśliły je same zawodniczki, po włosku oznacza ono &#8222;gwiazdy&#8221;. Początki, jak to zwykle bywa, nie były łatwe, ale z biegiem czasu sprawy zaczęły układać się po myśli tych, którym na sercu leży rozwój żeńskiego futbolu w Kraśniku. O tym wszystkim, ale nie tylko, opowiada <strong>Rafał Tomiło</strong>, trener MUKS-u &#8222;Stella&#8221; Kraśnik.</p>
<p><strong>Lubelska Piłka: Drużyna kobieca MUKS Kraśnik występuje na boiskach piłkarskich dopiero drugi sezon. Skąd pomysł na piłkę w wydaniu kobiecym w Kraśniku?</strong></p>
<p><strong>Rafał Tomiło (MUKS Stella Kraśnik):</strong> &#8211; Pomysł powstał już dawno temu. Była to spontaniczna decyzja, ale pierwsza próba podejścia do tematu spełzła na niczym, bo dziewcząt było jak na lekarstwo. W marcu 2010 roku podjąłem jednak drugą próbę i liczba zainteresowanych pań zdziwiła wszystkich w naszym klubie. Przez dwa miesiące przewinęło się prawie 50 zawodniczek. Z tej liczby zostało około 25 i to one utworzyły podwaliny do naszego zespołu.</p>
<p><strong>W poprzedniej rundzie pana podopieczne uplasowały się na drugim miejscu, za rezerwami Górnika Łęczna. To sprawiedliwa lokata?</strong></p>
<p>- Poziom w lubelskiej III lidze kobiet jest wyrównany i tak by było nadal, gdyby nie fakt, że w Górniku grają zawodniczki z ekstraligi, które obecnie walczą o mistrza Polski. Co do wyniku to myślę, że w perspektywie całej rundy moje podopieczne zagrały dobrze i zasłużyły na taką pozycję.</p>
<p><strong>Piłkarki z Łęcznej wydają się być poza całkowitym zasięgiem całej III ligi lubelskiej. Wasza porażka z nimi 0:8 dobitnie chyba o tym świadczy.</strong></p>
<p>- Dokładnie tak jest. Moje zawodniczki przegrały mecz już przed jego pierwszym gwizdkiem, bo wystraszyły się Górnika w którego składzie wyjściowym było siedem zawodniczek z najwyższej klasy rozgrywkowej. Moje piłkarki dopiero zaczęły coś grać jak już przegrywaliśmy 0:4, ale było już za późno. Nie zmienia to faktu, że Górnik tego dnia był dla nas nie do pokonania.</p>
<p><strong>Kto w Pana opinii zasługuje na największe wyróżnienie?</strong></p>
<p>- Cieszy mnie fakt, że nasze dziewczęta są dostrzegane przez trenerów kadry województwa. Regularnie powoływane są 3-4 zawodniczki. Widać, że dziewczęta się starają i to również procentuje podczas gry w klubie. Największe wyróżnienie należy się całej drużynie, za zaangażowanie w treningi i mecze ligowe. Nie należę do trenerów, którzy mają swoich pupilków, dla mnie liczy się całość.</p>
<p><strong>Z powodu małej liczby drużyn w lidze, tzw. sezon ogórkowy jest wyjątkowo długi. W jaki sposób go odpowiednio wypełnić, ażeby po pierwsze Pana podopieczne nie narzekały na brak zajęcia, a po drugie dobrze przygotowały się do kolejnej rundy?</strong></p>
<p>- To bardzo trudne zadanie, ponieważ dziewczęta są w takim wieku, że muszą dużo czasu poświęcić nauce. Druga sprawa to to, że w naszym klubie mamy również dziewczęta, które dojeżdżają na treningi nawet 30 kilometrów i to komplikuje całą sprawę. Staramy się tak dogadywać, aby na każdym treningu była jak największa liczba zawodniczek. Szkoda, że środki finansowe, którymi klub dysponuje nie pozwalają na wyjazd na jakieś zgrupowanie, dlatego też radzimy sobie jak tylko możemy tu, na miejscu w Kraśniku.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/08/rafal-tomilo-muks-krasnik-nawet-chlopcy-podsmiewali-sie-z-kolezanek/muks-stella-krasnik-muks-krasnik-3/" rel="attachment wp-att-50787"><img class="aligncenter size-large wp-image-50787" title="muks-stella-krasnik-muks-krasnik-3" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/muks-stella-krasnik-muks-krasnik-3-500x317.jpg" alt="" width="500" height="317" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Rafał Tomiło (pierwszy z lewej w górnym rzędzie) wraz ze swoimi podopiecznymi.</em></p>
<p><strong>Piłkarki Korony Łaszczów, z którymi jeszcze wiosną MUKS Kraśnik rywalizował, dobrze radzą sobie na drugim froncie i kto wie, czy nie okażą się najlepsze na tym szczeblu rozgrywek. Widziałby Pan swoje piłkarki w niedalekiej przyszłości w podobnej roli?</strong></p>
<p>- Bardzo chciałbym, żeby tak się stało, bo dziewczęta zasłużyły sobie na to, ale nie wiem jakby to było z finansami. Wiadomo, II liga to większe koszty, ale kto wie, może kiedyś nam się uda&#8230; Korona Łaszczów to solidny zespół. Poznałem ich trenera i muszę powiedzieć, że robi tam kawał dobrej roboty. Dodatkowo gra u niego Justyna Wronka, która przerasta wszystkie dziewczyny o głowę, świadczy o tym liczba strzelonych przez nią bramek. Życzę im jak najlepiej i jak pojawi się tylko szansa, niech awansują do I ligi. Nie będzie to jednak łatwe, bo Widok Lublin też gra dobrą piłkę i myślę, że sprawa awansu rozstrzygnie się właśnie między tymi drużynami.</p>
<p><strong>Jak wygląda Pana podejście do zawodniczek? Jest Pan typem trenera-ojca, czy też szkoleniowca, który preferuje twarde zasady i surową dyscyplinę?</strong></p>
<p>- Jestem młodym szkoleniowcem i nie staram się być wszechwiedzącym, uczę się razem z moim zespołem fachu trenerskiego. Robię wszystko, aby moje zawodniczki na treningach czuły się swobodnie i bez żadnych kompleksów uczyły się piłkarskiego rzemiosła. Pewne zasady muszą być jednak zachowane. Nie mogę sobie pozwolić siąść na głowie, przypomnę, że większość moich zawodniczek to gimnazjalistki, a jak wiadomo, to trudny okres w życiu człowieka.</p>
<p><strong>Wielu patrzy na piłkę kobiecą nieco stereotypowo. Piłka nożna w wykonaniu płci nadal nie jest traktowana poważnie. Jak to zmienić?</strong></p>
<p>- W naszym przypadku było podobnie. Nawet w naszym klubie chłopcy podśmiewali się ze swoich koleżanek, ale dziewczyny zacisnęły zęby i udowodniły, że piłka nożna to nie tylko sport dla facetów. Na gierkach wewnętrznych z chłopcami grają jak równy z równym i to wyrobiło szacunek między drużynami.</p>
<p><strong>Piłka nożna kobiet w naszym kraju nie cieszy się dużą popularnością. Czy tak samo jest w Kraśniku? Doczekaliście się już wiernych kibiców?</strong></p>
<p>- Najwierniejsi kibice naszej drużyny to rodziny zawodniczek. Często przychodzą na mecze i kibicują. Z meczu na mecz jednak można zaobserwować coraz większą liczbę kibiców. Wydaje mi się, że spowodowały to wyniki i fakt, że nasze panie grają coraz lepiej. Mam nadzieję, że już w najbliższej przyszłości na mecze żeńskiej piłki nożnej będzie przychodziło tylu sympatyków, co na jej męską odmianę.</p>
<p>źródło: <strong>własne</strong><br />
fot. <strong>dziewczynylkr.futbolowo.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/02/08/rafal-tomilo-muks-krasnik-nawet-chlopcy-podsmiewali-sie-z-kolezanek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Paweł Babiarz (Pogoń Łaszczówka): Chcę, aby gra podobała się kibicom</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/02/01/pawel-babiarz-pogon-laszczowka-chce-aby-gra-podobala-sie-kibicom/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/02/01/pawel-babiarz-pogon-laszczowka-chce-aby-gra-podobala-sie-kibicom/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 20:12:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marek78</dc:creator>
				<category><![CDATA[A klasa]]></category>
		<category><![CDATA[Niższe ligi]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Prasa]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=50120</guid>
		<description><![CDATA[22 &#8211; letni Paweł Babiarz został grającym trenerem zespołu Pogoni Łaszczówka ( A klasa &#8211; grupa zamojska II), zastępując na tym stanowisku Marka Olenkiewicza, który złożył rezygnację. Nowy szkoleniowiec jest wychowankiem Pogoni Łaszczówka. Mimo swego młodego wieku ma już za sobą grę w kilku klubach: Tomasovii (juniorzy), Spartakusie Szarowola czy Huczwie Tyszowce. Z nowym rokiem objąłeś stanowisko trenera Pogoni. Skąd [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/02/01/pawel-babiarz-pogon-laszczowka-chce-aby-gra-podobala-sie-kibicom/images-2-2/" rel="attachment wp-att-50123"><img class="size-full wp-image-50123 alignleft" title="images-2" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/02/images-2.jpg" alt="" width="109" height="116" /></a>22 &#8211; letni <strong>Paweł Babiarz</strong> został grającym trenerem zespołu Pogoni Łaszczówka ( A klasa &#8211; grupa zamojska II), zastępując na tym stanowisku <strong>Marka Olenkiewicza</strong>, który złożył rezygnację. Nowy szkoleniowiec jest wychowankiem Pogoni Łaszczówka. Mimo swego młodego wieku ma już za sobą grę w kilku klubach: Tomasovii (juniorzy), Spartakusie Szarowola czy Huczwie Tyszowce.<span id="more-50120"></span></p>
<p><strong>Z nowym rokiem objąłeś stanowisko trenera Pogoni. Skąd te zmiany?</strong></p>
<p>- Jeszcze po koniec roku odbyło się zebranie zarządu klubu, podczas którego trener Marek Olenkiewicz zrezygnował z pełnionej funkcji. Zarząd przyjął dymisję i na kolejnym spotkaniu działacze wyszli do mnie z propozycją objęcia stanowiska szkoleniowca Pogoni.</p>
<p><strong>Zastanawiałeś się nad przyjęciem te propozycji?</strong></p>
<p>- Nie ukrywam, że tak. Jestem jeszcze dosyć młody i dlatego trochę się zastanawiałem. Obawiałem się reakcji kolegów z drużyny i czułem, że czeka mnie spore wyzwanie. Porozmawiałem z kilkoma osobami, m.in. ze swoimi byłymi trenerami i zdecydowałem, że spróbuję. Przy okazji chciałbym podziękować zarządowi klubu za otrzymaną szansę. Będę chciał swoją pracą i, mam nadzieję, dobrymi wynikami odwdzięczyć się za to zaufanie.</p>
<p><strong>Wrócę jeszcze do rundy wiosennej. Zespół w którym grałeś, zajmuje na półmetku ósme miejsce, mając na swoim koncie 19 punktów. Jak ocenisz wasz występ w tej pierwszej rundzie?</strong></p>
<p>- Myślę, że był to występ poniżej naszych oczekiwań. Nowy sezon rozpoczęliśmy dobrze, co było konsekwencją naszego dobrego przygotowania. Potem gdzieś to wszystko uciekło i przeplataliśmy dobre występy gorszymi. Wynik punktowy nie jest za dobry i gdybym miał wystawiać ocenę w skali szkolnej, to postawiłbym nam dwa z plusem. Oczywiście wynika to z tego, że dysponujemy młodą drużyną i trudno jest przez dłuższy czas utrzymać wysoką formę. Martwiliśmy się o atak, a zdobyliśmy 37 bramek, co daje nam trzeci wynik w naszej grupie. Jednak straciliśmy przy tym sporo bramek &#8211; 26. Wydaje mi się, że wszystkie formacje trochę zawiodły, stąd taki wynik po pierwszej rundzie.</p>
<p><strong>Jakie plany stawiasz sobie jako grający trener?</strong></p>
<p>- Dla mnie celem numer jeden będzie to, aby drużyna miała swój styl. Będę chciał, by nasza gra podobała się kibicom i przez to więcej fanów przychodziło na nasze mecze. Trudno mówić o planie na rundę wiosenną. Cieszyłbym się, gdybyśmy na koniec sezonu zajęli czwarte, piąte miejsce, o które będzie zapewne dosyć ciężko.</p>
<p><strong>Czy przewidujesz jakieś transfery?</strong></p>
<p>- Mamy w drużynie młodych, naprawdę dobrych chłopaków i nadal to oni będą stanowić o obliczu naszego zespołu. Chciałbym jednak pozyskać dwóch, trzech nowych zawodników. Bramkarza, obrońcę i pomocnika. Jednakże na razie, z oczywistych powodów, nie będę zdradzał personaliów. Myślę, że na początku lutego będę już wiedział, czy te wzmocnienia &#8222;wypalą&#8221;.</p>
<p><strong>Rozpoczęliście już przygotowania do rundy wiosennej?</strong></p>
<p>- Przygotowania rozpoczęliśmy 9 stycznia. Trenujemy trzy razy w tygodniu na Orliku, a do tego dojdą jeszcze oczywiście mecze kontrolne. Pierwszy od razu z wymagającym rywalem, bo z czwartoligową Huczwą Tyszowce. Następnie zagramy ze Spartą Wożuczyn, z GKS Tarnawtka, z Igrosem Krasnobród, z Roztoczem Narol i z Szumami Susiec. Chcę sprawdzić się na tle dobrych przeciwników, ale mamy także spotkania z drużynami mniej wymagającymi.</p>
<p><strong>Czego Ci życzyć przed tym nowym wyzwaniem?</strong></p>
<p>- Cierpliwości i zdrowia.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Tego zatem życzę.</strong></p>
<p style="text-align: left;"><strong></strong>Rozmawiał <strong>Tomasz Maliszewski</strong></p>
<p style="text-align: left;">źródło: <strong>Tygodnik Tomaszowski / foto: www.huczwa.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/02/01/pawel-babiarz-pogon-laszczowka-chce-aby-gra-podobala-sie-kibicom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rafał Turczyn (Omega Stary Zamość): Chcę być blisko domu</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/01/31/rafal-turczyn-chce-byc-blisko-domu/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/01/31/rafal-turczyn-chce-byc-blisko-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 21:43:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[IV liga]]></category>
		<category><![CDATA[Omega Stary Zamość]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=50098</guid>
		<description><![CDATA[Rafał Turczyn mając 18 lat opuścił rodzinny Zamość i zdecydował się na transfer do rzeszowskiej Resovii. Od sezonu 2010/2011 jest zawodnikiem drugoligowej Stali Stalowa Wola. W rundzie jesiennej wystąpił w siedemnastu meczach &#8222;Stalówki&#8221;, trzynaście razy wychodząc w podstawowej jedenastce. Dość nieoczekiwanie poprosił działaczy &#8222;zielono-czarnych&#8221; o możliwość półrocznego wypożyczenia. Turczyn przyznaje, że głównym powodem jego decyzji była tęsknota za najbliższymi. Lubelska [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2011/08/09/v-liga-zamojska-michal-grula-w-labuniach/logo_omega/" rel="attachment wp-att-39696"><img class="alignleft size-full wp-image-39696" title="logo_omega" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2011/08/logo_omega.png" alt="" width="117" height="152" /></a><strong>Rafał Turczyn</strong> mając 18 lat opuścił rodzinny Zamość i zdecydował się na transfer do rzeszowskiej Resovii. Od sezonu 2010/2011 jest zawodnikiem drugoligowej Stali Stalowa Wola. W rundzie jesiennej wystąpił w siedemnastu meczach &#8222;Stalówki&#8221;, trzynaście razy wychodząc w podstawowej jedenastce. Dość nieoczekiwanie poprosił działaczy &#8222;zielono-czarnych&#8221; o możliwość półrocznego wypożyczenia. Turczyn przyznaje, że głównym powodem jego decyzji była tęsknota za najbliższymi.<span id="more-50098"></span></p>
<p><strong>Lubelska Piłka: Powrót na Zamojszczyznę wywołał niemałe zdziwienie wśród kibiców. Grałeś w podstawowym składzie drugoligowej Stali Stalowa Wola, dlaczego więc zdecydowałeś się odejść?</strong></p>
<p><strong>Rafał Turczyn (Omega Stary Zamość):</strong> &#8211; Wyjechałem z domu mając 18 lat. Trochę czasu spędziłem już poza nim i po rozmowie z rodzicami oraz najbliższymi, zdecydowałem się wrócić do Zamościa na pół roku, aby odpocząć i nabrać radości z gry w piłkę. To była prośba z mojej strony, aniżeli decyzja władz &#8222;Stalówki&#8221;.</p>
<p><strong>Nie masz ambicji, by grać w wyższej lidze, rozwijać się, nabierać doświadczenia?</strong></p>
<p>- To nie jest tak. Ci, którzy mnie znają i wiedzą, o co chodzi, to nigdy nie powiedzą, że brakuje mi ambicji. Musiałaby trafić się jakaś super propozycja, żebym pojechał gdzieś dalej w Polskę. Zdecydowałem się powrót do domu i z tego się cieszę. Miałem propozycję w wyższych lig niż czwarta, ale powtarzam &#8211; chcę być blisko domu.</p>
<p><strong>Wydawało się, iż powrócisz do AMSPN Hetman Zamość. Ostatnio bliżej Ci jednak do Omegi Stary Zamość. Dlaczego Omega, a nie AMSPN?</strong></p>
<p>- To już trzeba pytać się działaczy w Zamościu, dlaczego nie zagrał w AMSPN. Dostałem telefon od trenera Herbina. Rozmowa z prezesem Gochem była krótka i konkretna. Mogę powiedzieć, że na dziewięćdziesiąt procent będę reprezentował Omegę w najbliższej rundzie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/31/rafal-turczyn-chce-byc-blisko-domu/turczyn2/" rel="attachment wp-att-50104"><img class="aligncenter size-large wp-image-50104" title="turczyn2" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/turczyn2-500x333.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Rafał Turczyn po trzech latach wraca w rodzinne strony.</em></p>
<p><strong>Jakie są plus, a jakie minusy Twojego powrotu na Zamojszczyznę?</strong></p>
<p>- W każdej sytuacji staram się być optymistą i szukać plusów. Myślę, że powrót do domu i bycie z rodzicami i znajomymi to największy plus. Na pewno pod względem piłkarskim i sportowym na tym nie stracę. Trener Herbin ma bogaty warsztat trenerski, dużo się jeszcze mogę nauczyć. Ponadto wielu chłopaków w Omedze prezentuje bardzo dobry poziom.</p>
<p><strong>Chciałbyś zagrać jeszcze wyżej? Masz kontrakt w Stalowej Woli do 2013 roku. Planujesz powrót do Stali? Czy chętnie zmieniłbyś otoczenie na inne?</strong></p>
<p>- Jak to się mówi &#8211; nigdy nie mów nigdy. Dostałem zgodę na pół roku wypożyczenia. Po tym okresie wracam do &#8222;Stalówki&#8221;. Jeżeli w między czasie trafi się fajna propozycja, na pewno siądę i ją rozważę.</p>
<p><strong>Nieoficjalnie mówi się, że Stal zalegała Tobie pieniądze oraz popadłeś w konflikt z kibicami. Ile w tym prawdy?</strong></p>
<p>- To kompletna bzdura. Nie wiem skąd to pan wziął. Z kibicami, jak i prezesami nigdy nie miałem problemów. Moja decyzja o odejściu była szokiem dla fanów i działaczy. Długo namawiali mnie, żebym to jeszcze dobrze przemyślał i został w Stalowej Woli, ale ja podjąłem decyzję i zdecydowałem się na powrót do domu. Jeżeli miałbym konflikt to dostałbym wolną rękę w poszukiwaniu klubu, a sternicy Stali nie chcieli nawet słyszeć o rocznym wypożyczeniu. Za pół roku wracam do Stalowej. Będziemy walczyć o awans do pierwszej ligi.</p>
<p><strong>Jak widzisz siebie w Omedze? Zespół zajmuje trzecie miejsce w czwartej lidze i ma tylko trzy punkty straty do wicelidera. Jest więc duża szansa na to, by powalczyć o awans.</strong></p>
<p>- W Starym Zamościu tworzy się fajna drużyna. Jest potencjał i duże ambicje. Myślę, że przychodząc tutaj, pomogę w jakimś stopniu chłopakom w awansie, bo w każdym meczu będziemy chcieli grać o pełną pulę. Na pewno nie będzie odpuszczania, a awans do trzeciej ligi ucieszyłby kibiców.</p>
<p>źródło i fot.: <strong>własne</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/01/31/rafal-turczyn-chce-byc-blisko-domu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdzisław Kosakowski: Dobro sportu hrubieszowskiego jest dla mnie sprawą ważną</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/01/28/zdzislaw-koskowski-dobro-sportu-hrubieszowskiego-jest-dla-mnie-sprawa-wazna/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/01/28/zdzislaw-koskowski-dobro-sportu-hrubieszowskiego-jest-dla-mnie-sprawa-wazna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 23:39:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marek78</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[V liga zamojska]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=49620</guid>
		<description><![CDATA[Wiele osób mieszkających w Hrubieszowie, pobliskich okolicach, kraju a nawet poza granicami śledzi poczynania Miejskiego Klubu Sportowego Unia w Hrubieszowie, jego osiągnięcia, porażki, ostatnio nastąpiła zmiana na stanowisku Prezesa Zarządu, którym został znany i doceniany z pełnienia znaczących funkcji samorządowych i społecznych p. Zdzisław Kosakowski. Poniżej wywiad&#8230; mak &#8211; Zgodził się pan zostać Prezesem MKS Unia w Hrubieszowie, dlaczego? - [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/28/zdzislaw-koskowski-dobro-sportu-hrubieszowskiego-jest-dla-mnie-sprawa-wazna/images-65/" rel="attachment wp-att-49749"><img class="size-full wp-image-49749 alignleft" title="images" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/images26.jpeg" alt="" width="258" height="78" /></a>Wiele osób mieszkających w Hrubieszowie, pobliskich okolicach, kraju a nawet poza granicami śledzi poczynania Miejskiego Klubu Sportowego Unia w Hrubieszowie, jego osiągnięcia, porażki, ostatnio nastąpiła zmiana na stanowisku Prezesa Zarządu, którym został znany i doceniany z pełnienia znaczących funkcji samorządowych i społecznych p. Zdzisław Kosakowski. Poniżej wywiad&#8230;</p>
<p><strong>mak &#8211; Zgodził się pan zostać Prezesem MKS Unia w Hrubieszowie, dlaczego?</strong></p>
<p>- Było kilka powodów. Przede wszystkim, dlatego, że dobro sportu hrubieszowskiego jest dla mnie sprawą ważną i nie potrafię ograniczyć swojego nim zainteresowania tylko do kibicowania, kiedy sytuacja wymaga zaangażowania większego. O pomoc, w dość trudnej sytuacji Klubu, prosiło mnie wielu sympatyków sportu, niektórzy radni miejscy, a także działacze Klubu. Dlatego też, kiedy otrzymałem oficjalną propozycję Zarządu Klubu, aby podjąć się tej funkcji, powiedziałem tak. Podjąłem się jej nie bezwarunkowo. Umówiliśmy się w zarządzie, że jeżeli moje pomysły i sposób prowadzenia Klubu nie będą odpowiadały pozostałym to mi to po prostu powiedzą, a ja będę wiedział, co z tym zrobić, nie należę, bowiem raczej do tych, którzy za wszelką cenę zbyt mocno przywiązują się do stanowisk i foteli, i trzymają się nich za wszelką cenę. Wydaje mi się, że Zarząd Klubu uznał także za słuszną moją uwagę, że powinniśmy popracować nad tym, aby w niedalekiej przyszłości ciężar prowadzenia Klubu przejmowali na siebie ludzie młodzi. To oni muszą stać się perspektywą dla Klubu i hrubieszowskiego sportu. I jeszcze jeden ważny powód, dlaczego zgodziłem się przyjąć tę propozycję. Otóż wielu mieszkańców naszego miasta udzielało mi swojego poparcia, kiedy startowałem w wyborach i dzięki nim kilkakrotnie uzyskiwałem mandat radnego miasta i powiatu oraz pełniłem ważne, a zarazem zaszczytne funkcje samorządowe. Nie mogłem teraz powiedzieć, że mam ich i sport hrubieszowski w przysłowiowym „nosie”.</p>
<p><strong>Wiele osób martwi szczególnie daleka liga i słaba postawa I zespołu piłki nożnej, czy ma pan pomysł na poprawę tej sytuacji?</strong></p>
<p>- Przyczyn takiego stanu rzeczy jest zapewne wiele. Na ocenę szczegółową obecnej sytuacji przyjdzie niebawem czas. Na dzisiaj mogę już powiedzieć, że proces szkolenia piłkarzy oraz model współpracy kadry szkolącej piłkarzy w Klubie wymagają wiele zmian i one niebawem nastąpią.</p>
<p><strong>Został zatrudniony nowy &#8211; stary trener Marian Cisło, czy po uzgodnieniu z panem i co pan na to?</strong></p>
<p>- Tak, to prawda. W dniu 23 stycznia br. Pan Marian Cisło otrzymał oficjalną ofertę pracy na funkcji trenera pierwszego zespołu Unii. Nie ma dla mnie żadnego znaczenia, że Pan Marian jest &#8211; jak to Pan określa &#8211; nowym/starym trenerem (od autora pytań – w tym wypadku chodziło mi o to, że. P. Marian był już trenerem Unii, a nie o wiek). Dla mnie najważniejsze przy ocenie każdego z nas są m.in. wiedza, umiejętności i chęć do działania. Zarząd Klubu uznał, że Pan Marian wartości te posiada i daje szansę, przy wsparciu zarządu i dobrej współpracy z pozostałymi szkoleniowcami i zawodnikami, futbol hrubieszowski wyciągnąć z zapaści. Zarząd powierzył jemu nie tylko funkcję trenera pierwszego zespołu. Będzie on także koordynował i nadzorował szkolenie wszystkich grup piłkarskich w Unii oraz odpowiadał za wyniki szkolenia i dobór kadry szkoleniowej. Jeżeli chodzi o to czy uzgadniano ze mną zatrudnienie Pana Cisły to odpowiem Panu tak. Decyzję ostateczną o zatrudnieniu podjął Zarząd Klubu w momencie, kiedy już byłem jego członkiem i prezesem, i biorę za nią taką samą odpowiedzialność jak pozostali członkowie.</p>
<p><strong>Jak by tak policzyć ilu wychowanków Unii występuje w innych zespołach, to byłby niezły skład, czy domyśla się pan, dlaczego nie reprezentują Unii?</strong></p>
<p>- Pewnie ma Pan rację. Wielu zdolnych i dobrych piłkarzy, wychowanków Unii gra w piłkę w różnych klubach na Lubelszczyźnie i nie tylko. Na pewno można by z nich zbudować drużynę na miarę oczekiwań sympatyków tej dyscypliny sportu w Hrubieszowie. Czy wszystkich można i należy zatrzymywać w Hrubieszowie. Pewnie nie. Ci najzdolniejsi, z perspektywą na karierę piłkarską powinni mieć szansę awansu sportowego, a my powinniśmy im to ułatwiać. Z Pana pytania odczytuję, że niektórzy z nich odeszli z Unii z całkiem innych powodów. Owszem domyślam się tego, a niektóre przypadki są mi znane nawet całkiem dobrze. Nie czas jednak teraz na rozdrapywanie ran i szukanie winnych. Ale wnioski z tego stanu rzeczy oczywiście wyciągnąć należy i spróbować popełnionych błędów wystrzegać się.</p>
<p><strong>To jak to zrobić, aby jednak grali w hrubieszowskiej drużynie?</strong></p>
<p>- Pierwsze kroki w tym kierunku zostały już zrobione. Nowy trener prowadzi rozmowy z wieloma wychowankami Unii, którzy ostatnio grali lub grają w innych zespołach lub nie grali w ogóle. Po pierwszych treningach jest nadzieja na „niektóre” powroty. Liczymy bardzo na tych zawodników i zapraszamy ich do Unii. Aby jednak zdecydowanie poprawić sytuację w tym zakresie trzeba wiele jeszcze zrobić, a zacząć od poprawienia relacji międzyludzkich. Odbudować zaufanie zawodników do trenerów i działaczy oraz trenerów i działaczy do zawodników. Bez tego nie ma mowy o jakimkolwiek postępie i sukcesach.</p>
<p><strong>Jak pan myśli, czy na przebudowanym stadionie, ale bez trybun, będzie rozgrywana runda wiosenna 2012?</strong></p>
<p>- Wszystko wskazuje na to, że runda wiosenna będzie rozgrywana na nowej płycie stadionu, który jest już z punktu widzenia prawa budowlanego odebrany. Zakończony został etap formalno-prawny przygotowania budowy trybun na 780 miejsc oraz znalazły się pierwsze środki finansowe na ten cel w budżecie miasta na 2012 r. Na rundę wiosenną zostanie zabezpieczonych ponad dwieście miejsc siedzących poprzez wykorzystanie trybuny przenośnej. Jesteśmy po rozmowach i ustaleniach z przedstawicielami Burmistrza Miasta i kierownictwem HOSiR, w których gestii jest baza sportowa. Jesteśmy przekonani, że z uzyskaniem licencji na prowadzenie rozgrywek na nowym obiekcie już w rundzie wiosennej nie będzie problemów. Chcę przy tym wyraźnie powiedzieć, że obiekty HOSiR nie są własnością, a nie w zarządzie Klubu. Klub tylko ma możliwość z nich korzystać, tak jak i pozostałe hrubieszowskie kluby, szkoły i inne organizacje.</p>
<p><strong>W Hrubieszowie powstała wspaniała arena lekkoatletyczna, a pozostał jeden dość wiekowy trener od tej dyscypliny zajmujący się biegami wytrzymałościowymi, więc co należy uczynić, aby zmienić ten stan?</strong></p>
<p>- Co myślę o wiekowych trenerach, jak to Pan określił, to już się wypowiedziałem. Nie jest prawdą, natomiast, że jest on jedynym trenerem l.a. w Klubie, bowiem w ostatnich dosłownie dniach zapadła decyzja o zatrudnieniu na trenera Artura Kerna, który zdobył wymagane kwalifikacje i uprawnienia, a rekomendacji szczególnych chyba nie wymaga.</p>
<p><strong>O ile wiem osoby posiadające uprawnienia do prowadzenia lekkiej atletyki, nie chcą podjąć szkolenia, czy domyśla się pan, dlaczego i jak temu zaradzić?</strong></p>
<p>- Nie, nie domyślam się. Tak samo jak nie domyślam się, dlaczego musiał odejść z Klubu np. p. Magdziak. Nie mają tu jednak jakiegokolwiek znaczenia, domysły. Aby poznać i zrozumieć ten stan rzeczy należy dotrzeć do prawdy materialnej. Na to jednak potrzeba trochę czasu.</p>
<p><strong>Mając taki obiekt, powinno się organizować na wysokim poziomie zawody, czy będzie pan dążył do tego?</strong></p>
<p>- Obiekt ten to przede wszystkim zaplecze dla szkolenia hrubieszowskiej młodzieży i powinien być wykorzystywany nie tylko przez Klub, ale także przez młodzież hrubieszowskich szkół, Szkolny Związek Sportowy i inne podmioty zajmujące się m.in. krzewieniem i popularyzacją kultury fizycznej. Daje on szansę na szkolenie w porządnych warunkach. Tak jak Pan w swoim pytaniu, tak wielu mieszkańców Hrubieszowa spodziewa się, że nasza arena lekkoatletyczna stanie się bazą dla organizacji „wielkich” zawodów. Ja też chciałbym. Tylko, że proza dzisiejszego życia, także sportowego, nakazuje nam brać pod uwagę fakt, że organizacja zawodów na „wysokim poziomie” wymaga angażowania dużych pieniędzy, a nawet bardzo dużych pieniędzy. Nie potrafię dzisiaj odpowiedzieć, czy będzie na to stać budżet miasta, Klub lub inne organizacje. Mogę natomiast powiedzieć, że jeżeli taka szansa się nadarzy będziemy robili wszystko, aby ją wykorzystać.</p>
<p><strong>Sekcja podnoszenia ciężarów posiada znakomite wyniki, organizuje na wysokim poziomie zawody, ale zawsze może być lepiej, czy ma pan jakieś plany, co do tej dyscypliny?</strong></p>
<p>- W ciągu trzech dni od momentu objęcia funkcji prezesa nie miałem jeszcze ani możliwości, ani szans na to żeby spotkać się z przedstawicielami wszystkich dyscyplin uprawianych w Klubie. Mogę natomiast powiedzieć, że chyba dobrze znam szkoleniowców, działaczy i sympatyków „ciężarów” i mam nadzieję, że współpraca będzie dobra. Wyniki i sukcesy ciężarowców to niewątpliwie chluba naszego rodzimego sportu. Gdyby tak jeszcze pełna sala kibiców na zawodach. I to jest chyba największe wyzwanie dla wszystkich.</p>
<p><strong>Jest zawieszona działalność piłki ręcznej, jest szansa, aby ją reaktywować?</strong></p>
<p>- Nie ma zawieszonej działalności sekcji piłki ręcznej. Sekcja taka w klubie obecnie po prostu nie funkcjonuje. Czy jest zainteresowanie tą dyscypliną ? Nie potrafię jeszcze odpowiedzieć. Jedno natomiast moim zdaniem jest pewne. Przy tym poziomie finansowania Klubu na wiele więcej niż dotychczas, trudno będzie sobie pozwolić.</p>
<p><strong>Zbierając materiały do książki o hrubieszowskim sporcie, wielokrotnie przewijało się pana nazwisko, że wspierał pan zawsze, w różnych miejscach i pełnionych stanowiskach w różny sposób sport, może pan coś na ten temat powiedzieć?</strong></p>
<p>- Tak samo jak wiele innych sfer naszego życia publicznego. Czy wystarczająco ? Nie wiem i nie do mnie należy ocena. Jest prawdą, że sport lubię i zawsze starałem się być mu przydatnym, ale bez narzucania się i bezpośredniego wtrącania w pewne procesy decyzyjne, które powinny być domeną szkoleniowców, działaczy, itp. Zawsze starałem się działać raczej na „zapleczu” i pomagać, tworzyć warunki do organizowania i uprawiania sportu. Myślę, że kilka rzeczy udało mi się zrobić. Za takie uważam m.in. awans Płomienia Trzeszczany z B Klasy do Okręgówki, stworzenie pierwszego w naszym województwie systemu stypendiów sportowych, z których do dzisiaj korzystają m.in. zawodnicy Unii, pomysł „Biegu Herbowego”, czy reaktywowanie Plebiscytu na Najlepszego Trenera i Sportowca Powiatu Hrubieszowskiego.</p>
<p><strong>Ostatnio prasa zamojska publikuje, jakie dotacje otrzymują kluby z Zamościa, są one dużo wyższe od hrubieszowskich, czy jest szansa na ich zwiększenie u nas?</strong></p>
<p>- W tym krótkim czasie mojego prezesowania odbyliśmy już kilka spotkań, m.in. na temat finansowania działalności Klubu. Pewne sprawy wymagają szybkiego porządkowania i innych rozwiązań. Zarówno z punktu widzenia poprawności zarządzania środkami publicznymi, jak i z potrzeby dostosowania się do wymogów nowej ustawy o sporcie. W najbliższym czasie należy oczekiwać pewnych zmian w tym zakresie. Więcej będę mógł powiedzieć po podjęciu decyzji, które leżą po stronie Burmistrza Miasta i Rady Miejskiej. Musimy jednak mieć świadomość tego, że z budżetu miasta wielkich pieniędzy na sport nie da się dzisiaj wygospodarować, tak jak nie można wprost porównywać budżetów Zamościa i Hrubieszowa. Zwracam także uwagę na fakt, że nie wszystkie kluby zamojskie otrzymują duże pieniądze w formie dotacji z budżetu. Na największe mogą liczyć te, które uzyskują dobre wyniki sportowe, uczestniczą z powodzeniem w zawodach organizowanych przez związki sportowe, itd.</p>
<p><strong>Podobnie jest ze stypendiami, nagrodami za osiągnięcia szczególne, itp., najlepsi zawodnicy mogą nadal zostawiać Unię, jak otrzymają propozycję, więc …?</strong></p>
<p>- Myślę, że system stypendialny i system nagród zbudowany w mieście i powiecie nie są wcale takie złe. Zawodnik, który osiąga dobre wyniki, wcale nieźle może z nich „wyciągnąć”. Nie obejmują one zawodników piłki nożnej i w tym zakresie jest jeszcze sporo do zrobienia. Właśnie rozpoczęliśmy pewne prace na tym odcinku. Co do jednego w Zarządzie Klubu jesteśmy zgodni. System wynagradzania zawodników musi uwzględniać ich zaangażowanie i wyniki sportowe. Dysponujemy pieniędzmi publicznymi i muszą one być jak najbardziej efektywnie wykorzystywane.</p>
<p><strong>Działa nieoficjalna strona internetowa Unii, czas najwyższy na stronę oficjalną, co Pan na to?</strong></p>
<p>- Też tak uważam. Nad koncepcją strony internetowej, sposobem komunikowania się z kibicami i mediami pracuje już Artur Kern. Będziemy go w tym wspierać i myślę, że w momencie, kiedy do kasy Klubu wpłyną pierwsze kwoty z dotacji załatwimy tą kwestię.</p>
<p><strong>Nieodzowna jest współpraca na linii: klub &#8211; szkoła &#8211; rodzice, jak pan to widzi?</strong></p>
<p>- Miałem okazję kilkanaście dni temu uczestniczyć w spotkaniu działaczy sportowych, dyrektorów szkół, nauczycieli wychowania fizycznego i radnych miejskich, którego organizatorem był Burmistrz Miasta. Wiele spraw zostało wyjaśnionych. Wszyscy uznali, że musi dojść do bliższej współpracy szkół z Klubem. Sama dobra wola to jednak za mało. Trzeba zbudować pewien system. Na to jednak trzeba trochę czasu.</p>
<p><strong>W latach 2002-2004 działał pan już w Zarządzie MKS Unia, jak pan ten okres wspomina i dlaczego?</strong></p>
<p>- Wcześniej, w latach 1999 – 2000, byłem przewodniczącym reaktywowanej Społecznej Rady MKS „Unia” Hrubieszów, działającej w formule zakładu budżetowego. To wówczas, w sezonie 1999/2000 wprowadziliśmy pierwszy raz „Unię” do IV Ligii. Bardzo miło wspominam to wydarzenie i mecz inaugurujący rozgrywki w Sandomierzu. Po utworzeniu w 2002 r. stowarzyszenia MKS „Unia” wszedłem w skład pierwszego zarządu, któremu przewodniczył Pan Jarosław Woźniak, ówczesny Burmistrz Miasta. Ten okres to gra Unii w IV Lidze Lubelskiej oraz niestety jej spadek w 2003 roku do V Ligii oraz dobre wyniki ciężarowców i lekkoatletów. To także czas próby – niestety niezbyt udanej – reaktywowania w Klubie piłki ręcznej. W sumie był to dla mnie czas zarówno sukcesów, jak niepowodzeń naszych sportowców.</p>
<p><strong>Kiedy pierwsze zebranie Zarządu Unii i czy zdradzi nam pan, chociaż kilka tematów?</strong></p>
<p>- Pierwsze posiedzenie Zarządu w zmienionym składzie już się odbyło, w dniu 23 stycznia br. Pierwsze decyzje zostały podjęte i dotyczą konieczności uporządkowania spraw wewnętrznych w Klubie, przygotowania się do zmiany statutu Klubu, jego rejestracji sądowej, zmiany zasad finansowania działalności, współpracy z HOSiR, przygotowania do wiosennej rundy rozgrywkowej w piłce nożnej. Zarząd podjął decyzję o zatrudnieniu M. Cisło na trenera pierwszego zespołu Unii oraz odbył pierwsze spotkanie z piłkarzami, którzy wznowili treningi.</p>
<p><strong>Wielokrotnie, różnym Zarządom Unii proponowałem, że społecznie opracuję Biuletyn danego roku z wszystkich dyscyplin, niestety, nikt nie podjął tematu, jak pan myśli za pana Prezesury jest na to szansa?</strong></p>
<p>- Jestem przekonany, że uda się nam to załatwić. Każda, bowiem forma promocji działalności Klubu jest potrzebna. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości.</p>
<p><strong>Dziękuję za odpowiedzi i życzę owocnego oraz satysfakcjonującego działania!</strong></p>
<p>- Również dziękuję i pozdrawiam wszystkich sympatyków sportu i naszego Klubu.</p>
<p><em><strong>Zdzisław Kosakowski</strong></em></p>
<p>źródło: <a href="http://lubiehrubie.pl/wiadomosci/wywiad-z-prezesem-mks-unia-w-hrubieszowie-p-zdzislawem-kosakowskim"><strong>lubiehrubie.pl</strong></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/01/28/zdzislaw-koskowski-dobro-sportu-hrubieszowskiego-jest-dla-mnie-sprawa-wazna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bogdan Bławacki: Chciałbym po raz drugi cieszyć się z sukcesu awansu do II ligi</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/01/26/49569/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/01/26/49569/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 13:53:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marek78</dc:creator>
				<category><![CDATA[III liga]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasovia Tomaszów Lubelski]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=49569</guid>
		<description><![CDATA[Obszernego wywiadu dla Tygodnika Tomaszowskiego udzielił nowy szkoleniowiec Tomasovii Bogdan Bławacki. Były trener Spartakusa Szarowola, rozpoczął pracę z zespołem 10 stycznia z dokładnie określonym celem &#8211; utrzymaniem trzeciej ligi w Tomaszowie. Po półtorarocznej przerwie i wyjeździe z Lublina na Ukrainę zdecydował się Pan wrócić do Polski i znowu podjąć wyzwanie trenerskie, tym razem w Tomasovii. Rozumiem, że pozostał jakiś sentyment. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/26/49569/logo_tt-3/" rel="attachment wp-att-49572"><img class="size-full wp-image-49572 alignleft" title="logo_tt" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/logo_tt.jpg" alt="" width="300" height="100" /></a>Obszernego wywiadu dla Tygodnika Tomaszowskiego udzielił nowy szkoleniowiec Tomasovii <strong>Bogdan Bławacki</strong>. Były trener Spartakusa Szarowola, rozpoczął pracę z zespołem 10 stycznia z dokładnie określonym celem &#8211; utrzymaniem trzeciej ligi w Tomaszowie.</p>
<p><strong>Po półtorarocznej przerwie i wyjeździe z Lublina na Ukrainę zdecydował się Pan wrócić do Polski i znowu podjąć wyzwanie trenerskie, tym razem w Tomasovii. Rozumiem, że pozostał jakiś sentyment. Co skłoniło Pana do przyjazdu do naszego kraju i tym bardziej do Tomaszowa Lubelskiego?</strong></p>
<p>- Kiedyś w prywatnej rozmowie z Panem mówiłem już, że korzenie Bławackich sięgają do Polski. Po drugie odległość Tomaszowa do rodzinnego Lwowa to tylko 100 kilometrów i ten aspekt ma również znaczenie w mojej decyzji. Po trzecie myślę, że polski futbol z materialnym zapleczem wyprzedza ukraiński, jest bardziej uporządkowany i ma czytelniejsze reguły.</p>
<p><strong>Ale przecież Pana ostatnia praca w Lublinie, nie jest raczej porównywalna do tej z czasów Spartakusa, nie wspominając już o wynikach?</strong></p>
<p>- Powiem tak, co do Motoru to był mój błąd. Gdyby wtedy przeszła tam cała drużyna Spartakusa, to do dnia dzisiejszego bym tam pracował, a pozycja zespołu w tabeli byłaby taka sama jak obecnie. Jednakże błędy w selekcji, brak czasu (trzy tygodnie do ligi), braki kadrowe w powiązaniu ze słabą selekcją sprawiły, że nie udało się stworzyć nowego zespołu na czas. Wtedy brane były jeszcze trzy inne warianty dotyczące mojej osoby i niestety ten nie był najtrafniejszy. Ale to już historia i nie chciałbym popełnić takiego błędu już w przyszłości.</p>
<p><strong>Dużo się mówiło wtedy w kuluarach o konflikcie między sztabem trenerskim, a piłkarzami i to szczególnie tymi tzw. „starymi”, którzy nie chcieli zgodzić się na ciężką pracę i wysiłek podczas treningów. Doszło do tego, że dotarły do nas informacje, że zespół gra przeciw Panu. Czy potwierdzi Pan te informacje, czy je Pan zdementuje?</strong></p>
<p>- Nie, to oczywiście nieprawda. Nie było między mną, a piłkarzami żadnych konfliktów. Bardzo dobrze rozumieliśmy wszyscy, jakie zadanie stoi przed nami. Co więcej nie było wcale tak, że źle graliśmy. Nawet w tych przegranych meczach wyglądaliśmy dobrze i co więcej tych meczów nie mieliśmy prawa przegrać. Dodatkowo pierwszych sześć meczy graliśmy na boiskach rywali, bo murawa w Lublinie nie była gotowa. To ciężki egzamin; nowy trener, nowy zespół i mecze na wyjazdach. A do tego organizacja pracy w Szarowoli była o głowę lepsza niż w Motorze. Logistyka katastrofalna, albo transportu nie było, albo wyżywienia, czy nawet boiska do treningu. I na domiar złego nie było wygranych.</p>
<p><strong>Przez ten okres miał Pan możliwość oglądać zespoły trzecioligowe z Podkarpacia i Lubelszczyzny oraz drugoligowych rywali Motoru. Proszę powiedzieć czy zespoły z tych dwóch lig bardzo się od siebie różnią?</strong></p>
<p>- Różnicy dla mnie praktycznie nie ma, jeżeli jest to są dwa trzy zespoły w drugiej lidze, które posiadają solidną kadrę, profesjonalną organizację i one nadają ton rozgrywkom, ale zarówno w jednej jak i drugiej lidze każdy może wygrać z każdym. A zespoły z czołówki III ligi mogą swobodnie grać z rywalami z II ligi.</p>
<p><strong>Co działo się z Panem po okresie „lubelskim” ? Wyjechał Pan na Ukrainę i podjął pracę w zespole zaplecza ekstraklasy.</strong></p>
<p>- Tak miałem półroczną przygodę z I-ligowym Energetykiem Bursztyn. Powierzono mi zadanie uratowania drużyny przed spadkiem z zaplecza ekstraklasy ukraińskiej. Trudne zadanie, bowiem musiałem ratować zespół dopiero w kwietniu. Na koniec graliśmy mecz ze spadkowiczem, który wygraliśmy 2:0 i utrzymaliśmy ligę. Zadanie wypełniłem, jednak później, kiedy przedstawiłem Prezesowi w punktach, jakich zmian potrzeba w drużynie, okazało się to tylko moją wizją. Realia były inne i żaden z tych projektów nie został spełniony. Do tego doszły jeszcze inne aspekty, o których nie chcę mówić, a na które nie mogłem się zgodzić i zdecydowałem się odejść. Tam było tak, że na sukcesy pracował sztab trenerski, a pozostali przychodzili na mecze jak do teatru.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/26/49569/sony-dsc-25/" rel="attachment wp-att-49571"><img class="size-large wp-image-49571 aligncenter" title="SONY DSC" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/2nqy90n-500x332.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a><br />
<strong><em>foto: lubelskapilka.net</em></strong></p>
<p><strong>Dobrze. Przejdźmy teraz do tematu Tomasovii. Pamiętam Pana z czasów pojedynków derbowych ze Spartakusem , kiedy był Pan pod wrażeniem gry tomaszowian, nie ukrywając swoich pochlebnych opinii o umiejętnościach poszczególnych piłkarzy. Mówił Pan, że Tomaszów ma doskonałych kibiców, obiekt oraz wyszkolonych piłkarzy i zasługuje na wyższą ligę. A wtedy na pewno stadion by się zapełniał. Czy nadal tak Pan uważa? </strong></p>
<p>- Oczywiście. Na dzień dzisiejszy musimy tak przygotować zespół, żeby w drugiej rundzie uniknąć spadku i takie mam główne zadanie. W głowie mam jednak plan, żeby zespół Tomasovii, tak jak wszystkie, w których pracowałem rozwijał się i szedł do przodu. Na pewno chciałbym po raz drugi cieszyć się z sukcesu awansu do drugiej ligi, ale na to trzeba czasu i ogromnej pracy, nie tylko mojej, ale przede wszystkim zawodników. Chciałbym, aby w 75-80 procentach taki awans wywalczyli miejscowi chłopcy, bowiem wszystkie warunki do tego tutaj w Tomasovii są! Rozmawiałem wiele z dyrektorem Pryciukiem i prezesem Witkowskim i wiem, że w każdym roczniku trzech, czterech chłopców nadaje się do gry w pierwszej drużynie. Myślę, że tak właśnie będzie, choć to na razie plany. Pracuję dopiero jedenaście dni, nie podpisałem na razie kontraktu. Jednak nie chciałbym zmieniać szybko pracodawcy, choć wiem, że na początku będzie ciężko. Im szybciej piłkarze przestawią się na taki tryb trenowania, jaki im przygotowuję, tym szybciej przyjdą efekty.</p>
<p><strong>To czego oczekuje Pan od piłkarzy, jaki styl gry pokaże Tomasovia pod wodzą Bogdana Bławackiego?</strong></p>
<p>- Na pewno będę wymagał od zespołu gry ofensywnej. Gdyby boisko podzielić na trzy strefy, to pierwsza (obrona) i druga (pomoc) – w nich piłkarze będą musieli grać na jeden-dwa kontakty. Więcej będą mogli jedynie napastnicy. Zawsze chciałem grać atakiem pozycyjnym, to mój zespół ma dyktować warunki na boisku, a nie czekać na to, co zrobi przeciwnik. Chciałbym, aby tak było też tutaj. To Tomasovii mają bać się rywale. Każdy zawodnik ma znać swoje zadanie i piłka ma szybko „chodzić” od nogi do nogi. Bieganie z piłką to nie mój styl i to będę starał się wyeliminować z gry zespołu.</p>
<p><strong>Trener Bławacki znany jest z perfekcyjnego przygotowania do sezonu oraz okresu treningowego. Czy ma Pan już gotowy cały okres zimowych przygotowań?</strong></p>
<p>- Tak, to podstawa. Mówiłem już piłkarzom, że do początku drugiej rundy musimy przejść 85 jednostek treningowych w tym 25 zajęć taktycznych. Rozegramy również w tym okresie dziesięć meczy sparingowych i trzy wewnętrzne gierki. Całość przygotowań podzielona jest na trzy etapy. Pierwszy zakończy się 28 stycznia meczem z Lublinianką, drugi potrwa do 17 lutego, a trzeci zakończy się przed pierwszym meczem sezonu. Pierwszy oczywiście obejmuje prace nad ogólną wytrzymałością m.in. zajęcia w siłowni, drugi pracę nad specjalną wytrzymałością i trzeci szybkość. Ale chciałbym, żeby na każdym z tych etapów były również ćwiczenia z piłką, na przykład na orliku. Na ostatnim treningu spytałem chłopaków co chcecie: biegać do lasu, czy na orlik? Wybrali orlik. Po treningu usłyszałem, a może lepiej było jednak do lasu…</p>
<p><strong>Pamiętam, że na początku przygotowań razem z trenerem Gijem dokonywaliście procentowego określenia aktualnej stanu drużyny w kontekście tego, jaką chcecie widzieć. Ile procent z tego, co chciałby Pan zobaczyć jest teraz?</strong></p>
<p>- Obecnie formę i stan zespołu określam na 10-15 procent. Dopiero za jakiś czas powiem panu jak to wygląda, a to dlatego, że nie wszyscy zawodnicy są w równym cyklu treningowym. Chociaż jeżeli mówimy o zestawieniu składu i pozycjach na boisku, to przygotowany jestem na trzy-cztery warianty.</p>
<p><strong>To jasne, bowiem sporym problemem Tomasovii w trakcie sezonu były absencje piłkarzy czy to z powodu kontuzji, czy innych obowiązków…</strong></p>
<p>- Kto będzie grał decydowała będzie rywalizacja na pozycjach. Pamiętać należy, że w każdym meczu musi grać dwóch młodzieżowców. Musimy być przygotowani na wszystkie warianty. Mam nadzieję, że już pierwszy obóz tutaj w Tomaszowie da odpowiedzi na wszystkie pytania odnośnie składu.</p>
<p><strong>Zadam Panu teraz pytanie, na które odpowiedzi szukają niemal wszyscy kibice. Ilu obcokrajowców przewiduje Pan w składzie trzecioligowej Tomasovii?</strong></p>
<p>- Niech kibice będą spokojni. Myślę, że w szerokiej kadrze znajdzie się pięciu, góra sześciu obcokrajowców, z czego w meczu nie powinno grac więcej niż trzech. Podkreślam, że będę kład nacisk na to, żeby w zespole grali miejscowi chłopcy z Tomasovii i regionu. Choć nie będą mogli odstawać od pozostałych. Chłopcy do tej pory mają w nogach już prawie siedemdziesiąt przebiegniętych kilometrów, więc różnice będą łatwe do zauważenia. Było to widać podczas meczu z Koroną.</p>
<p><strong>Na koniec zapytam jeszcze jak na Pana ponowny wyjazd do Polski zareagowała żona. Przypomnijmy czytelnikom, że jest Pan żonaty od 26 lat, ma Pan dwoje dorosłych dzieci i… jest Pan pracoholikiem o niezwykle ciepłym i przyjaznym usposobieniu…</strong></p>
<p>- Moje dzieci są już niezależne i samodzielne, zaś ja chciałbym swoja przyszłość związać z Polską i tutaj z żoną żyć i pracować. Jak będzie jednak nie wiem. Wiem za to na pewno, że czuję się tutaj spokojnie.</p>
<p><strong>Czego zatem możemy Panu życzyć?</strong></p>
<p>- Zdrowia przede wszystkim, zaś w sferze sportowej chciałbym oczywiście utrzymać zespół w tej lidze, choć siódme, szóste, a może i wyższe miejsce na koniec sezonu bardzo by mnie ucieszyło. Choć ogromną radość i taki wewnętrzny spokój daje mi już praca tutaj.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę sukcesu z nową drużyną.</strong></p>
<p style="text-align: left;">Rozmawiał <strong>Krzysztof Świętojański</strong></p>
<p> źródło: <strong>Tygodnik Tomaszowski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/01/26/49569/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sylwester Zdunek: Liczę, że odbuduje się w Omedze</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/01/25/sylwester-zdunek-licze-ze-odbuduje-sie-w-omedze/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/01/25/sylwester-zdunek-licze-ze-odbuduje-sie-w-omedze/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 20:29:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>caro</dc:creator>
				<category><![CDATA[IV liga]]></category>
		<category><![CDATA[Omega Stary Zamość]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=49420</guid>
		<description><![CDATA[W sezonie 2010/2011 był najskuteczniejszym strzelcem Chełmianki Chełm w rozgrywkach trzeciej ligi, mając w swoim dorobku osiem goli. Latem przeszedł do Stali Sanok, w której nie spisał się najlepiej, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców w rundzie jesiennej. Teraz wraca na Zamojszczyznę, &#8211; jak sam przyznaje &#8211; by się odbudować, i ewentualnie myśleć o grze w wyższej klasie rozrywkowej. Sylwester [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/25/sylwester-zdunek-licze-ze-odbuduje-sie-w-omedze/logo_omega-4/" rel="attachment wp-att-49485"><img class="alignleft size-full wp-image-49485" title="logo_omega" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/logo_omega.jpg" alt="" width="118" height="156" /></a>W sezonie 2010/2011 był najskuteczniejszym strzelcem Chełmianki Chełm w rozgrywkach trzeciej ligi, mając w swoim dorobku osiem goli. Latem przeszedł do Stali Sanok, w której nie spisał się najlepiej, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców w rundzie jesiennej. Teraz wraca na Zamojszczyznę, &#8211; jak sam przyznaje &#8211; by się odbudować, i ewentualnie myśleć o grze w wyższej klasie rozrywkowej. <strong>Sylwester Zdunek,</strong> bo o nim mowa, odpowiedział na pytania Lubelskiej Piłki.<span id="more-49420"></span></p>
<p><strong>= Przechodząc do Stali Sanok zapowiadałeś walkę o wyższe cele. Pobyt na Podkarpaciu w ogólnym ujęciu należy uznać chyba jako nieudany?</strong></p>
<p>- Na pewno nie na to liczyłem wyjeżdżając do Sanoka. Chciałem osiągnąć więcej. Mam jednak nadzieję, że pobyt w Stali zaprocentuje na plus w przyszłości.</p>
<p><strong>= Co zaważyło na to, że Stal zaprezentowała się jesienią tak słabo, w stosunku do poprzednich sezonów, kiedy była w czołówce III ligi?</strong></p>
<p>- Powiem tak: moja forma odzwierciedlała formę całej drużyny.</p>
<p><strong>= Dlaczego opuściłeś Sanok? Zadecydowały po prostu sprawy rodzinne i chęć bycia bliżej rodzinnego domu?</strong></p>
<p>- Chciałem wrócić do rodziny, znajomych i odbudować się sportowo i psychicznie. Czułem po prostu, że w Sanoku może mi się to nie udać.</p>
<p><strong>= Zostałeś niedawno piłkarzem Omegi Stary Zamość. Ekipa spod Zamościa spisuje się bardzo dobrze w rozgrywkach IV ligi. Skąd w ogóle pomysł na grę w tym klubie?</strong></p>
<p>- Znam ludzi ze Starego Zamościa jeszcze za czasów gry w Nordzie Wysokie. Już wcześniej byli mną zainteresowani. Teraz pojawiła się propozycja, więc z niej skorzystałem.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/25/sylwester-zdunek-licze-ze-odbuduje-sie-w-omedze/14-2/" rel="attachment wp-att-49439"><img class="size-full wp-image-49439 aligncenter" title="14" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/14.jpg" alt="" width="520" height="360" /></a></p>
<p><strong>= Przechodząc do Sanoka chciałeś się rozwijać, grać wyżej. Teraz zostałeś graczem czwartoligowca. Nie sądzisz, że to mały spadek? Chyba stać cię na grę na dobrym, trzecioligowym poziomie?</strong></p>
<p>- Przejścia do Omegi absolutnie nie rozważam w kategorii spadku. Klub jest ułożony niż nie jedna ekipa z trzeciej ligi.</p>
<p><strong>= A nie chciałeś wrócić na stare śmieci do Chełma?</strong></p>
<p>- Lubię wracać do Chełma, mam tam dużo znajomych i jeżeli jest tylko możliwość to tam jeżdżę. Chełmianka na zawsze utkwiła we mnie. To właśnie tam moja przygoda z  piłką nabrała tempa. Jeżeli kiedyś będę miał szansę to z przyjemnością zagram dla tamtych kibiców.</p>
<p><strong>= Już w pierwszej gierce wewnętrznej w nowy klubie Omedze pokazałeś się z dobrej strony, strzelając trzy gole. Liczysz, że w Starym Zamościu się odbudujesz?</strong></p>
<p>- Jakbym nie wierzył w to, że odbuduje się w Omedze, to by mnie tutaj nie było.</p>
<p><strong>= Chciałbyś spróbować swoich sił jeszcze gdzieś wyżej?</strong></p>
<p>- Jeśli pojawi się taka oferta to na pewno będę chciał grać na wyższym szczeblu, aniżeli czwarta liga. Wcześniej jednak muszę pokazać się z dobrej strony na boisku.</p>
<p><em>źródło: <strong>własne</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/01/25/sylwester-zdunek-licze-ze-odbuduje-sie-w-omedze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zenon Maksymiak (Granica. L. K): Nasz występ oceniam na czwórkę</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/01/12/zenon-maksymiak-granica-l-k-nasz-wystep-oceniam-na-czworke/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/01/12/zenon-maksymiak-granica-l-k-nasz-wystep-oceniam-na-czworke/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 20:04:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marek78</dc:creator>
				<category><![CDATA[A klasa]]></category>
		<category><![CDATA[Niższe ligi]]></category>
		<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=48495</guid>
		<description><![CDATA[Granica Lubycza Królewska to dobrze znany zespół sympatykom futbolu na Lubelszyźnie. Niejeden sympatyk do dziś pamięta czasy, gdy Granica grała w IV &#8211; lidze tocząc wyrównane boje min. z Tomasovią, Stalą Kraśnik czy Lublinianką. Losy klubu potoczyły się jednak tak, że dzisiaj drużyna występuje w A klasie (grupa II zamojska), gdzie po rundzie jesiennej zajmuje czwarte miejsce. Szkoleniowcem &#8222;czerwono &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/12/zenon-maksymiak-granica-l-k-nasz-wystep-oceniam-na-czworke/images-45/" rel="attachment wp-att-48509"><img class="size-full wp-image-48509 alignleft" title="images" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/images10.jpeg" alt="" width="132" height="166" /></a>Granica Lubycza Królewska to dobrze znany zespół sympatykom futbolu na Lubelszyźnie. Niejeden sympatyk do dziś pamięta czasy, gdy Granica grała w IV &#8211; lidze tocząc wyrównane boje min. z Tomasovią, Stalą Kraśnik czy Lublinianką. Losy klubu potoczyły się jednak tak, że dzisiaj drużyna występuje w A klasie (grupa II zamojska), gdzie po rundzie jesiennej zajmuje czwarte miejsce. Szkoleniowcem &#8222;czerwono &#8211; zielono- niebieskich&#8221; jest <strong>Zenon Maksymiak</strong>, który udzielił ciekawego wywiadu <strong>Tygodnikowi Tomaszowskiemu</strong>.</p>
<p><strong>Tomasz Maliszewski: Jak oceni pan minioną rundę jesienną w wykonaniu swojego zespołu?</strong></p>
<p>- Myślę, że nie tylko ja, ale sami piłkarze są trochę zawiedzeni. Mogło być lepiej, ale nie ma też co narzekać. Przegraliśmy trzy mecze i to z drużynami, które są przed nami. Ulegliśmy różnicą tylko jednej bramki, a do remisów zabrakło bardzo niewiele. Podział punktów w spotkaniu z czołówką dawałby nam ralne szanse szanse na myślenie o awansie. Oczywiście, jest jeszcze druga runda, więc wszystko jest możliwe.<br />
Straciliśmy najmniej bramek w całej stawce, co jest bardzo pocieszające. Gdybym miał oceniać nasz występ w skali szkolnej, to dałbym czwórkę, podobnie jak miejsce, które zajmujemy.</p>
<p><strong>W Granicy przez całą rundę przewinęło się aż 31 piłkarzy. To bardzo dużo.</strong></p>
<p>- Tu był nasz problem. Nie było w zespole stabilizacji. Porównując np. z Bełżcem, gdzie grano praktycznie tym samym składem, my nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Część zawodników uczyła się, inni pracowali. Posiłkowałem się także juniorami. Jednak są i dobre strony tego, że grało tak dużo zawodników. Przy awansie trzeba mieć &#8222;szeroką ławkę&#8221;, więc z tym nie mielibyśmy problemów. Muszę pochwalić także grupę juniorską, która w swojej grupie zajęła pierwsze miejsce. Rokuje to dobrze na przyszłość i myślę, że kilku chłopaków będzie niedługo z powodzeniem radzić sobie w seniorach.<br />
Jesienią z bardzo dobrej strony pokazał się 16 &#8211; latek <strong>Jacek Kulpa</strong>. Wchodził jako &#8222;joker&#8221;, zmieniając prezesa <strong>Bondyrę</strong>, i strzelił trzy bramki.</p>
<p><strong>Nie było jakiegoś zdecydowanego lidera drużyny. Najwięcej bramek zdobył Rafał Cygan, ale do bramki rywali trafiało także innych dwunastu zawodników.</strong></p>
<p>- Rzeczywiście, nie mieliśmy takiego zawodnika, który wykorzystywałby te sytuacje, które sobie stworzyliśmy. Gdyby był taki snajper, na pewno bylibyśmy wyżej w tabeli. Ustawiam tak drużynę, aby inni także mogi wpisać się na listę strzelców. Dlatego aż tylu zawodników pokonywało bramkarzy rywali.</p>
<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/12/zenon-maksymiak-granica-l-k-nasz-wystep-oceniam-na-czworke/granica-andoria-seniorzy-2199131/" rel="attachment wp-att-48510"><img class="size-large wp-image-48510 aligncenter" title="granica-andoria-seniorzy--2199131" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/granica-andoria-seniorzy-2199131-500x333.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p><strong>Jakie są cele i plany na wiosnę?</strong></p>
<p>- Naszym celem na wiosnę będzie zajęcie jak najlepszego miejsca na koniec sezonu. Gramy amatorsko i musimy cieszyć się z tego, co osiągniemy. Życzyłbym sobie, aby niektórzy wybili się i mogli grać w klubach z wyższej ligi. Tak jak mówiłem, przed nami jeszcze cała runda wiosenna. Choć tracimy do prowadzącej dwójki dziewięć punktów, to w walce o awans wszystko jest jeszcze możliwe. Nie ciąży na nas presja i nikt nam &#8222;głowy nie urwie&#8221;, jak nie awansujemy.<br />
Trzeba także liczyć się z kosztami, jakie niesie za sobą wyższa klasa rozgrywkowa. Czasami lepiej spokojnie sobie radzić w niższej lidze, niż później borykać się z problemami, które niesie za sobą np. okręgówka. Obecnie spotykamy się, na hali trzy razy w tygodniu, ale pełną parą ruszymy w lutym. Mam w planie rozegrać kilka sparingów. Na razie mam ustalone gry kontrolne z Narolem, a następne gry ustalimy bliżej lutego.</p>
<p>źródło <strong>Tygodnik Tomaszowski / autor: Tomasz Maliszewski / foto: glksgranica.futbolowo.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/01/12/zenon-maksymiak-granica-l-k-nasz-wystep-oceniam-na-czworke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patryk Błaziak (Victoria Parczew): Nadal będę strzelał rzuty karne</title>
		<link>http://lubelskapilka.net/2012/01/11/patryk-blaziak-victoria-parczew-nadal-bede-strzelal-rzuty-karne/</link>
		<comments>http://lubelskapilka.net/2012/01/11/patryk-blaziak-victoria-parczew-nadal-bede-strzelal-rzuty-karne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 19:07:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Kmieć</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pasek]]></category>
		<category><![CDATA[V liga bialskopodlaska]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubelskapilka.net/?p=48474</guid>
		<description><![CDATA[Bramkostrzelny Patryk Błaziak to wyróżniający się zawodnik występującej w piątej lidze bialskopodlaskiej Victorii Parczew. W obecnym sezonie zdobył 11 goli, ale nie wiadomo, czy na wiosnę będzie nadal zdobywał bramki dla parczewskiego klubu. Zainteresowanie jego osobą wykazuje Górnik 1979 Łęczna, a sam piłkarz przyznaje, że chętnie zagrałby w jego barwach. Grasz w Victorii od 3 lat, jak oceniasz ten czas? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubelskapilka.net/2012/01/11/patryk-blaziak-victoria-parczew-nadal-bede-strzelal-rzuty-karne/blaziak11/" rel="attachment wp-att-48479"><img class="alignleft size-full wp-image-48479" title="blaziak11" src="http://lubelskapilka.net/wp-content/uploads/2012/01/blaziak11.jpg" alt="" width="156" height="156" /></a>Bramkostrzelny <strong>Patryk Błaziak</strong> to wyróżniający się zawodnik występującej w piątej lidze bialskopodlaskiej Victorii Parczew. W obecnym sezonie zdobył 11 goli, ale nie wiadomo, czy na wiosnę będzie nadal zdobywał bramki dla parczewskiego klubu. Zainteresowanie jego osobą wykazuje Górnik 1979 Łęczna, a sam piłkarz przyznaje, że chętnie zagrałby w jego barwach.</p>
<p><strong>Grasz w Victorii od 3 lat, jak oceniasz ten czas?</strong></p>
<p><strong>Patryk Błaziak:</strong> &#8211; Czas spędzony w Parczewie oceniam za udany. Były lepsze i gorsze momenty, ale tak jest w każdej drużynie. Ostatnie pół roku było najlepsze w moim wykonaniu. Nie mówię tego dlatego, że strzeliłem 11 bramek, ale w końcu czułem się potrzebny i dostałem zaufanie trenera, czego wcześniej w Victorii nie czułem.</p>
<p><strong>Zdobyłeś 11 bramek co uplasował Cię na 3 miejscu na liście strzelców „okręgówki”. Czy żałujesz, że nie prowadzisz w tej kategorii?</strong></p>
<p>- Jedyne czego żałuje z tej rundy to tego, że nie zagrałem w meczu z Lutnią Piszczac, bo mogło by być całkiem inaczej niż się skończyło.</p>
<p><strong>W rundzie jesiennej byłeś kapitanem zespołu. Jak uważasz czy dobrze wypełniałeś swoje obowiązki?</strong></p>
<p>- Byłem kapitanem i bardzo mi było z tym dobrze myślę, że i to wpłynęło na moją dyspozycję, myślę że dobrze wypełniłem role kapitana.</p>
<p><strong>Niestety w tym sezonie została przerwana twoja seria strzelonych rzutów karnych. Czy nie trafiona „jedenastka” wpłynęła na kolejne rzuty karne, czy nadal pewnie podchodzisz do „jedenastek”?</strong></p>
<p>- Ten nietrafiony karny tylko mi pomógł, ponieważ po tej jedenastce do każdego karnego podchodziłem bardziej skoncentrowany. Nadal będę wykonywał rzuty karne, czy to w Parczewie, czy w nowym klubie bo mylę się tylko raz na 100, więc teraz jeszcze długa seria przede mną (śmiech).</p>
<p><strong>Strzeliłeś 26 bramek dla Victorii. Które z nich zapamiętasz?</strong></p>
<p>- 26 bramek to dobry wynik jak na pomocnika, chociaż grałem parę meczy w ataku, ale w środku pomocy czuje się zdecydowanie najlepiej. Bramek nie zapamiętuję, jednak mam swoje dwie ulubione. Są to: bramka z Agrosportem u siebie, gdzie strzeliłem z daleka lewą nogą i wpadły same &#8222;widełki&#8221; i oczywiście bramka z Adamowem rzut wolny i strzał taki jaki chciałem.</p>
<p>źródło: <strong><em>youtube.com / lukiMKS13</em></strong><br />
<object width="500" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/epXlEWJlhT0?version=3&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed width="500" height="300" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/epXlEWJlhT0?version=3&amp;hl=pl_PL" allowFullScreen="true" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" /></object></p>
<p><strong>Grając w Parczewie występowałeś na kilku pozycjach, środkowy pomocnik, boczny pomocnik, napastnik a nawet bramkarz. Na której z nich czujesz się najlepiej?</strong></p>
<p>- Na to pytanie odpowiedziałem w poprzedniej odpowiedzi, zdecydowanie wolę grę w środku pomocy.</p>
<p><strong>Czego według Ciebie zabrakło, abyście zakończyli rundę na pierwszej pozycji?</strong></p>
<p>- Myślę, że zabrakło troszkę doświadczenia, ponieważ takie mecze jak z Bizonem czy z Janovią poprostu trzeba wygrywać, a my wyszliśmy na te mecze rozkojarzeni i widać było to na boisku.</p>
<p><strong>Z pewnych źródeł wiadomo, że interesuje się Tobą reaktywowany przez kibiców Górnik 1979 Łęczna. Podobno do klubu wpłynęło nawet oficjalne pismo z Łęcznej. Jak odniesiesz się do tej sytuacji?</strong></p>
<p>- Tak, to prawda. Górnik to mój klub od małego, grałem tam prawie 10 lat i myślę, że to było by wspaniałe, gdybym zagrał znów w Łęcznej dla kibiców, którzy robią wszytko, żeby ten klub istniał dalej, za co trzeba ich szanować. Trenował mnie już J. Fiedeń i uważam, że jest to jeden z najlepszych trenerów jakich znam, więc bardzo chętnie znów bym u pana Jacka trenował. Zresztą mam tam wielu kolegów z którymi grałem, zatem na pewno rozmyślam grę w Górnik 1979 Łęczna.</p>
<p><strong>Czy popierasz inicjatywę kibiców Górnika?</strong></p>
<p>- Sentyment i przywiązanie do klubu, chodzę na mecze i taka atmosfera jaka panuję na każdym meczu Górnika naprawdę może zaimponować. Zdecydowanie popieram i szanuję ich za to, co robią.</p>
<p><strong>Jak oceniasz realne szanse Górnika, do której ligi mogą dotrzeć?</strong></p>
<p>- Szczerze to z tą kadrą co mają teraz, to spokojnie IV liga, a z małymi wzmocnieniami myślę, że nawet III.</p>
<p><strong>Czy jakbyś został jeszcze na rundę wiosenną to liczyłbyś, że jeszcze wyprzedzicie Lutnię Piszczac?</strong></p>
<p>- Gdybym został w Parczewie, to z innym nastawieniem niż awans do IV ligi bym nie miał po co wychodzić na boisko. W końcu po to się gra w piłkę, żeby wygrywać. Nigdy nie twierdziłem, że jestem od kogoś lepszy. Chcę być po prostu dobry i grać o jak najwyższe cele i w jak najwyższej lidze, więc dlatego czas w Parczewie się raczej dla mnie skończył.</p>
<p>źródło: <strong>victoriaparczew.futbolowo.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubelskapilka.net/2012/01/11/patryk-blaziak-victoria-parczew-nadal-bede-strzelal-rzuty-karne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

